Szokująca przepowiednia słynnej jasnowidzki ws. Dawidka. Wmuruje was w ziemię

Przepowiednie tej słynnej wróżbitki zwalają z nóg. Zdecydowała się na wypowiedź dotyczącą zaginionego Dawidka, a jej słowa nie pozostawiają wątpliwości.

Przepowiednie często kojarzą nam się z przewidywaniem tego, co ma dopiero nastąpić w przyszlości, jednak w tak tajemniczej sprawie, jak zaginięcie 5-letniego Dawida również i wróżbici mają pole do popisu. Policji już od ponad tygodnia nie udało się znaleźć chłopca, a ślady, które pozostawił jego ojciec, nie wskazują jednoznacznie, co mogło się stać z maluchem oraz gdzie się teraz znajduje.

.

O swoich przeczuciach dotyczących tej sprawy mówił już Krzysztof Jackowski, jednak teraz głos w sprawie zabrała także słynna jasnowidzka Maja Danilewicz, której wizje mogą zaskoczyć wiele osób. Kobieta odnosi się w nich zarówno do tego, gdzie może znajdować się chłopiec, jak również do zachowania jego ojca.

Maja Danilewicz ujawniła swoje przepowiednie dotyczące Dawida Żukowskiego

W sprawie zaginięcia Dawidka wypowiadało się wiele osób – zarówno ci, którzy cały czas pracują nad jego odnalezieniem, jak i ci pośrednio związani ze sprawą. Policja już kilkukrotnie sprawdzała obszar, w którym teoretycznie mógł zostać porzucony chłopiec, a według detektywa Rutkowskiego najbardziej prawdopodobne jest, że Dawidek znajduje się w jednym z pobliskich zbiorników wodnych.

Maja Danilewicz jednak ma co do tego zupełnie inne zdanie. Swoje przepowiednie przedstawiła w mediach i według niej Dawidek wciąż może żyć i raczej nie został utopiony. Jasnowidz oczywiście informuje, że może się mylić, jednak jej stanowisko w tej sprawie jest niezmienne i stawia sprawę jasno.

– Patrzyłam na Dawida i wcale nie widzę w jego oczach, żeby dziecko nie żyło. Nie widzę też dziecka, żeby było gdzieś porzucone w wodzie, Ojciec nie miał takich planów. Być może się mylę, ale na dzień dzisiejszy moja analiza się nie zmieniła – powiedziała Maja Danielewicz w rozmowie z „Super Expressem”.

Danielewicz zwraca uwagę, że w poszukiwaniu chłopca najbardziej kluczowym obszarem jest teren, gdzie tata Dawidka zostawił auto, a także odcinek pomiędzy bliżej nieokreślonym przystankiem, a pobliskim kościołem. Jasnowidz twierdzi, że tata chłopca zatrzymywał się tam dwukrotnie w określonym celu. Mężczyzna miał tam na kogoś czekać.

– Myślę, że kluczowy teren, to teren od jakiegoś przystanku do tego kościoła lub parafii oraz teren po lewej stronie gdzie tato Dawidka zostawił auto. Czy to Rondo Konotopa to właściwe miejsce? Mam taki przekaz że pan Paweł zatrzymywał się tam dwa razy, w jakimś określonym celu, na kogoś czekał – dodaje.

To może rzucić całkiem nowe światło na całą sprawę, ciężko jednak powiedzieć, czy policja zdecyduje wziąć wizję jasnowidzki pod uwagę.

źródło: pikio.pl

Share