Wiadomość o odejściu wybitnego aktora poruszyła widzów oraz całe środowisko artystyczne. Według najnowszych doniesień artysta zmagał się z chorobą nowotworową i przechodził chemioterapię. Mimo trudnego leczenia nie zrezygnował z pracy i jeszcze kilka dni wcześniej uczestniczył w próbach w Teatrze Narodowym.

Jan Frycz zmagał się z chorobą nowotworową

Informacje dotyczące stanu zdrowia Jana Frycza przez długi czas nie były szerzej znane. Aktor chronił swoją prywatność i nie opowiadał publicznie o szczegółach leczenia. O tym, że był poważnie chory, wiedzieli przede wszystkim jego bliscy oraz współpracownicy.

Jak ustalił „Super Express”, Jan Frycz walczył z nowotworem. Osoba z otoczenia aktora przekazała gazecie, że artysta miał jeździć na chemioterapię bezpośrednio po próbach odbywających się w Teatrze Narodowym.

Nie podano, z jakim dokładnie rodzajem nowotworu zmagał się aktor. Nie ujawniono również szczegółów dotyczących przebiegu jego leczenia. Wiadomo natomiast, że choroba nie odebrała mu planów zawodowych. Do samego końca pozostawał zaangażowany w kolejne projekty.

Jeszcze kilka dni wcześniej uczestniczył w próbach

Jan Frycz pracował nad nową inscenizacją „Orestei” przygotowywaną w Teatrze Narodowym przez Luka Percevala. Premiera spektaklu została zaplanowana na 10 października 2026 roku. W obsadzie, obok Frycza, mieli znaleźć się między innymi Danuta Stenka i Cezary Kosiński.

Dyrektor Teatru Narodowego Jan Klata potwierdził, że aktor pojawiał się na próbach jeszcze w tygodniu poprzedzającym jego odejście. Miał także zaplanowane występy we wrześniu, październiku oraz listopadzie. Informacje o przygotowywanej premierze pojawiały się wcześniej w serwisie Teatr dla Wszystkich.

To jednak nie był jedyny projekt, w który Jan Frycz zamierzał się zaangażować. 26 sierpnia miał pojawić się na planie filmu „Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później”. Do rozpoczęcia zdjęć pozostało zaledwie kilkanaście dni.

Plany te pokazują, że aktor do końca wierzył w możliwość powrotu do pełnej aktywności. Leczenie łączył z przygotowaniami do nowych ról i nie dawał współpracownikom odczuć, jak poważny jest jego stan.

Jan Englert wiedział o jego trudnej walce

O chorobie Jana Frycza opowiedział również Jan Englert. Artyści znali się przez wiele lat i wielokrotnie spotykali na scenie. Englert przyznał, że obserwował zmagania kolegi z wyniszczającą chorobą.

Podkreślił jednocześnie, że pomimo pogarszającego się stanu zdrowia Frycz nie przestawał pracować. W ostatnim okresie stworzył kilka wysoko ocenianych kreacji teatralnych. Szczególne uznanie przyniosła mu rola Stanisława Augusta Poniatowskiego w „Termopilach polskich” w reżyserii Jana Klaty.

W maju 2026 roku aktor został uhonorowany podczas 66. Kaliskich Spotkań Teatralnych. Informację o nagrodzie przekazał Teatr Narodowy. Wówczas niewiele osób zdawało sobie sprawę, że Frycz występował już w trakcie poważnej choroby.

Jan Frycz pozostawił po sobie dziesiątki wyjątkowych ról

Jan Frycz urodził się 15 maja 1954 roku w Krakowie. W 1978 roku ukończył Wydział Aktorski krakowskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej. Występował między innymi w Teatrze im. Juliusza Słowackiego, Starym Teatrze w Krakowie, Teatrze Polskim w Warszawie oraz Teatrze Narodowym, z którym ponownie związał się w 2006 roku.

Widzowie pamiętają go z takich produkcji jak „Wielki Szu”, „Pornografia”, „Pręgi”, „Legiony”, „25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy” oraz serial „Ślepnąc od świateł”. Potrafił przekonująco grać zarówno postacie chłodne i bezwzględne, jak i bohaterów tragicznych, zagubionych czy pełnych ciepła.

Jego dorobek obejmuje kino, telewizję, dubbing oraz dziesiątki kreacji teatralnych. Był wielokrotnie nagradzany i uznawany za jednego z najwybitniejszych polskich aktorów swojego pokolenia. Dokładny przebieg jego kariery dokumentuje baza FilmPolski.pl.

Odejście Jana Frycza jest ogromną stratą dla polskiej kultury. Szczególnie poruszający pozostaje fakt, że pomimo ciężkiej choroby aktor niemal do ostatnich dni przychodził do teatru, przygotowywał kolejne role i planował powrót na plan filmowy.

To też może cię zainteresować: Resort wykreślił lek z refundacji. Zgłaszano ciężkie uszkodzenia wątroby

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Z życia wzięte. "Po odejściu żony nie potrafiłem znieść pustki": Dwa miesiące później poznałem kobietę, a dzieci przestały ze mną rozmawiać