Chodzi o okresową kontrolę przewodów kominowych. Trzeba przeprowadzać ją co najmniej raz w roku, a usługa jest płatna. W 2026 roku szczególnie ważny jest jeszcze jeden szczegół – prawidłowo wykonany przegląd powinien zostać potwierdzony elektronicznym protokołem w systemie CEEB.

Początek jesieni to okres, w którym kominiarze mają wyjątkowo dużo pracy. W wielu domach rozpoczyna się przygotowanie instalacji do sezonu grzewczego, a Krajowa Izba Kominiarzy ponownie przypomniała właścicielom i zarządcom budynków o obowiązkowych kontrolach.

Nie jest to nowy wymóg wprowadzony jesienią 2026 roku.

Obowiązek wynika z art. 62 Prawa budowlanego. Budynki podczas użytkowania powinny być poddawane co najmniej raz w roku kontroli obejmującej m.in. stan techniczny przewodów dymowych, spalinowych i wentylacyjnych.

Kominiarz może zapukać do drzwi. Za przegląd trzeba zapłacić

Właściciele domów jednorodzinnych muszą sami dopilnować przeprowadzenia obowiązkowej kontroli. W budynkach wielorodzinnych odpowiedzialność spoczywa co do zasady na właścicielu lub zarządcy całego obiektu, a nie na każdym właścicielu mieszkania z osobna.

Usługa kominiarska nie jest finansowana przez państwo.

Według zestawienia przytoczonego przez Interię kompleksowy przegląd może kosztować orientacyjnie około 250–450 zł. Nie jest to jednak urzędowo ustalona stawka. Ostateczna cena zależy m.in. od miasta, rodzaju budynku, liczby przewodów, zakresu kontroli oraz cennika konkretnego wykonawcy.

Dlatego przed zamówieniem wizyty warto zapytać, co dokładnie obejmuje podana cena i czy wykonawca ma wymagane kwalifikacje.

Raz w roku to minimum. Czyszczenie komina może być konieczne znacznie częściej

Corocznej kontroli nie należy mylić z czyszczeniem przewodów kominowych.

To dwa różne obowiązki.

Krajowa Izba Kominiarzy przypomina, że w budynkach ogrzewanych paliwem stałym, takim jak drewno, węgiel czy pellet, zanieczyszczenia z przewodów należy usuwać co najmniej raz na trzy miesiące.

W przypadku paliw płynnych i gazowych czyszczenie powinno odbywać się co najmniej raz na sześć miesięcy.

Przewody wentylacyjne należy natomiast czyścić co najmniej raz w roku.

Oznacza to, że ktoś, kto wykonał coroczny przegląd kominiarski, nie zawsze może uznać wszystkie obowiązki za zakończone.

Papier od kominiarza już nie wystarczy

W sezonie 2026/2027 szczególnie podkreślana jest kwestia dokumentowania kontroli.

Krajowa Izba Kominiarzy w komunikacie opublikowanym we wrześniu przypomniała, że okresowa kontrola przewodów kominowych powinna zostać odnotowana poprzez e-protokół w Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków, czyli CEEB.

Izba wskazuje, że to elektroniczny dokument wprowadzony przez osobę uprawnioną do systemu ZONE jest właściwym potwierdzeniem wykonania okresowej kontroli.

Dlatego po wizycie warto upewnić się, że kontrola rzeczywiście została zarejestrowana.

Nie należy ograniczać się wyłącznie do otrzymania kartki czy rachunku.

Sprawdź, kto naprawdę przyszedł do domu

Jesienią łatwo trafić również na osoby podszywające się pod fachowców.

Nie trzeba wpuszczać do domu każdego człowieka, który przedstawi się jako kominiarz.

Krajowa Izba Kominiarzy przypomina, że okresową kontrolę przewodów dymowych oraz grawitacyjnych przewodów spalinowych i wentylacyjnych mogą wykonywać osoby posiadające kwalifikacje mistrza w rzemiośle kominiarskim. W określonych przypadkach kontrolę mogą wykonywać również osoby z odpowiednimi uprawnieniami budowlanymi. Takie zasady wynikają również wprost z Prawa budowlanego.

Uprawnienia osoby wykonującej kontrolę można sprawdzić w oficjalnym rejestrze CEEB. Krajowa Izba Kominiarzy wprost zachęca do takiej weryfikacji.

Kontrola nie polega tylko na zajrzeniu do komina

Podczas wizyty specjalista ocenia stan przewodów kominowych oraz sprawdza, czy mogą być bezpiecznie użytkowane.

Znaczenie ma między innymi ich drożność, stan techniczny i prawidłowe funkcjonowanie wentylacji.

To szczególnie ważne przed zimą.

Państwowa Straż Pożarna regularnie przypomina, że zaniedbane przewody kominowe mogą doprowadzić do pożaru sadzy, a niesprawna wentylacja i nieprawidłowe odprowadzanie spalin zwiększają zagrożenie zatruciem tlenkiem węgla.

Czad jest bezbarwny i bezwonny, dlatego człowiek może nie zauważyć jego obecności.

Z tego powodu służby oraz kominiarze rekomendują również montaż sprawnych czujników tlenku węgla i dymu.

Przy większych budynkach kontrole odbywają się częściej

Prawo przewiduje dodatkowe wymagania wobec dużych obiektów.

Budynki o powierzchni zabudowy przekraczającej 2000 m kw. oraz inne obiekty budowlane o powierzchni dachu powyżej 1000 m kw. podlegają określonym kontrolom dwa razy w roku.

Terminy przypadają do 31 maja oraz 30 listopada.

W przypadku typowego domu jednorodzinnego podstawowym wymogiem pozostaje natomiast kontrola co najmniej raz w roku.

Brak przeglądu może oznaczać problemy

Ignorowanie obowiązku może mieć konsekwencje nie tylko dla bezpieczeństwa mieszkańców.

Prawo budowlane nakłada na właściciela lub zarządcę odpowiedzialność za właściwe utrzymanie obiektu i zapewnienie wymaganych okresowych kontroli.

Za niewykonywanie obowiązkowych kontroli mogą grozić konsekwencje przewidziane przepisami. W mediach branżowych wskazuje się m.in. na możliwość nałożenia mandatu sięgającego 500 zł.

Problemy mogą pojawić się również po pożarze lub innym zdarzeniu, gdy ubezpieczyciel zacznie sprawdzać, czy właściciel przestrzegał obowiązków dotyczących stanu technicznego budynku.

Nie oznacza to jednak, że sam brak dokumentu automatycznie i w każdym przypadku pozbawia prawa do odszkodowania. Znaczenie mają warunki konkretnej polisy, okoliczności szkody oraz związek zaniedbania ze zdarzeniem.

Wykryto usterkę. Właściciel nie może jej zignorować

Kontrola może wykazać również nieprawidłowości wymagające naprawy.

Główny Urząd Nadzoru Budowlanego przypomina, że gdy stwierdzone uszkodzenia mogą powodować zagrożenie życia, zdrowia, mienia lub środowiska, właściciel, zarządca albo użytkownik odpowiedzialny za naprawę powinien usunąć je w czasie kontroli lub bezpośrednio po jej przeprowadzeniu.

Dotyczy to w szczególności usterek mogących doprowadzić do pożaru, wybuchu czy zatrucia gazem.

Nie warto więc traktować wizyty kominiarza wyłącznie jako formalności potrzebnej do uzyskania protokołu.

Przed sezonem grzewczym warto dopilnować trzech rzeczy

Najważniejsza jest coroczna kontrola stanu przewodów kominowych. Osobno trzeba przestrzegać wymaganej częstotliwości ich czyszczenia, która zależy od rodzaju paliwa. Po wykonanym przeglądzie warto również sprawdzić, czy powstał prawidłowy e-protokół w CEEB.

Jesień jest okresem, kiedy temat powraca szczególnie często, ponieważ rozpoczyna się sezon intensywnego korzystania z pieców, kotłów i kominków.

Kontrola jest płatna, ale jej pominięcie może kosztować znacznie więcej. Chodzi nie tylko o możliwe sankcje, lecz przede wszystkim o ryzyko pożaru lub zatrucia czadem.

To też może cię zainteresować: Kamil Stoch podjął decyzję. Teraz już nie ma odwrotu

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: ZUS może dopłacić ponad 1000 zł do emerytury. Trzeba spełnić kilka warunków