Jak przypomina serwis „Wprost”, sierpień to moment, w którym wiele pelargonii wyraźnie zwalnia tempo kwitnienia. Choć rośliny nadal wyglądają zdrowo i mają bujne liście, nowych pąków pojawia się coraz mniej. Najczęściej nie oznacza to choroby, lecz wyczerpanie składników odżywczych w podłożu. W niewielkich skrzynkach balkonowych zapasy szybko się kończą, dlatego samo podlewanie przestaje wystarczać.

Potas odgrywa kluczową rolę

Jeśli pelargonie mają kwitnąć aż do jesieni, warto zadbać o odpowiednie nawożenie. Szczególnie ważny jest potas, który wspiera gospodarkę wodną roślin, bierze udział w wielu procesach metabolicznych i sprzyja tworzeniu nowych pąków kwiatowych. Dobrym wyborem są nawozy przeznaczone dla pelargonii lub innych roślin kwitnących, zawierające zwiększoną ilość tego pierwiastka.

Nie warto jednak kierować się popularnymi poradami o uniwersalnej dawce „jednej łyżeczki”. Każdy preparat ma inne stężenie, dlatego należy stosować ilość zalecaną przez producenta. Zbyt duża dawka nawozu może zaszkodzić korzeniom i doprowadzić do uszkodzenia liści.

Przed zastosowaniem nawozu dobrze jest lekko podlać przesuszoną ziemię czystą wodą. Dzięki temu korzenie nie zostaną narażone na zbyt wysokie stężenie soli mineralnych.

Upały również osłabiają rośliny

Problemy z kwitnieniem często wynikają nie tylko z niedoboru składników pokarmowych. Latem mocno nagrzewające się skrzynki balkonowe sprawiają, że korzenie pracują w bardzo trudnych warunkach. Gdy podłoże dodatkowo przeschnie, pelargonie ograniczają wzrost i mogą zrzucać część kwiatów.

Z tego powodu warto kontrolować wilgotność ziemi, zamiast podlewać rośliny według stałego harmonogramu. Podczas upałów niewielkie pojemniki mogą wysychać znacznie szybciej niż zwykle. Jednocześnie należy unikać pozostawiania doniczek w stojącej wodzie, ponieważ korzenie potrzebują również dostępu do powietrza.

Regularne usuwanie przekwitłych kwiatów

Wieczorne podlewanie to dobry moment na pielęgnację roślin. Przekwitłe kwiatostany najlepiej usuwać razem z całą szypułką. Dzięki temu pelargonia nie zużywa energii na wytwarzanie nasion, lecz może przeznaczyć ją na rozwój kolejnych pąków.

Warto również pozbywać się żółtych i zaschniętych liści, które zatrzymują wilgoć wewnątrz rośliny i mogą sprzyjać rozwojowi chorób.

Więcej nawozu nie oznacza więcej kwiatów

Jednym z najczęściej popełnianych błędów jest zwiększanie dawki nawozu, gdy kwitnienie słabnie. W przypadku pelargonii zdecydowanie lepiej sprawdza się regularne dokarmianie mniejszymi porcjami niż jednorazowe stosowanie mocno skoncentrowanego roztworu.

Pod koniec sezonu warto wybierać preparaty o składzie nastawionym na wspieranie kwitnienia, a nie intensywnego wzrostu liści i młodych pędów.

Pelargonia/Pexels

Czy pelargonie mogą kwitnąć aż do listopada?

To możliwe, choć wiele zależy od pogody. Na osłoniętych balkonach, podczas ciepłej jesieni, pelargonie często utrzymują kwiaty aż do pierwszych przymrozków. Nie gwarantuje tego jednak żaden cudowny preparat.

Największe znaczenie mają regularne nawożenie odpowiednim środkiem, właściwe podlewanie, usuwanie przekwitłych kwiatów oraz niedopuszczanie do długotrwałego przesuszenia podłoża. Taka pielęgnacja pozwala roślinom zachować dobrą kondycję i kwitnąć znacznie dłużej niż bez dodatkowego wsparcia.

To też może cię zainteresować: Na cmentarzu zauważono żółte tabliczki. Nie warto ich lekceważyć

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Woda wdzierała się na posesje i do budynków. Wystarczyło kilka minut, by rozpętał się żywioł

O tym się mówi: Zaginął 12-letni Bartosz Zgóralski. Ostatni raz widziano go na kąpielisku. Policja apeluje o pomoc