Nie żyje bliska jej osoba. Uwielbiana bohaterka „M jak miłość” w rozpaczy.

„M jak miłość” już niebawem znów przyniesie widzom ogromne emocje, gdy będziemy mogli obejrzeć kolejny odcinek popularnego show. Dowiedzieliśmy się, że jedna z bohaterek przeżyje prawdziwy dramat. Umrze bardzo bliska dla niej osoba.

M jak miłość jest emitowane na antenie Telewizji Polskiej już od niemal 20 lat i wciąż przynosi widzom wiele ciekawych historii, dzięki którym oglądający wciąż chcą poznawać dalsze losy rodziny Mostowiaków. Wiele wskazuje na to, że już niebawem doczekamy się kolejnego bardzo ciekawego wydarzenia, które również będzie komentowane przez oglądających. Zanosi się na bardzo wysoką oglądalność kolejnego odcinka serialu TVP.

Okazuje się, że mieszkańcy Grabiny i pobliskich wsi bardzo przeżyją śmierć Roberta, w którego wciela się Filip Gurłacz. Mężczyzna zginął, gdy starał się odkryć szczegóły sprawy molestowania dzieci, a Sonia nie będzie mogła poradzić sobie z tym, co stało się w jej życiu. Nikt nie przewidywał, że może dojść do tak przerażającej zbrodni, która wstrząśnie lokalną społecznością.

M jak miłość znów przynosi interesujące wydarzenia

Robert był policjantem, który starał się dowiedzieć jak najwięcej w sprawie działalności pedofila. Przestępca od dłuższego czasu molestował dzieci, w związku z czym był ścigany. Robertowi udało się poznać tożsamość gwałciciela, którym nieoczekiwanie okazał się ojciec jego kolegi. Pedofil zobaczył, że jest obserwowany, uderzył policjanta, a ten został trafiony tak mocno, że zmarł na miejscu.

Sprawca przestępstwa został już ujęty, jednak nie dla każdego jest to powód do pełnego spokoju. Sonia wciąż nie potrafi uwierzyć w to, że Robert poniósł śmierć w walce o dobro dzieci. Nie spodziewała się, że bliski jej mężczyzna zginie podczas samotnej akcji. Był to dla niej powód wielkiej rozpaczy, w związku z którą nie potrafiła poradzić sobie i przestać myśleć o dramatycznych wydarzeniach, które miały miejsce.

M jak miłość po raz kolejny przedstawia dramat bohaterki

Pomóc postanowił jej kochanek, czyli Janek. Kobieta zauważyła, że w środku nocy mężczyzna nie śpi, przeglądając zdjęcia zmarłego znajomego. Najwyraźniej również dla niego był to powód do wielkiego smutku.

– Szczawik z Warszawy… Nigdy mi tego nie zapomniał, że pierwszego dnia tak go określiłam. Chłopak, który nie chciał dorosnąć – mówiła Sonia, która nie mogła ukryć swojego żalu.

– Wściekałam się, byłam wkurzona, chciałam mu nawet czasem przywalić. Nigdy nie potrafiłam się na niego długo gniewać… – dodaje kobieta, głośno mówiąc o uczuciach, które obecnie nią targają.

Widzowie również głośno komentowali śmierć Roberta, nie mogąc pogodzić się z tym, że jedna z ich ulubionych postaci nie pojawi się już w serialu M jak miłość.

źródło: pikio.pl

Share