Jak podaje serwis "Fakt", Ministerstwo Finansów analizuje możliwe zmiany w systemie podatkowym, wśród których pojawia się podwojenie kwoty wolnej od podatku – z obecnych 30 tys. zł do 60 tys. zł – oraz podniesienie drugiego progu podatkowego do 140 tys. zł. Takie rozwiązania oznaczałyby wyższe wynagrodzenia „na rękę” dla milionów pracowników i emerytów, choć jednocześnie stanowiłyby ogromne obciążenie dla budżetu państwa.

Emeryci mogliby zyskać nawet 300 zł miesięcznie

Obecnie z podatku dochodowego zwolnione są osoby pobierające emeryturę do około 2,5 tys. zł brutto miesięcznie. Gdyby kwota wolna została podwojona, granica przesunęłaby się do świadczeń wynoszących 5 tys. zł brutto.

W praktyce oznaczałoby to wzrost wypłat dla dużej grupy seniorów. Przykładowo emeryt otrzymujący 3 tys. zł brutto zyskałby około 60 zł miesięcznie, przy świadczeniu 4 tys. zł brutto byłoby to 180 zł, a emerytura w wysokości 5 tys. zł brutto oznaczałaby nawet 300 zł więcej każdego miesiąca.

Pieniądze/Pexels
Pieniądze/Pexels
Pieniądze/Pexels

Wyższe wypłaty także dla pracowników

Na zmianach skorzystaliby również zatrudnieni na etacie. Gdyby nowe przepisy weszły w życie, minimalne wynagrodzenie zostałoby objęte kwotą wolną od podatku. Oznaczałoby to wzrost pensji netto o blisko 165 zł miesięcznie.

Korzyści rosłyby wraz z wysokością zarobków, choć tylko do określonego poziomu. Osoby osiągające około 7,5–10 tys. zł brutto mogłyby zyskać maksymalnie 300 zł miesięcznie wyłącznie dzięki wyższej kwocie wolnej.

Dodatkowy zysk dla lepiej zarabiających

Równolegle rozważane jest przesunięcie drugiego progu podatkowego z 120 tys. do 140 tys. zł rocznego dochodu. Takie rozwiązanie byłoby korzystne przede wszystkim dla osób z wyższymi zarobkami, które dziś szybciej wpadają w wyższą stawkę PIT.

Według wyliczeń przy wynagrodzeniu 12 tys. zł brutto miesięczny zysk mógłby przekroczyć 400 zł. Z kolei osoby zarabiające 15–20 tys. zł brutto mogłyby otrzymywać średnio nawet około 633 zł więcej miesięcznie po połączeniu obu zmian.

Ekspert: największe korzyści nie trafią do najmniej zarabiających

Doradca podatkowy Piotr Juszczyk zwraca uwagę, że podwojenie kwoty wolnej nie oznacza automatycznie dodatkowych 30 tys. zł w kieszeni podatników.

– Podniesienie kwoty wolnej z 30 do 60 tys. zł nie oznacza, że komukolwiek zostanie w kieszeni dodatkowe 30 tys. Zostanie maksymalnie 3600 zł rocznie, czyli 300 zł miesięcznie – wyjaśnił ekspert.

pieniądze @pexels
pieniądze @pexels
Pieniądze/Pexels

Jak podkreśla, osoby o najniższych dochodach zapłacą mniej podatku, ale ich korzyści będą mniejsze niż w przypadku podatników osiągających wyższe zarobki, ponieważ już dziś ich obciążenia podatkowe są niewielkie.

Kiedy ewentualne zmiany?

Na razie Ministerstwo Finansów nie przedstawiło gotowego projektu reformy. Resort potwierdza jedynie, że analizuje różne warianty zmian w skali podatkowej. Ze względu na zaawansowane prace nad budżetem państwa na 2027 r. eksperci oceniają, że wejście nowych przepisów od przyszłego roku jest mało prawdopodobne. Bardziej realnym terminem pozostaje 2028 r., o ile pozwoli na to sytuacja finansów publicznych.

To też może cię zainteresować: Awantura w studiu TV Republika. Wszystko skończyło się wyrzuceniem gościa

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Nowe doniesienia ws. Cichopek i Kurzajewskiego. Kulisy rozstania z Polsatem miały wyglądać inaczej

O tym się mówi: Wystarczy 5 kropli do wody. Liście skrzydłokwiatu znów będą lśnić