Jak donosi serwis „Fakt”, wraca głośna sprawa dotycząca dawnego cmentarza ewangelickiego w Rakowcu na Pomorzu. Proboszcz miejscowej parafii ponownie stanie przed sądem po tym, jak wcześniejszy wyrok uniewinniający został uchylony przez sąd wyższej instancji.

Spór o cmentarz

Spór o dawną nekropolię ewangelicką w Rakowcu w województwie pomorskim ponownie trafi na wokandę. Śledczy zarzucają proboszczowi miejscowej parafii, że podczas prac prowadzonych na terenie cmentarza doszło do zniszczenia historycznych elementów nekropolii, w tym nagrobków oraz starodrzewu.

Według ustaleń prokuratury działania miały być prowadzone przez kilka lat — od 2017 do 2022 roku. W tym czasie teren został wyrównany, a część dawnych śladów cmentarza miała bezpowrotnie zniknąć. Śledczy wskazują również, że wycięto około 70 drzew i usunięto fragmenty starego ogrodzenia.

Jeszcze kilka lat temu na miejscu można było zobaczyć stare alejki i pozostałości nagrobków. Dziś po dawnej nekropolii zostały jedynie pojedyncze fragmenty kamiennych płyt.

Pierwszy proces zakończył się uniewinnieniem duchownego. Sąd Rejonowy w Kwidzynie uznał wówczas, że cmentarz nie figurował w rejestrze zabytków, a proboszcz miał działać zgodnie z zasadami podczas porządkowania terenu należącego do parafii.

Kapłan/YouTube @Idź Pod Prąd TV
Kapłan/YouTube @Idź Pod Prąd TV
Kapłan/YouTube @Idź Pod Prąd TV

Czy to zamyka sprawę?

To jednak nie zamknęło sprawy. Po odwołaniu złożonym przez prokuraturę Sąd Okręgowy w Gdańsku zdecydował o uchyleniu wcześniejszego wyroku i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy. Kolejna rozprawa została wyznaczona na 26 czerwca.

Cała sytuacja ponownie zwróciła uwagę na problem dawnych cmentarzy ewangelickich w Polsce, szczególnie na terenach Pomorza i dawnych Prus Wschodnich. Wiele takich nekropolii po II wojnie światowej zostało opuszczonych i przez dekady popadało w ruinę. Dziś część z nich staje się przedmiotem sporów dotyczących ochrony historycznego dziedzictwa i pamięci o dawnych mieszkańcach regionu.

W przypadku Rakowca śledczy podkreślają, że chodziło o teren objęty ochroną konserwatorską, co — ich zdaniem — powinno wykluczać tak daleko idące prace porządkowe.

Początek formularza

Dół formularza

Początek formularza

Dół formularza

Początek formularza

Dół formularza

To też może cię zainteresować:Prokuratura bada sprawę córki Mariusza Węgłowskiego. Śledczy czekają na kluczowe wyniki

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Łatwogang dotarł do Gdańska. Na mecie padły słowa, na które czekały tysiące widzów

O tym się mówi: Tak wystroiła się Marta Nawrocka we Włoszech. Ekspert mówi wprost Początek formularza

Dół formularza