10-letni samiec kaszalota został znaleziony 30 listopada, o czym poinformowało Scottish Marine Animal Stranding Scheme (SMASS), specjalna grupa, która zajmuje się dokumentowaniem przypadków, gdy morze wyrzuca na brzeg stworzenia zamieszkujące jego głębiny. Przypuszcza się że ssak zmarł, bo utknął na mieliźnie.

Martwe wieloryby mogą być bardzo niebezpieczne. Kiedy rozpoczynają się procesy gnilne, wewnątrz zwłok wytwarza się ciepło i spora ilość gazów, co w efekcie powoduje powstawanie bardzo dużego ciśnienia. Taki waleń może nawet eksplodować! 

Rozmiary wyrzuconego na brzeg wyspy Harris kaszalota nie pozwalały na nic innego jak tylko pochować go na plaży.  Jednak zanim to nastąpiło, aktywiści ze SMASS postanowili przeprowadzić autopsję zwierzęcia.

W brzuchu kaszalota dokonano tragicznego odkrycia. W żołądku znajdowało się przeszło 100 kg śmieci - plastikowych toreb i kubków, splątanych sieci i lin rybackich, a także wielu innych rzeczy. Odpady uformowały się w gigantyczną kulę, która zalegała w trzewiach ssaka. Raczej nie przyczyniły się one do śmierci walenia, ale na pewno zaburzyły procesy trawienne.

Jeden z członków SMASS przyznał, że najbardziej szokująca jest ogromna ilość znalezionych zanieczyszczeń.

"Każdego dnia, kiedy chodzimy plażą, zbieramy odpadki, ale niestety rzadko widzimy, by robili to inni. Śmieci w naszych oceanach to problem nas wszystkich. Przemysł rybny musi zachowywać się bardziej odpowiedzialnie, ale również my wszyscy musimy robić więcej" - możemy przeczytać w wpisie zamieszczonym na facebookowej stronie SMASS.

Warto sobie przypomnieć: ZNALAZŁ NA PLAŻY AMBRĘ. TERAZ MOŻE ZOSTAĆ MILIONEREM

Portal "Życie" pisał: TAJEMNICZA CHOROBA DOTYKA RYBY W POLSKICH WODACH. SĄ ZDEFORMOWANE. NIE MAJĄ OCZU

Portal "Życie" pisał również o: TEGO SIĘ NIE SPODZIEWALI FANI MICHAŁA SZPAKA. PIOSENKARZ WYSTĘPUJE NA SCENIE Z WŁASNYM BRATEM