Adam Myjak, wybitny rzeźbiarz, pedagog i wieloletni rektor Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, zmarł w wieku 78 lat. O jego śmierci poinformowała w sobotę, 5 kwietnia 2025 roku, warszawska ASP, a chwilę później — Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
To koniec pewnej epoki. Epoki człowieka, który uczył nie tylko jak tworzyć rzeźbę, ale jak rozumieć materię, przestrzeń i samego siebie. Adam Myjak był nie tylko artystą – był instytucją.
W opublikowanym przez Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie komunikacie czytamy:
„Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie z wielkim smutkiem żegna zmarłego 5 kwietnia 2025 r. w wieku 78 lat Rektora Profesora Adama Myjaka. Jednego z najważniejszych polskich rzeźbiarzy. (…) Pełniącego funkcję Rektora ASP w Warszawie sześciokrotnie przez podwójne kadencje, który wywarł ogromny wpływ na obraz Akademii, dbając o jej dobre imię, tradycję i prestiż.”
Wspomnienie to ukazuje niezwykły wpływ, jaki Myjak miał na polskie szkolnictwo artystyczne. Przez dekady kształtował nowe pokolenia twórców, prowadząc z pasją Wydział Rzeźby, a swoją obecnością i autorytetem wyznaczał rytm akademickiego życia.
Adam Myjak zasłynął jako twórca dzieł rzeźbiarskich o niezwykłej sile wyrazu — zarówno monumentalnych instalacji publicznych, jak i bardziej kameralnych form. Jego prace były prezentowane w najważniejszych galeriach w Polsce i za granicą, a także w przestrzeniach publicznych, gdzie stawały się symbolicznym głosem współczesności. Był artystą, który potrafił łączyć tradycję z nowoczesnością, ducha z materią, formę z przekazem.
Za swoje osiągnięcia został uhonorowany m.in.: Brązowym Krzyżem Zasługi, Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski oraz Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego również uczciło pamięć artysty:
„Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy informację o śmierci prof. Adama Myjaka, wybitnego rzeźbiarza i pedagoga, wieloletniego rektora Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie (...). Składamy wyrazy współczucia jego rodzinie i bliskim.”
Słowa te nie są tylko formalnym gestem — są echem głębokiego żalu, który towarzyszy odejściu człowieka formatu, jakiego w polskiej kulturze spotyka się rzadko.
Śmierć Adama Myjaka to strata nie tylko dla ASP, ale dla całego polskiego świata kultury i sztuki. Pozostawił po sobie dziesiątki realizacji artystycznych, setki uczniów, tysiące słów wypowiedzianych podczas wykładów i nieprzeliczone rozmowy z młodymi ludźmi, którym pomógł odnaleźć artystyczną drogę.
Jego obecność – mocna, ale pełna pokory – na zawsze pozostanie wpisana w pejzaż duchowy i twórczy Polski.
To też może cię zainteresować: Papież Franciszek podjął ważną decyzję. To istotna zmiana dla Polski
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Aneta Zając przeszła spektakularną metamorfozę. Nie obyło się bez zaskoczenia