Wojskowy samolot szkoleniowy Hawk T2 rozbił się krótko po starcie z bazy RAF Valley na wyspie Anglesey. Nagranie wykonane przez świadka pokazuje moment, w którym dwóch członków załogi katapultuje się z maszyny, a kilka sekund później samolot uderza w ziemię i eksploduje. Katastrofa wydarzyła się bardzo blisko zabudowań. Royal Air Force zdecydowały już o czasowym wstrzymaniu lotów samolotów Hawk T1 i Hawk T2.
Samolot rozbił się chwilę po starcie
Do wypadku doszło w środę 23 września w rejonie miejscowości Pencarnisiog na Anglesey. Hawk T2 wykonywał lot z pobliskiej bazy RAF Valley, gdzie szkoleni są piloci szybkich samolotów odrzutowych.
Według relacji świadków problemy mogły pojawić się praktycznie od momentu startu. Pete Bennett, który obserwował maszynę, powiedział mediom, że zobaczył pomarańczowy płomień, gdy samolot rozpędzał się na pasie. Po oderwaniu od ziemi maszyna miała gwałtownie nabrać wysokości, a następnie wykonywać nietypowe ruchy.
Chwilę później świadkowie usłyszeli dwa głośne uderzenia. Wtedy z samolotu katapultowała się dwuosobowa załoga.
Dwa spadochrony pojawiły się nad ziemią
Nagranie z katastrofy szybko trafiło do internetu. Widać na nim samolot znajdujący się na niewielkiej wysokości, a następnie dwa fotele wyrzucane z kabiny.
Spadochrony obu pilotów otworzyły się prawidłowo. Pozbawiona załogi maszyna chwilę później gwałtownie skierowała się ku ziemi. Po uderzeniu powstała ogromna kula ognia i słup czarnego dymu.
Zdjęcia i nagrania pokazują również, jak niewiele brakowało, aby samolot uderzył w znajdujące się w pobliżu budynki. Policja przekazała jednak, że nie odnotowano innych osób rannych ani większych szkód poza miejscem katastrofy.
Są nowe informacje o pilotach
Bezpośrednio po zdarzeniu obaj piloci trafili pod opiekę medyczną. Początkowo policja informowała, że ich obrażenia najprawdopodobniej są niewielkie.
W czwartek 24 września RAF przekazał kolejne, uspokajające informacje. Obaj członkowie załogi czują się dobrze, są w dobrym nastroju i według aktualnych ocen powinni w pełni dojść do zdrowia.
To szczególnie istotne, biorąc pod uwagę przebieg katastrofy i niewielką wysokość, na której doszło do katapultowania.
Świadek zobaczył ogień już podczas startu
Relacja Pete'a Bennetta może być jednym z materiałów analizowanych podczas dochodzenia, choć sama w sobie nie pozwala jeszcze ustalić przyczyny katastrofy.
Mężczyzna mówił, że podczas startu z tylnej części maszyny widoczny był ogień. Gdy Hawk nabierał wysokości, płomienie miały zniknąć. Następnie samolot zaczął zachowywać się niestabilnie.
Świadek opisywał również dwa głośne wybuchy tuż przed katapultowaniem załogi, a po uderzeniu maszyny w ziemię zobaczył ogromną ścianę ognia i czarnego dymu.
Nie wiadomo jednak, czy obserwowany płomień miał bezpośredni związek z przyczyną wypadku. RAF nie przedstawił dotąd technicznych ustaleń i podkreśla, że trwa formalne dochodzenie.
RAF podjął decyzję po katastrofie
Jeszcze tego samego dnia brytyjskie siły powietrzne podjęły decyzję o tymczasowym wstrzymaniu operacji samolotów Hawk T1 i Hawk T2.
RAF zaznaczył, że jest to działanie zapobiegawcze na czas prowadzenia dochodzenia. Nie oznacza ono, że śledczy stwierdzili wadę dotyczącą całej floty. Przyczyna katastrofy nie została jeszcze oficjalnie ustalona.
Decyzja dotyczy także Hawk T1, czyli typu wykorzystywanego m.in. przez słynny zespół akrobacyjny Red Arrows.
Hawk T2 służy do szkolenia pilotów myśliwców
Rozbita maszyna nie była samolotem bojowym wykonującym misję operacyjną. Hawk T2 jest dwumiejscowym odrzutowym samolotem szkoleniowym używanym do zaawansowanego szkolenia pilotów.
RAF wykorzystuje go do przygotowywania lotników do przejścia na maszyny pierwszej linii, w tym myśliwce Typhoon. Samoloty tego typu operują właśnie z RAF Valley, gdzie znajduje się 4. Szkoła Szkolenia Lotniczego.
Katastrofa z 23 września będzie teraz szczegółowo analizowana. Śledczy mają ustalić, co wydarzyło się w krótkim czasie między startem samolotu a momentem, gdy załoga zdecydowała się użyć foteli katapultowych.
Na razie najbardziej pozytywna wiadomość dotyczy samych pilotów. Mimo dramatycznego przebiegu wypadku obaj przeżyli, odnieśli jedynie lekkie obrażenia i według najnowszego komunikatu mają szansę na pełny powrót do zdrowia.
To też może cię zainteresować: Jest nowy sondaż partyjny. Tyle dzieli dziś KO i PiS
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Nowy sondaż zaufania. Tak Polacy ocenili Karola Nawrockiego, wynik wyraźnie się zmienił