Nauczycielka z miłość do ucznia zrezygnowała z pracy. Teraz tworzą szczęśliwą rodzinę

Sprawa dotycząca Natashy Miller i Haydena MacDonalda rozpoczęła się w 2006 roku. Niestety wtedy nie zakończyła się dobrze. Nauczycielka z miłości do ucznia musiała zrezygnować z pracy. Minęła ponad dekada, a para wciąż jest zakochana.

Kiedy Natasha Miller rozpoczynała pracę w jednej z nowozelandzkiej szkół, miała zaledwie 23 lata. To tam poznała niezwykłego chłopaka, w których praktycznie od razu się zakochała. Problem polegał jednak na tym, że chłopak ten był nastolatkiem, miał wtedy 16 lat.

Zobacz także: CO WIEMY O ŻONIE PIOTRA ADAMCZYKA? KOBIETA SKRYWA KILKA TAJEMNIC

– Moje uczucie do niego rozkwitało przez kilka miesięcy. Wypracowania, które mi wręczał, były znacznie powyżej poziomu jego rówieśników. Doceniałam jego dojrzałość. Hayden był uprzejmy i szanował mnie, mieliśmy wiele wspólnych zainteresowań – relacjonowała kobieta kilka lat temu.

O romansie dowiedziała się matka Haydena i postanowiła spotkać się z młodą nauczycielką. Podczas rozmowy postawiła jej ultimatum, albo zerwie z jej synem, albo zrezygnuje z pracy w szkole.

Kobieta nie zastanawiała się długo, jeszcze tego samego dnia złożyła wypowiedzenie, by móc cieszyć się szczęśliwym związkiem. Dziś mija 13 lat od pamiętnych wydarzeń, o których rozpisywały się gazety. Jak wygląda życie kochanków?

Zobacz także: WŁAŚCICIEL POPŁAKAŁ SIĘ ZE ŚMIECHU, KIEDY ZOBACZYŁ, CO JEGO CZWORONÓG ZNALAZŁ W OGRÓDKU

Natasha i Hayden od lat są szczęśliwym małżeństwem, doczekali się również potomstwa. Kobieta cieszy się, że postanowiła iść za głosem serca i wybrać miłość zamiast pracy.

.

.

Źródło: „fakt.pl”

Share