Weronika Książkiewicz niegdyś interesowała się ezoteryką. Ba, jeszcze podczas studiów korzystała z usług ezoterycznych. Kochała spacerować ulicą Piotrkowską w Łodzi i natykała się tam na wiele wróżek.

Ze względu na fakt, że Weronika Książkiewicz urodziła się w Rosji i było to słychać w jej akcencie, źle się czuła w Polsce. Przyznała także, że kiedyś była wyśmiewana ze względu na swoje pochodzenie. Nazywano ją wtedy „ruska”. Wydawała swoje oszczędności na wróżby, licząc, że usłyszy coś ciepłego. Nigdy jednak nie spełniła jej się żadna przepowiednia.

Dziś już nie wierzy w ezoterykę. „Nie leję wosku w andrzejki. Jestem osobą bardzo wierzącą, więc nie odczuwam takiej potrzeby” – przyznała jakiś czas temu.

Weronika Książkiewicz urodziła się, gdy jej mama miała 21 lat i kończyła studia artystyczne. W wychowaniu małej Weroniki pomagała jej babcia, z którą spędzały większość czasu. Do dziś łączy je silna więź.

W 2009 roku Książkiewicz zdecydowała się na udział w „Tańcu z Gwiazdami”. Podczas jednego z treningów skarżyła się na brak czucia w łydce. Podejrzewano, że powodem jest kontuzja.

Jak się jednak okazało, powód nie był tak błahy. Wykryto u niej nowotwór kręgosłupa. Musiała zdecydować się na natychmiastową operację wycięcia nerwiaka. Na szczęście zabieg został przeprowadzony pomyślnie.

Weronika podczas pobytu w szpitalu przemyślała swoje życie i wtedy dostrzegła, że nie doceniała daru, jaki otrzymała.

„Trudne chwile bardzo nas zbliżają do wiary” – powiedziała. Czuła się wdzięczna za to, co otrzymała od Opatrzności.

Była w związku z Krzysztofem Latkiem. W 2010 roku urodziła syna, Borysa. Niedługo później, po rozstaniu, zabrała ze sobą dziecko i wróciła do rodziców, do Poznania.

Kwestia opieki nad dzieckiem przyniosła sporo problemów, a para nie potrafiła dojść do porozumienia i walczyła o prawa do zajmowania się Borysem w sądzie. Wtedy Weronika zaczęła nosić czerwoną nitkę na nadgarstku, odszukała nauczyciela, który przybliżał jej arkana magii, jeździła do Izraela.

Jednak judaizm nie był odpowiedzią na pytania, które miała w sobie, a jej konflikt z Krzysztofem Latkiem przybierał na sile. Weronika Książkiewicz zaczęła zwracać się do Boga i prosić go o pomoc.

Aktorka uważa, że to dzięki modlitwom doszła do porozumienia z ekswybrankiem. Obecnie jest mocno wierząca, choć w jej umyśle znajduje się miejsce na zwątpienia. Nie rozumie, jak to możliwe, że tyle złego zdarzyło się w imię religii.

„Bóg jest dobry, tylko ludzie nie są doskonali” – ujawnia. Jak podaje Pomponik, jest wierząca, ale nie pobożna.

Książkiewicz sądzi, że od czasu nawrócenia jest lepszą osobą. „Kiedy daję z siebie coś dobrego, od innych też to otrzymuję” – mówi.

Przypomnij sobie o… RODZICE OCZEKIWALI NARODZIN BLIŹNIĄT. NIE SPODZIEWALI SIĘ, ŻE BĘDĄ INNE NIŻ WSZYSTKIE

Jak informował portal Życie: NIEZWYKŁY GEST GWIAZDORA HOLLYWOOD. WYSTAWIŁ NA AUKCJĘ SYRENKĘ, ZEBY POMÓC POLSKIM DZIECIOM

Portal Życie pisał również o… NIEOCZEKIWANE WYZNANIE ANNY LEWANDOWSKIEJ NA TEMAT CIĄŻY. CZY WRAZ Z ROBERTEM ZALICZYLI WPADKĘ