Zmiany w składkach na ZUS. To mocno uderzy po firmach. Dostaną znacznie mniej pieniędzy „na rękę”.

Jeśli planowana przez Prawo i Sprawiedliwość reforma ZUS dojdzie do skutku, to mocno uderzy po kieszeniach polskich przedsiębiorców. Dostaną znacznie mniej pieniędzy „na rękę”.

Rząd PiS zapowiedział, że składka będzie uzależniona od dochodu. – Po wprowadzeniu Małej Działalności Gospodarczej, czyli (ZUS-PAP) od przychodu, idziemy w kierunku liczenia ZUS-u od dochodu i takiego zagwarantowania, żeby było łatwiej tym, którzy mają niższe dochody, którzy się rozkręcają, inwestują – powiedział premier Mateusz Morawiecki.

Co to może oznaczać w praktyce dla lepiej zarabiających przedsiębiorców, czyli tych rozliczających się z fiskusem za pomocą podatku liniowego? Drastyczny spadek dochodów na rękę.

„Gdyby rząd ‚na twardo’ wprowadził składki na ZUS od dochodu, to przy dzisiaj obowiązujących stawkach (na ubezpieczenie emerytalne, rentowe, chorobowe i wypadkowe, zdrowotne oraz na fundusz pracy) przeciętny, powyższy przedsiębiorca (płacący podatek liniowy) i osiągający dochód w wysokości 20 tys. zł zarobiłby na rękę aż o niemal jedną trzecią mniej!” – podaje „Rzeczpospolita”. Czyli zamiast 15,4 tys. zł, zostałoby mu 10,4 tys. zł – właśnie przez wzrost składek na ZUS.

Z kolei przedsiębiorcy z miesięcznym dochodem wynoszącym 5000 zł płaciliby 2154 tys. zł składek na ZUS, przy 10 tys. zł dochodu – 4309 zł, a przy 15 tys. zł – 6463 zł.

„Rzeczpospolita” dodaje, że to tylko scenariusz przy „twardych” założeniach. Może się to zmienić jeśli np. rząd PiS wprowadziłby limit dochodu, od którego będą liczone składki.

źródło: natemat.pl

Share