Babcia Aleksandry Dulkiewicz była krawcową. Jedna z jej koszul przeszła do historii

Po tragicznej śmierci Pawła Adamowicza, Aleksandra Dulkiewicz pełni obowiązki prezydenta Gdańska i ma szansę zostać pierwszą w historii prezydentką miasta. Dziś coraz więcej wiadomo o życiu jej rodziny.

Babcia Aleksandy Dulkiewicz uszyła koszulę dla Lecha Wałęsy (East News)

Aleksandra Dulkiewicz jest rodowitą gdańszczanką. Jej dziadkowie przyjechali do Gdańska w 1945 roku. Rodzice ze strony ojca prowadzili w hali targowej stoiska z nabiałem, a rodzice mamy – pracownię krawiecką, która znajdowała się na parterze rodzinnego domu Dulkiewicz.

– Pamiętam, gdy jako małe dziewczynki chciałyśmy z moją siostrą za wszelką cenę pomóc w pracy, gdy ruch tężał przed świętami. Babcia pozwalała nam podawać klientom muszki i chusteczki do butonierek, byłyśmy z Martą całe szczęśliwe! – wspomina Dulkiewicz na swojej oficjalnej stronie.

Jednym z klientów babci Maryli był Lech Wałęsa. – Może stąd i u mnie umiłowanie koszul? – zastanawia się zastępczyni Adamowicza.

W rozmowie z „Wysokimi Obcasami” Dulkiewicz przyznała, że doskonale pamięta moment zaprzysiężenia Wałęsy na prezydenta w grudniu 1990 roku. Jej rodzina relację oglądała w telewizji, dyskutując, jak prezentuje się prezydent i jak wygląda najważniejszy element koszuli – kołnierzyk.

– Leżał dobrze, a to chyba była najważniejsza koszula uszyta u babci Maryli – wspomina polityczka.

źródło: wp.pl

Share