Media obiegła wiadomość, że Michał Wiśniewski nagrywając w swojej willi waźny przekaz, opowiadał o tym co myśli o pandemii, o ludziach, którzy nie wierzą w jej istnienie, oraz o planach zawodowych.

Michałowe przemyslenia

Wciąż pogrążony w smutku po śmierci Adama Śledzianowskiego Michał, na swoim nagraniu opowiadał o planach koncertowych w Świnoujściu i o tym, że trwa medialna nagonka na zespół i zgromadzenia. Próbował przekazać ważne dla siebie rzeczy, między innymi kto zabił Adama Śledzianowskiego. W tle jednak było słychać tętniący życiem dom, czyli odgłosy bawiących się dzieci mimo, że była już ciemna nocka.

Nie jestem osobą powszechnie znaną, która będzie się wypowiadać na temat bezpieczeństwa. Dostosowuje się zgodnie z zaleceniami. Natomiast mega słabe jest to, że ci, co powinni tego nie robią. Pamiętacie zresztą jak było w kampanii. To nie tylko z jednej strony, ale i z drugiej strony. Nie będę walił tylko w PiS, bo kampania u wszystkich wyglądała tak samo. Można było robić, co się chce.

Jedni wierzą, drudzy nie, ale jeśli jest jakaś zasada, to się jej trzymamy. Natomiast myślę, że nikt nie policzy ile jest ofiar, które nigdy nie były zarażone, a dzięki temu wirusowi nie żyją.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez Michał Wiśniewski (@m_wisniewski1972)

Co o tym sądzicie?

O tym się mówi: Niesamowite sztuczki, które pomogą ułatwić życie codzienne. Są banalnie proste, a prawie nikt ich nie znał

Zerknij: Córka Agaty Mróz dorasta. Jak teraz wygląda i żyje 12-letnia Liliana

Tego nie przegap: Ania Bardowska ma męża Bohatera. Grzegorz uratował człowieka. Co się stało