Jan Paweł II nie zdawał sobie sprawy z wagi problemu przestępst wśród duchownych. Polski korespondent z Watykanu.

Dziennikarz Marek Lehnert w wywiadzie z Onetem stwierdził, że Jan Paweł II za bardzo ufał otaczającym go ludziom. Wieloletni korespondent Polskiego Radia w Watykanie stwierdził, że papież po prostu nie wierzył w doniesienia o przestępstwach wśród duchownych.

Lehnert przeprowadził się do Włoch w 1975 roku. W latach 1980-84 był redaktorem polskiego wydania watykańskiego dziennika „L’Osservatore Romano”. Od 1984 do 1993 roku sprawował funkcję rzymskiego i watykańskiego korespondent Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa. Od 1993 do 2017 roku był korespondentem Polskiego Radia w Rzymie. Przez lata mógł obserwować z bliska politykę Stolicy Apostolskiej.

Lehnert: Jan Paweł II zadowalał się przysięgami biskupów

– Myślę, że Karol Wojtyła wywiózł to z Polski i dalej również był o tym przekonany, że walka z Kościołem polegała także m.in. na oczernianiu ludzi Kościoła. Uważam, że myślał, iż wiele z tych przypadków zostało zmyślonych. Nie zdawał sobie zatem do końca sprawy z wagi problemu. Był, i to należy wyraźnie podkreślić, człowiekiem wielkiej wiary. Niestety jednak wielkiej wiary graniczącej z łatwowiernością. Ufał ludziom – mówił o polskim papieżu Marek Lehnert.

Jak dodaje dziennikarz, Jan Paweł II miał zadowalać się przysięgami biskupów, którzy zarzucali oskarżonym wierutne kłamstwa. – Nasz papież wolał widzieć się z tłumami ludzi i rozmawiać z nimi, aniżeli użerać się ze skostniałą watykańską hierarchią i biurokracją. To właśnie trudności wynikające z zarządzaniem Kościołem jako instytucją sprawiły, że odezwały się głosy sprzeciwu wobec beatyfikacji, a później kanonizacji Jana Pawła II. W Polsce mówiono o tych głosach, że są wrogie wobec papieża i niczym nieuzasadnione – wyjaśniał były już korespondent.

Lehnert: Zawiniło otoczenie papieża

Lehnert przypomniał, że na początku swojego pontyfikatu Jan Paweł II zrzekł się rządów ziemskich nad Kościołem jako instytucją na rzecz kardynała sekretarza stanu Agostino Casaroliego, który „oskarżony był o to, że, nazwijmy to, lubił chłopców, oraz że był członkiem nielegalnej loży masońskiej”. Innym przykładem miała być sympatia dla założyciela Legionistów Chrystusa Marciala Maciela. – Jak ujawniono na początku 2009 r., założyciel zgromadzenia prowadził podwójne życie. Miał kobietę i córkę z nią. Ponadto został oskarżony o pedofilię przez byłych seminarzystów. Tu również miało zawinić otoczenie papieża – mówił dziennikarz w rozmowie z Onetem. Zwrócił uwagę, że watykańscy urzędnicy wykorzystywali chorobę Jana Pawła II.

źródło: wprost.pl

Share