W jego wizjach prezydentem miał zostać ktoś spoza głównego nurtu polityki – osoba silna, ale mało znana szerokiej opinii publicznej. Dziś, po wyborczym zwycięstwie Karol Nawrocki, jasnowidz wraca do tamtych słów i idzie o krok dalej. Jego najnowsza prognoza na 2026 rok brzmi wyjątkowo niepokojąco.
Proroctwo sprzed wyborów, które się spełniło
Jackowski przypomina, że już w 2024 roku mówił nie tylko o samym zwycięzcy, ale też o jego przyszłej roli. W rozmowie z dziennikarzem Super Express przyznał, że jedno zdanie z tamtej wizji wzbudza dziś największe emocje. Chodzi o słowa o „zdradzie Polaków”. Sam jasnowidz zaznacza jednak, że nie należy ich rozumieć dosłownie.
Według niego była to raczej metafora trudnych decyzji i konfliktów interesów, w które nowy prezydent zostanie uwikłany. Jackowski podkreśla, że Nawrocki sprawia wrażenie osoby starającej się przypodobać wyborcom i działać w interesie państwa, jednak właśnie to może stać się źródłem przyszłych napięć.
Rok 2026 jako moment próby
Najwięcej niepokoju w wizjach Jackowskiego budzi to, co ma wydarzyć się w 2026 roku. Jasnowidz widzi ten okres jako wyjątkowo trudny dla prezydenta, zwłaszcza w relacjach z obozem politycznym, który pomógł mu wygrać wybory – Prawo i Sprawiedliwość.
Według Jackowskiego różnice zdań, które już dziś są zauważalne, mają się pogłębiać. Prezydent ma coraz wyraźniej zaznaczać własną niezależność, nie zgadzając się z linią partii w kluczowych sprawach. To z kolei może prowadzić do otwartych sporów, wet ustaw i demonstracyjnego dystansowania się od dotychczasowych sojuszników.
Gra polityczna przed kolejnymi wyborami
W wizji jasnowidza konflikt z PiS-em nie musi być wyłącznie efektem osobistych ambicji czy różnic ideowych. Jackowski sugeruje, że w tle pojawi się kalkulacja polityczna związana ze zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi. Rok 2026 ma być momentem, w którym każdy ruch prezydenta będzie uważnie analizowany – zarówno przez wyborców, jak i przez partie przygotowujące się do nowej walki o władzę.
Prezydent, zdaniem jasnowidza, znajdzie się między młotem a kowadłem: z jednej strony napięte relacje z obecną koalicją rządzącą, z drugiej – coraz większy dystans wobec dawnego zaplecza politycznego.
Trudna prezydentura dopiero się zaczyna
Z wypowiedzi Jackowskiego wyłania się obraz prezydentury pełnej presji, konfliktów i strategicznych decyzji, które nie wszystkim się spodobają. Rok 2026 ma być czasem, w którym Karol Nawrocki przestanie być postrzegany jako polityczna niewiadoma, a zacznie być oceniany przez pryzmat realnych działań i sporów.
Jeśli wizje jasnowidza się sprawdzą, najbliższe lata mogą okazać się dla prezydenta znacznie trudniejsze, niż sugerowałby jego wyborczy sukces. Jedno jest pewne – według Jackowskiego spokój na najwyższych szczeblach władzy nie potrwa długo.
To też może cię zainteresować: Sekret pięknego anturium. Ten prosty nawyk decyduje o jego kondycji
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Z życia wzięte. "Wnuk dzwoni z prośbami, a ja już wiem, że to synowa": Ma pieniądze, ale ciągnie od nas dalej