Szał ogarnął nie tylko całą Polskę, ale i cały świat. Olga Tokarczuk stała się rozchwytywana przez fanów i dziennikarzy. Choć sama udziela sporo wywiadów, to rzadko mówi o swoim życiu prywatnym. Wiadomo, że od lat jest szczęśliwążoną Grzegorza Zygadły. Tym razem to on opowiada o ich relacji  i o tym, jak zmieniło się życie po otrzymaniu prestiżowej nagrody.

Grzegorz Zygadło, z wykształcenie filolog w rozmowie dla magazynu "Zwierciadło" opowiedział o początkach związku z o sześć lat starszą Olgą. "Można powiedzieć, że połączyła nas literatura" - wspomina.

W momencie kiedy Olga Tokarczuk dowiedziała się, że otrzyma Nagrodę Nobla wraz z mężem byli w trakcie trasy promocyjnej „Ksiąg Jakubowych” w Niemczech.  Jak zdradza Grzegorz Zygadło, były ogromne emocje, pojawiły się nawet łzy.

Olga odbiera telefon, a ja słyszę powtarzane: „No, it’s imposible”. Najwyraźniej ktoś stanowczo przekonywał Olgę, a ona długo nie dawała temu wiary. Ta wiadomość jest tak obezwładniająca, że cały tężeję. Chcę gdzieś zjechać, ale nie ma parkingu. Emocje są tak wielkie, że łzy same lecą. Myślę: „Dłużej nie dam rady” – powiedział.

Na skromną Olgę Tokarczuk spadła fala popularności. Ludzie zaczepiają ją na ulicach, chcąc uścisnąć jej dłoń, wyrazić podziw czy po prostu pogratulować. Grzegorz Zygadło otwarcie wyznaje, że dobrze czuje się z faktem, że jego żona jest tak silną osobowością.

Mam poczucie, że jestem szczęśliwy z Olgą także dlatego, że bardzo się w tym związku rozwinąłem (…) Ani przez jeden dzień, kiedy jestem z Olgą, nie miałem poczucia stagnacji. Dlatego takie przypuszczenia, jakobym musiał w relacji z Olgą z siebie rezygnować, ograniczać swoje ambicje, coś tracić, zwyczajnie mnie śmieszą (…) Nie widzę tej Olgi Tokarczuk, którą widzą wszyscy. To moja Olga, moja żona, moja kobieta, najbliższy mi człowiek. – szczerze wspomina mąż noblistki.

Małżonkowie poznali się ponad dekadę temu na gali. Pomimo, że to Grzegorz jako pierwszy czyta wszystko co napisze żona i często krytycznym okiem opiniuje to stara się być dla niej zawsze wsparciem. Noblistka bowiem spotkała się również z falą hejtu. Mąż staje wtedy na pierwszej linii frontu i zaciekle jej broni.

Mam ograniczone zaufanie do świata i bardzo często trafnie rozpoznaję, gdzie może czyhać zagrożenie (…) Po pierwszych kilku dniach, kiedy kompletnie zaskoczone prawicowe media nabrały wody w usta, ruszyła pełną parą nienawiść. Nie twierdzę, że zagrożone jest życie Olgi, ale widzę skalę kłamstw i manipulacji.

Grzegorz Zygadło by pomagać żonie rzucił również swoją pracę. To on prowadzi wszelkie sprawy ekonomiczne noblistki związane z rachunkowością, umowami czy korespondencją. W szczerym wywiadzie ciepło wyznaje, że nagroda była dla nich wielkim zaskoczeniem, ale w ich życiu prywatnym niewiele zmieniła. 

 W rezultacie stałem się, jak to mówi Olga, menedżerem jej życia. (...) Olga, moja żona, moja kobieta, najbliższy mi człowiek.

 

Warto sobie przypomnieć: NIE TYLKO OLGA TOARCZUK. LITERACKIEGO NOBLA MÓGŁ OTRZYMAĆ RÓWNIEŻ INNY POLSKI PISARZ

Portal "Życie" pisał: OLGA TOKARCZUK UDOSTĘPNIŁA DARMOWE OPOWIADANIE. MOŻESZ PRZECZYTAĆ JE U NAS. CZY BĘDZIE KOLEJNY NOBEL

Portal "Życie" pisał również o: ROBERT BIEDROŃ WZIĄŁ ŚLUB. INTRYGUJĄCA WYPOWIEDŹ JEGO PARTNERA KRZYSZTOFA ŚMISZKA