Ostatnie dni były kluczowe dla sprawy. Jeszcze pod koniec grudnia media poinformowały, że petycja, pod którą znalazło się już ponad 157 tysięcy podpisów została przekazana przez Thomasa Lukaszuka arcybiskupowi Richardowi Smithowi. 

Duchowny otrzymał ją w czterech językach - polskim, angielskim, włoskim i hiszpańskim. Przesłano mu także elektroniczną kopię wraz ze wszystkimi podpisami. 

Richard Smith miał podjąć ostateczną decyzję, czy i kiedy dokumenty zostaną przekazane do Watykanu.

Tymczasem w Radiu Maryja i w powiązanych z nim mediach emitowane są materiały atakujące twórców petycji i samego Lukaszuka. W niektórych z audycji krytykowano nawet polskie media, które zdecydowały się opublikować informacje dotyczące tego przedsięwzięcia.

Doszło nawet do tego, że Wacław Depo, Metropolita Częstochowski przypisywał petycji szatańskie moce nazywając ją "diabelską sprawą".

To jednak nie powstrzymało ludzi przed składaniem podpisów pod apelem. Tylko od końca grudnia ich liczba wzrosła o około 28 tysięcy.

Mimo, że sprawa jest cały czas w toku, to o. Tadeusz Rydzyk nie ma zamiaru póki co przestać poruszać polityczne tematy na antenie Radia Maryja.

Niedawno poruszył nawet temat ekologii krytyjąc osoby i instytucje z nią związane oraz nazywając posłów Lewicy "sodomitami". Co więcej porównywał Unię Europejską do ZSRR.

Papież zadecyduje co z dalszą działalnością o. Tadeusza Rydzyka

Thomas Lukaszuk podjął decyzję, aby wysłać samodzielnie petycję do papieża, nie czekając na opinię arcybiskupa Edmonton. Dokumenty wysłano do nuncjusza apostolskiego w Kanadzie oraz bezpośrednio do papieża Franciszka.

Kandyjczyk tłumaczył, że zrobił to, ponieważ czuje się zobowiązany wobec Polaków i tych ponad 150 tysięcy osób, które złożyły podpisy pod apelem. Co więcej jego własne sumienie nakazuje mu, aby zrobił coś, by powstrzymać rozprzestrzenianie ksenofobicznych treści przez duchownego.

Teraz mamy pewność, że nasz Ojciec Święty jest poinformowany o trosce tak wielu wiernych, i od niego teraz zależy, jak się do tego ustosunkuje. Ja mam do niego zaufanie - powiedział Thomas Lukaszuk.

Pod apelem podpisało się 157 tysięcy osób

W mediach już wcześniej pojawiły się informacje dotyczące petycji. Została ona stworzona przez dwóch anonimowych mężczyzn podpisujących się jako Adam N. i Witek M. Podpisy zbierają od 2017 roku. 

Od początku zakładali, że pod apelem znajdzie się co najmniej 100 tysięcy podpisów. Po osiągnięciu tego celu mieli przekazać dokumenty do papieża. Teraz ne wykluczają jednak, że uda się zebrać nawet 200 tysięcy podpisów.

Treść petycji brzmiała następująco:

Zwracamy się z prośbą o ukrócenie działalności politycznej redemptorysty Tadeusza Rydzyka i przywrócenie charakteru religijnego jego radiu oraz telewizji. Tadeusz Rydzyk, zakonnik używający katolicyzmu jako narzędzia do zdobywania pieniędzy i władzy jest przykładem patologii występującej w polskim Kościele Katolickim. Tadeusz Rydzyk bierze aktywny udział w polskiej polityce

Od początku apel cieszył się dużą popularnością. W bardzo krótkim czasie zdobyła poparcie wielu tysięcy osób, co wywołało sporą reakcję w środowiskach powiązanych z Radiem Maryja.

Jedna z pracownic tej radiostacji, ówczesna posłanka PiS Anna Sobecka posunęła się o krok dalej i stworzyła swoją antypetycję w obronie ojca Tadeusza Rydzyka. Obecnie jest tam około 22,5 tysiąca podpisów.

W treści jej apelu znalazły się same pochwały dla działalności duchownego, a nawet stwierdzenia, że wiernie służy Bogu broniąc wartości chrześcijańskich. 

Pod petycją podpisał się między innymi prezes Kaczyński, ówczesna premier Beata Szydło oraz wielu parlamentarzystów i kilku ministrów, w tym Antoni Macierewicz.

Autorzy petycji w obawie o działania polskich służb postanowili znaleźć odpowiedniego przedstawiciela, który przekaże dokumenty papieżowi Franciszkowi. Chcieli, aby był to ktoś znany i spoza polskiej polityki.

W końcu trafili na wywiad z Thomasem Lukaszukiem. Kanadyjski polityk ma polskie korzenie, a co więcej interesuje się sprawami związanymi z krajem. W swoich mediach społecznościowych pisał o ojcu Rydzyko jako kontrowersyjnym księdzu, znanym jako homofob i antysemita.

Zobacz także: MOCNE ZARZUTY WOBEC KONTROWERSYJNEGO DUCHOWNEGO. "RYDZYK NIE NADAJE SIĘ NA KSIĘDZA", TWIERDZI JEDEN Z KSIĘŻY

Może zainteresuje Cię to: PETYCJA WS. TADEUSZA RYDZYKA NIEDŁUGO TRAFI DO PAPIEŻA. CZY TO KONIEC JEDZO DZIAŁALNOŚCI POLITYCZNEJ

Portal "Życie" poleca: CZY CZEKA NAS ROZPAD KOŚCIOŁA? BENEDYKT XVI OSTRZEGA PAPIEŻA FRANCISZKA. CO TAK PORÓŻNIŁO KOLEGÓW PO FACHU