Do nieprawdopodobnych zdarzeń doszło w kościele św. Marty w Okemos w stanie Michigan (USA). Duchowny z tamtejszej parafii dopuścił się defraudacji kościelnych pieniędzy. Dzięki datkom wiernych, roztropny ksiądz opiewał w luksusach. Jego warunki mieszkaniowe nie przypominały ascetycznych domów świętych. Wbrew przeciwnie, były iście królewskie!

Willa za pieniądze parafian 

Majątek skradziony przez amerykańskiego księdza szacuje się na ponad 1, 5 miliona dolarów. Za kościelne pieniądze ksiądz postawił wille, w której znajdowało się aż sześć sypialni, basen, ogromny ogrodu i… dwie stodoły.

Bóg tak chciał, że na posiadłość księdza, uwagę zwrócili policjanci. Śledczy zachodzili w głowę, jak zwykły ksiądz mógł dorobić się aż takiego majątku. Zaczęli wiec badać sprawę. Jak się okazało, policjanci mieli niezłego nosa.

Duchowny został oskarżony o defraudację

67-letni Jonathan Wehrle ze stanu Michigan został oskarżony o defraudacje kościelnego majątku. Mężczyzna miał ukraść z kościoła ponad 5 milionów dolarów.

Początków, ksiądz przekonywał, że pochodzi z bardzo majętnej rodziny, dzięki czemu może pozwolić sobie na tak luksusowe życie. Podobnych działań podjął się adwokat duchownego, który próbował przekonać sąd do tego, że duchowny mówi prawdę.

Kiedy działania nie przynosiły skutku, cwany ksiądz wpadł na kolejny pomysł. Tym razem zapewniał, że zgodę na dysponowanie kościelnym majątkiem, udzielił mu biskup diecezji. Niestety, to co mówił ksiądz, nie zostało potwierdzone. Bo jak się okazuje, zwierzchnik księdza nie żyje.

Niezwykłe znalezisko w domu księdza

Sad wydal nakaz przeszukania willi duchownego. Kiedy 17 lipca policjanci weszli do domu oskarżonego, to, co tam odkryli, bardzo ich zaskoczyło. Funkcjonariusze odkryli ponad 63 tysiące dolarów, które ksiądz ukrył w podwieszanym suficie.

Ksiądz został zatrzymany. Czeka na rozprawę.

To nie jedyny taki przypadek

To nie jedyny taki przypadek, w którym duchowny korzysta z pieniędzy kościoła. Do podobnej sytuacji doszło w jednej z pensylwańskich parafii. Tamtejszy ksiądz kilka lat temu otworzył sobie konto, na które przelewał pieniądze od parafian.

Skradzione pieniądze duchowny przeznaczał na luksusowe życie i spotkania z mężczyznami, których poznawał dzięki ap0likacjom randkowym.

Wspomniany ksiądz był proboszczem parafii pw. św. Józefa w Downingtown amerykańskiego stanu Pensylwania. Joseph McLoone na swoim tajnym koncie zebrał ponad 100 tys. dolarów.

Pieniądze, które roztrwonił duchowny, pochodziły od parafian. Miały być przeznaczone na wydatki związane z kościołem m.in. remonty czy kościelne wydarzenia.

Za cudze pieniądze, ksiądz kupił sobie dom nad morzem, w którym organizował sobie schadzki z mężczyznami. Wszystko wyszło na jaw, kiedy archidiecezja postanowiła przeprowadzić kontrolę.

Duchowny został zatrzymany pod zarzutem przywłaszczenia.