Policja przekazała Wirtualnej Polsce, że wobec kierującej zastosowano pouczenie i na tym zakończono sprawę. Media wcześniej informowały, że za kierownicą Jaguara miała siedzieć Kinga Duda, córka byłego prezydenta Andrzeja Dudy. Funkcjonariusze oficjalnie nie potwierdzają jednak personaliów uczestniczki zdarzenia.

Kolizja na S7. Jaguar uderzył w bariery

Do zdarzenia doszło w niedzielę, 20 września, około godz. 21 w miejscowości Szewce pod Kielcami. Według informacji przekazanych przez policję kierująca Jaguarem straciła panowanie nad samochodem na mokrej nawierzchni, zjechała ze swojego pasa i uderzyła w bariery energochłonne. W samochodzie nie było innych osób.

W tym czasie warunki na drodze były trudne. Policjanci wskazywali na silne opady deszczu, choć dokładna przyczyna utraty kontroli nad autem nie została jednoznacznie ustalona.

Lokalne media, a następnie ogólnopolskie serwisy informacyjne podały, że kierującą miała być Kinga Duda. Policja konsekwentnie zaznacza jednak, że nie ujawnia i nie potwierdza danych osobowych uczestników takich zdarzeń. W komunikatach służb mowa jest wyłącznie o kobiecie kierującej Jaguarem.

Kierująca trafiła do szpitala

Po kolizji na miejsce przyjechały służby ratunkowe. Kobieta była przytomna, a następnie została przewieziona do szpitala na badania.

Policja przekazała później, że kierująca opuściła już placówkę medyczną, a jej życiu i zdrowiu nie zagrażało niebezpieczeństwo. Funkcjonariusze podali także, że była trzeźwa.

Zdarzenie od początku wzbudzało duże zainteresowanie właśnie ze względu na medialne doniesienia dotyczące córki byłego prezydenta. Teraz pojawiła się kolejna istotna informacja dotycząca finału policyjnych czynności.

Policja nie wystawiła mandatu

Komenda Miejska Policji w Kielcach przekazała Wirtualnej Polsce, że kierująca nie została ukarana mandatem.

Podkom. Małgorzata Perkowska-Kiepas poinformowała, że po analizie zdarzenia policjanci zdecydowali się zakończyć sprawę pouczeniem. Oznacza to, że wobec kierującej nie zastosowano kary finansowej.

Takie rozwiązanie jest przewidziane w polskim prawie. Art. 41 Kodeksu wykroczeń pozwala organowi w określonych okolicznościach poprzestać m.in. na pouczeniu, zwróceniu uwagi lub ostrzeżeniu sprawcy zamiast wymierzania kary.

Samo zastosowanie pouczenia nie oznacza więc, że policja uznała, iż do naruszenia przepisów nie doszło. Jest to jedna z przewidzianych prawem form reakcji na wykroczenie, stosowana zamiast mandatu lub dalszego postępowania.

Policja nie potwierdza, że chodziło o Kingę Dudę

W tej sprawie ważne jest jedno zastrzeżenie. Choć media przypisują udział w kolizji Kindze Dudzie, policja oficjalnie nie potwierdziła jej tożsamości.

Rzeczniczka kieleckiej komendy zaznaczyła wprost w rozmowie z WP, że służby nie mogą potwierdzić, czy kierującą była córka Andrzeja Dudy. Policja przekazuje jedynie informacje dotyczące samego przebiegu kolizji i czynności podjętych wobec kierującej.

Z tego powodu informacje o Kindze Dudzie należy traktować jako ustalenia medialne, a nie jako dane oficjalnie potwierdzone przez policję.

Sprawa została zakończona

Na obecnym etapie policyjne czynności dotyczące kolizji zostały zakończone pouczeniem. Kierująca nie otrzymała mandatu, a w zdarzeniu nie ucierpiały inne osoby.

Najważniejsze nowe ustalenie jest więc takie, że po analizie okoliczności zdarzenia funkcjonariusze nie zdecydowali się na karę finansową. Jednocześnie służby nadal nie potwierdzają publicznie personaliów kobiety, która prowadziła Jaguara na trasie S7.

To też może cię zainteresować: Od 1 października pobyt w sanatorium będzie tańszy. Kuracjusze zapłacą mniej

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Agata Buzek zniknęła z mediów. Teraz wiadomo, co robi i dlaczego wycofała się z życia publicznego