Tegoroczny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy był szczególny dla Magdaleny Adamowicz, żony zmarłego tragicznie Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska. W ubiegłym roku podczas finału ogólnopolskiej zbiórki doszło do dramatycznej sytuacji.

W wyniku ataku nożownika został ranny prezydent Gdańska. Mężczyzna, mimo skomplikowanej operacji, nie przeżył. Cała Polska zapamiętała wówczas dramatyczne chwile i zadawała sobie pytanie, dlaczego, w tak podniosłym momencie, doszło do aktów nienawiści i przemocy.

Od tego czasu, data 14 stycznia budzi wielkie emocje. Szczególnie trudne były więc ostatnie dni dla rodziny Adamowiczów. Magdalena Adamowicz z córkami obchodziły pierwszą rocznicę śmierci męża i ojca.

Wyjątkowy był także finał WOŚP, który po raz pierwszy, Magdalena Adamowicz musiała świętować sama. Choć, jak przyznaje dla niej i męża był to zawsze wyjątkowy, wspólny czas.

Jak Magdalena Adamowicz obchodziła 28. finał WOŚP?

Magdalena Adamowicz, mimo traumatycznych wspomnień, nie zrezygnowała z udziału w kwestowaniu dla WOŚP. Tak, jak w ubiegłym roku zaangażowała się w zbiórkę pieniędzy dla szczytnego celu.

Oprócz tego Magdalena Adamowicz postanowiła zrobić coś jeszcze. Wylicytować na aukcji można było dwa spacery u boku wdowy. Jeden po stolicy Belgii, Brukseli oraz po Parlamencie Europejskim, drugi zaś właśnie po Gdańsku.

Nie zabrakło również przemowy Magdaleny Adamowicz, która tak jak w ubiegłym roku jej mąż, zabrała głos na scenie w Gdańsku. Jej słowa były niezwykle emocjonujące.

"Tutaj ciągle bije serce Pawła"

Magdalena Adamowicz przyznała, że to wystąpienie jest dla niej bardzo trudnym przeżyciem. Finał WOŚP wciąż wywołuje wiele przykrych wspomnień. Jednak, jak zaznaczyła " nie wolno się poddawać".

"Kochani, to dla mnie bardzo trudny moment, najtrudniejszy od 14 stycznia 2019 r. Być tutaj i mówić do Was. Zło nie może wygrać, nie damy się zastraszyć, pamiętajcie, zło boi się odwagi. To z Gdańska świeci słońce odwagi, wolności i solidarności."

Dodała również, że mimo tego, iż fizycznie nie można liczyć na obecność Pawła Adamowicza, ona jest pewna, iż to właśnie dla Gdańska bije serce jej zmarłego małżonka.

"Paweł wciąż jest z nami. Tutaj ciągle bije serce Pawła i będzie bić do końca świata i o jeden dzień dłużej. Pamiętajcie, że dobro może wygrać, nie damy się zastraszyć. (...) Paweł jest ze mną cały czas. Jego obrączka wisi na mojej szyi."

Zdjęcie, które mówi wszystko...

Z okazji rocznicy śmierci Pawła Adamowicza na Twitterze jego małżonki pojawiło się także wzruszające zdjęcie. Magdalena Adamowicz po raz pierwszy opublikowała ostatnią fotografię z mężem.

Podsumowała w ten sposób ostatnie dni związane z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy oraz wsparciem, jakie otrzymuje w tym szczególnym czasie. 

"Jesteście cudowni. Dziękuję Wam wszystkim z całego serca za te dni. Pozostańmy tacy do końca świata. I jeden dzień dłużej. Kochamy Was! To nasze ostatnie wspólne zdjęcie. #PawełAdamowicz #rocznica."

Przypomnij sobie o: NIEPUBLIKOWANE WCZEŚNIEJ MATERIAŁY Z OSTATNICH CHWIL PAWŁA ADAMOWICZA. WŁAŚNIE MIJA ROK OD POŻEGNANIA PREZYDENTA GDAŃSKA

Jak informował portal "Życie": IMPONUJĄCA SUMA NA 28. FINALE WOŚP W 2020 ROKU. JAKĄ KWOTĘ UDAŁO SIĘ ZEBRAĆ? CZY PADNIE REKORD

Portal "Życie" pisał również: MINISTERSTWO PODAŁO SZEŚĆ TERMINÓW WYPŁAT TRZYNASTEK. POLACY DOSTANĄ MNIEJ NIŻ MYŚLĄ