W niektórych urzędach ustawiały się długie kolejki, a mieszkańcy czekali na obsługę nawet ponad dwie godziny. Numer można jednak zabezpieczyć bez wychodzenia z domu. Bezpłatna usługa jest dostępna zarówno w aplikacji, jak i internetowym serwisie mObywatel.
Wyciek danych z MyDr może dotyczyć milionów Polaków
MyDr dostarcza placówkom ochrony zdrowia oprogramowanie wykorzystywane między innymi do prowadzenia elektronicznej dokumentacji medycznej, obsługi wizyt oraz wystawiania recept. Po cyberataku na systemy firmy pojawiły się informacje, że incydent może dotyczyć danych blisko 19 mln osób.
Zakres naruszenia nadal jest ustalany. Według informacji przekazywanych po cyberataku w ręce przestępców mogły trafić numery PESEL, imiona i nazwiska, dane kontaktowe, a także informacje dotyczące recept, przyjmowanych leków czy przebytych wizyt. Nie oznacza to jednak, że w przypadku każdego pacjenta ujawniony został pełny zestaw takich informacji.
Urząd Ochrony Danych Osobowych poinformował, że placówki korzystające z usług MyDr zgłaszają naruszenia ochrony danych. Prezes UODO zdecydował również o przeprowadzeniu kontroli w spółce. Badane będą między innymi zastosowane zabezpieczenia oraz sposób przeprowadzenia analizy ryzyka. Skala incydentu nie została jeszcze ostatecznie określona, ale może on obejmować dane pacjentów z około 12 tys. podmiotów medycznych. UODO przekazał szczegóły kontroli MyDr.
Polacy ruszyli do urzędów. W Warszawie zabrakło numerków
Informacje o możliwej skali wycieku sprawiły, że wiele osób postanowiło natychmiast zastrzec swój numer PESEL. Szczególnie duże zainteresowanie odnotowano w Warszawie. Od 13 do 17 sierpnia urzędnicy przyjęli 6612 wniosków. Dla porównania przez cały lipiec złożono ich niewiele ponad tysiąc.
W części urzędów czas oczekiwania przekraczał dwie godziny, a numerki umożliwiające skorzystanie z obsługi kończyły się już rano. Stołeczny ratusz zdecydował w związku z tym o czasowym wydłużeniu pracy wybranych placówek. Dane o liczbie wniosków podała „Gazeta Prawna”.
Wizyta w urzędzie nie jest jednak konieczna. Zastrzeżenie można wykonać samodzielnie przez internet, a cała procedura trwa zazwyczaj tylko chwilę.
Jak zastrzec PESEL bez wychodzenia z domu?
Najwygodniejszym sposobem jest skorzystanie z aplikacji mObywatel. Po jej uruchomieniu należy przejść do zakładki „Usługi”, wybrać opcję „Zastrzeż PESEL”, a następnie potwierdzić swoją decyzję. Zmiana statusu zostanie od razu zapisana w centralnym rejestrze.
Osoby, które nie korzystają z aplikacji, mogą wejść na stronę mObywatel.gov.pl. Do zalogowania potrzebny jest między innymi profil zaufany, e-dowód, podpis kwalifikowany albo dostęp do bankowości elektronicznej. Po potwierdzeniu tożsamości wystarczy wybrać usługę zastrzegania numeru PESEL.
Zarówno zastrzeżenie, jak i późniejsze cofnięcie ochrony są bezpłatne. Usługa realizowana jest natychmiast. Nadal można także złożyć papierowy wniosek w dowolnym urzędzie gminy.
Co daje zastrzeżenie numeru PESEL?
Zastrzeżony numer ma utrudnić przestępcom wykorzystanie cudzej tożsamości podczas zawierania określonych umów. Banki oraz instytucje pożyczkowe muszą sprawdzać rejestr przed udzieleniem kredytu lub pożyczki. Status numeru jest weryfikowany również przy niektórych innych czynnościach finansowych i prawnych.
Jeżeli PESEL jest zastrzeżony, instytucja powinna odmówić przeprowadzenia transakcji wymagającej jego wcześniejszego sprawdzenia. Dzięki temu osoba, której dane zostały przejęte, może ograniczyć ryzyko zaciągnięcia zobowiązania na jej nazwisko.
Zastrzeżenie nie utrudnia codziennego funkcjonowania. Nadal można zarejestrować się do lekarza, zrealizować receptę, wykonać przelew, wypłacić pieniądze z bankomatu, załatwić sprawę urzędową czy wyjechać za granicę.
Kiedy trzeba cofnąć zastrzeżenie?
Czasowe cofnięcie ochrony może być potrzebne na przykład przed złożeniem wniosku o kredyt, pożyczkę albo zakupem produktu na raty. Można to zrobić w aplikacji lub internetowym serwisie mObywatel. Użytkownik ma możliwość cofnięcia zastrzeżenia bezterminowo albo wskazania daty i godziny, o której numer zostanie ponownie automatycznie zabezpieczony.
Trzeba pamiętać o 30-minutowej przerwie między kolejnymi zmianami statusu. Dlatego cofnięcie zastrzeżenia najlepiej wykonać odpowiednio wcześniej, zanim bank lub inna instytucja sprawdzi numer w rejestrze.
Samo zastrzeżenie PESEL nie chroni przed każdym oszustwem
Zabezpieczenie numeru PESEL jest ważnym krokiem, ale nie usuwa danych, które mogły już zostać przejęte. Nie chroni również przed phishingiem, fałszywymi wiadomościami czy próbami wyłudzenia danych do bankowości internetowej.
Szczególną ostrożność należy zachować wobec telefonów, SMS-ów i e-maili, których nadawcy podają się za pracowników przychodni, apteki, NFZ, banku albo urzędu. Oszuści mogą wykorzystywać prawdziwe informacje o pacjencie, aby uwiarygodnić rozmowę i nakłonić go do kliknięcia w link, przekazania kodu BLIK lub podania hasła.
UODO zaleca zastrzeżenie numeru PESEL oraz dokładne analizowanie otrzymywanych komunikatów. Urząd przypomina, aby nie przekazywać przez telefon dodatkowych danych i nie otwierać podejrzanych załączników. Zalecenia dla osób narażonych na skutki wycieku opublikował UODO.
W aplikacji mObywatel można również sprawdzić, jaka instytucja weryfikowała numer PESEL. Jeżeli w historii pojawi się zapytanie, którego właściciel numeru nie potrafi powiązać z żadną swoją czynnością, powinien skontaktować się z daną instytucją i wyjaśnić sytuację.
To też może cię zainteresować: Trąba powietrzna pojawiła się w powiecie. Przerażające nagranie trafiło do sieci
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Pilne ostrzeżenie dla Polaków. Uważaj na takie SMS-y