Jak informuje serwis „Świat Gwiazd”, minął rok od wyborów prezydenckich, które wyniosły Karola Nawrockiego do najwyższego urzędu w państwie. Wraz ze wzrostem zainteresowania działalnością prezydenta coraz częściej pojawiają się pytania dotyczące jego żony, Marty Nawrockiej. Polacy chcą wiedzieć nie tylko, jak odnajduje się w roli pierwszej damy, ale także jak zmieniła się jej sytuacja zawodowa i finansowa.

Kariera zawodowa Marty Nawrockiej

Zanim zamieszkała w Pałacu Prezydenckim, Marta Nawrocka przez wiele lat pracowała w Krajowej Administracji Skarbowej. Z administracją państwową związana była przez blisko 18 lat, budując karierę w strukturach służby publicznej.

Zmiany rozpoczęły się jeszcze w trakcie kampanii wyborczej. Obowiązujące przepisy nie pozwalają funkcjonariuszom KAS na angażowanie się w działalność polityczną, dlatego Marta Nawrocka zdecydowała się na bezpłatny urlop. Dzięki temu mogła wspierać męża podczas walki o urząd prezydenta bez ryzyka naruszenia zasad obowiązujących w służbie.

Po wyborach powrót do dotychczasowej pracy nie był już możliwy. Obowiązki pierwszej damy wiążą się z uczestnictwem w wydarzeniach państwowych, spotkaniach społecznych i inicjatywach charytatywnych, co oznaczało definitywne zakończenie zawodowego etapu związanego z administracją skarbową.

Wiele osób zastanawia się, jakie dochody mogła osiągać przed objęciem nowej funkcji. Według dostępnych danych wynagrodzenia funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej mieściły się w przedziale od około 5,5 tys. do 10,5 tys. zł brutto miesięcznie. Ostateczna wysokość pensji zależała m.in. od stażu pracy, zajmowanego stanowiska oraz przysługujących dodatków.

Marta Naworcka/YouTube @ZOPHIA Stylistka
Marta Naworcka/YouTube @ZOPHIA Stylistka
Marta Naworcka/YouTube @ZOPHIA Stylistka

Okrągła sumka

Ze względu na niemal dwudziestoletnie doświadczenie zawodowe Marta Nawrocka mogła należeć do grupy najlepiej wynagradzanych pracowników w tym przedziale. Szacuje się, że po uwzględnieniu dodatków za wysługę lat i podwyżek obowiązujących w 2025 roku jej wynagrodzenie mogło sięgać około 10,5 tys. zł brutto miesięcznie.

Jednocześnie warto podkreślić, że funkcja pierwszej damy nie wiąże się z otrzymywaniem regularnego wynagrodzenia. Mimo licznych obowiązków reprezentacyjnych oraz zaangażowania w działalność społeczną żona prezydenta nie pobiera pensji z tytułu pełnionej funkcji.

Państwo przewiduje jednak rozwiązania dotyczące zabezpieczenia emerytalnego. Według wyliczeń przytaczanych przez „Fakt”, w 2025 roku na konto emerytalne Marty Nawrockiej mogło trafić około 8,6 tys. zł składek, natomiast w kolejnym roku kwota ta może wzrosnąć do około 22,2 tys. zł.

Jeżeli podobny poziom składek utrzyma się przez całą pięcioletnią kadencję prezydenta, ich łączna wartość może przekroczyć 100 tys. zł. W przyszłości może to przełożyć się na wzrost świadczenia emerytalnego o około 500 zł miesięcznie.

Marta Naworcka/YouTube @ZOPHIA Stylistka
Marta Naworcka/YouTube @ZOPHIA Stylistka
Marta Naworcka/YouTube @ZOPHIA Stylistka

To też może cię zainteresować: Tak wygląda grób Łukasza Litewki po pożarze. Na miejscu zostały ślady ognia

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Krzysztof Jackowski ma niepokojącą wizję lata 2026. W tle możliwe ograniczenia

O tym się mówi: Mentzen zaatakował dopłaty dla artystów. Rząd odpowiada na mocne słowa