W okresach suszy samorządy mogą ograniczyć używanie wody wodociągowej do podlewania roślin, napełniania basenów, mycia samochodów czy czyszczenia podjazdów. Nie istnieje jednak jeden zakaz obowiązujący w całej Polsce. Zasady, godziny oraz możliwe konsekwencje są ustalane lokalnie.

Zakaz podlewania nie obowiązuje w całej Polsce

Wysokie temperatury, niewielka suma opadów i gwałtowny wzrost zużycia wody mogą powodować spadek ciśnienia w sieci. Największe problemy często pojawiają się po południu i wieczorem, kiedy wielu mieszkańców jednocześnie zaczyna podlewać ogrody.

W skrajnych sytuacjach może zabraknąć wody do picia, przygotowywania posiłków, utrzymywania higieny i innych podstawowych potrzeb. Samorządy decydują się wówczas na wprowadzenie czasowych ograniczeń.

Nie oznacza to jednak, że każdy właściciel ogrodu w Polsce musi natychmiast zakręcić kran. Zakaz obowiązuje wyłącznie tam, gdzie został formalnie ustanowiony. Może dotyczyć całej gminy, wybranych miejscowości albo określonych godzin.

Podlewanie ogrodów objęte ograniczeniami

Przykładem jest gmina Bukowiec w województwie kujawsko-pomorskim. W uchwale z 27 maja 2026 roku wprowadzono całodobowy zakaz używania wody z gminnej sieci do podlewania i nawadniania upraw rolnych. W przypadku ogrodów przydomowych, działkowych, trawników oraz innych terenów zielonych ograniczenie obowiązuje od godziny 18 do 21.

Zgodnie z uchwałą Rady Gminy Bukowiec zakaz ma obowiązywać do 31 sierpnia 2026 roku. Powodem są ponadnormatywne zużycie wody, spadki ciśnienia oraz konieczność zabezpieczenia dostaw dla gospodarstw domowych.

W innych gminach zakres ograniczeń może być szerszy. Lokalne przepisy mogą zabraniać napełniania przydomowych basenów i oczek wodnych, mycia samochodów, elewacji, chodników, kostki brukowej oraz podjazdów. Najczęściej zakaz dotyczy wyłącznie wody pobieranej z gminnego wodociągu.

Jaka kara grozi za złamanie zakazu?

W internetowych publikacjach często pojawia się informacja o grzywnie sięgającej 5 tys. zł. Taka kwota nie jest jednak automatyczną karą za każde podlanie ogrodu w czasie obowiązywania ograniczeń.

Konsekwencje zależą od treści lokalnego aktu i podstawy prawnej. W przypadku naruszenia przepisów porządkowych może mieć zastosowanie art. 54 Kodeksu wykroczeń. Przewiduje on grzywnę do 500 zł albo karę nagany. Niektóre uchwały wskazują jedynie, że grzywna będzie wymierzana na zasadach określonych w Kodeksie wykroczeń, bez podawania konkretnej kwoty.

Kwota 5 tys. zł może dotyczyć innych naruszeń związanych z korzystaniem z wodociągu, na przykład pobierania wody bez wcześniejszego zawarcia wymaganej umowy. Nie należy więc automatycznie utożsamiać jej ze złamaniem lokalnego zakazu podlewania.

Deszczówka może uratować ogród

Ograniczenia najczęściej obejmują wodę z sieci wodociągowej. W wielu przypadkach nadal można podlewać rośliny zgromadzoną wcześniej deszczówką albo wodą pochodzącą z innego legalnego źródła. Zawsze trzeba jednak sprawdzić dokładną treść lokalnych przepisów.

Wodę deszczową można magazynować w beczkach lub specjalnych zbiornikach. Pomocne jest również ściółkowanie ziemi korą, słomą, kompostem albo skoszoną trawą. Warstwa zabezpieczająca ogranicza nagrzewanie podłoża i spowalnia parowanie wilgoci.

Jeżeli miejscowe przepisy pozwalają na podlewanie w określonych porach, najlepiej robić to wcześnie rano. Podlewanie w pełnym słońcu powoduje szybsze parowanie i jest mniej efektywne.

Przed odkręceniem kranu sprawdź komunikaty

Informacje o ograniczeniach powinny być publikowane na stronach urzędów gmin, w Biuletynach Informacji Publicznej oraz w komunikatach lokalnych przedsiębiorstw wodociągowych. Samorządy coraz częściej korzystają również z systemów powiadomień SMS i oficjalnych profili w mediach społecznościowych.

Należy odróżnić zwykły apel o oszczędzanie wody od formalnego zakazu. Apel jest prośbą skierowaną do mieszkańców, natomiast uchwała lub zarządzenie porządkowe może przewidywać odpowiedzialność za nieprzestrzeganie ograniczeń.

Sytuacja może zmienić się z dnia na dzień. Dlatego przed podlaniem ogrodu, umyciem samochodu albo napełnieniem basenu warto sprawdzić aktualne zasady obowiązujące w miejscu zamieszkania.

To też może cię zainteresować: Nawet 552 zł więcej do emerytury. ZUS ma przeliczyć świadczenia bez wniosku

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Tego nie rób między 11 a 16. Kardiolodzy ostrzegają przed groźnymi skutkami upału