Wzruszające świadectwo jednego z kapłanów. Duchowny postanowił uczestniczyć na Światowych Dniach Młodzieży jako spowiednik.  Podczas wykonywania swojej posługi spotkał pewnego mężczyznę. To, co powiedział kapłanowi zagubiony wierny, tak zapadło duchownemu w pamięć, że postanowił on podzielić się całą historią z innymi. 

Wzruszający list pewnego duchownego 

Widok papieża Franciszka pozwolił mu wejść na lepszą drogę
Widok papieża Franciszka pozwolił mu wejść na lepszą drogę
Widok papieża Franciszka pozwolił mu wejść na lepszą drogę

Ksiądz postanowił opisać całą historię na portalu „Deon”. Właśnie tam w napisanym przez siebie liście wyznaje to, co spotkało go podczas spowiadania. 

Jak się okazuje mężczyzna, który trafił do konfesjonału, zdecydował się przystąpić do spowiedzi po tym, jak zobaczył na ulicach Krakowa papieża Franciszka. 

Zobaczenie ojca świętego był dla niego impulsem, który zmobilizował mężczyznę do wyjścia z „całego bagna”, w którym się znajdował dotychczas.

Widok Ojca Świętego zmusił go do wyjścia z „bagna” 

Widok papieża Franciszka pozwolił mu wejść na lepszą drogę
Widok papieża Franciszka pozwolił mu wejść na lepszą drogę
Widok papieża Franciszka pozwolił mu wejść na lepszą drogę

"Na ŚDM pojechałem z grupą naszych kleryków. Mówiłem sobie: ja już miałem swoje dni młodzieży w Częstochowie z papieżem Janem Pawłem II. Wtedy przeżywałem je jako kleryk, a dziś jako kapłan chcę przede wszystkim służyć spowiedzią.

Specjalnie się zgłosiłem do tej posługi i otrzymałem przydział na dyżur w Strefie Pojednania. Ku mojemu rozczarowaniu były to tylko dwie godziny w czwartek. Szukałem więc każdego dnia okazji, by spowiadać.

Zauważyłem, że w pierwszych dniach konfesjonały w strefach pojednania najczęściej odwiedzali obcokrajowcy. Niestety mogłem spowiadać tylko w języku polskim. Wiele było spowiedzi, ale gdyby była nawet ta jedna, o której poniżej, to warto było przyjechać na ŚDM.

Najbardziej jestem wdzięczny Panu Bogu za spowiedź człowieka, który przypadkowo zobaczył papieża Franciszka, gdy ten przejeżdżał ulicami Krakowa. Entuzjazm ludzi i roześmiana twarz Fanciszka tak bardzo nim wstrząsnęła, że skruszony postanowił porzucić grzechy i wyjść z bagna w jakim się znajdował od kilkunastu lat.

Wielkim przeżyciem było dla mnie czuwanie na Polu Miłosierdzia. Podczas adoracji czułem ogromną jedność w Jezusie Chrystusie z milionami braci i sióstr z różnych krajów, którzy uwielbiali Boga w tym samym miejscu i czasie. "

Przypomnij sobie o… ZŁAMALI ZAKAZ ZGROMADZEŃ. URZĄDZILI CHRZCINY W LOKALU. TERAZ MUSZĄ ZAPŁACIĆ MANDATY

Jak informował portal Życie: KOLEJNY DUCHOWNY Z KORONAWIRUSEM. KAPŁAN NIE STOSOWAŁ SIĘ DO KWARANTANNY

Portal Życie pisał również o… MŁODZIEŻ ZAMKNIĘTA W SZKOLE. UCZNIOWIE PRZECHODZĄ KWARANTANNĘ PO POWROCIE Z PRAKTYK