Planowane rozwiązanie zakłada wprowadzenie dwuskładnikowej taryfy sprzedażowej, obejmującej cenę zużytego prądu oraz stałą opłatę abonamentową. Urząd Regulacji Energetyki podkreśla jednak, że nie ma to być kolejny koszt doliczony do faktury. Zmiana ma przede wszystkim uporządkować sposób prezentowania opłat.
Nowe taryfy za prąd od 2027 roku
Trwają prace nad zmianą rozporządzenia taryfowego, które określa zasady ustalania i zatwierdzania opłat na rynku energii. Jednym z najważniejszych rozwiązań przewidzianych w projekcie jest zmiana konstrukcji taryfy na sprzedaż prądu dla gospodarstw domowych.
Obecnie podstawowym elementem tej taryfy jest cena każdej zużytej kilowatogodziny energii. Od 2027 roku obok niej ma zostać wyodrębniona również stała opłata abonamentowa. W rezultacie taryfa sprzedażowa stanie się dwuskładnikowa.
Prezes Urzędu Regulacji Energetyki Renata Mroczek wyjaśniła, że opłata ma pokrywać stałe koszty związane ze sprzedażą energii. Dotychczas były one uwzględniane bezpośrednio w cenie prądu. Po zmianie zostaną pokazane jako oddzielny składnik taryfy. Szczegóły planowanych rozwiązań przedstawiono w informacji opublikowanej przez URE.
Opłata abonamentowa na rachunku za energię
Samo określenie „nowa opłata” może wzbudzić obawy odbiorców. Nie oznacza ono jednak, że sprzedawcy automatycznie doliczą gospodarstwom domowym kolejny koszt.
Opłata abonamentowa funkcjonuje już w części rachunku dotyczącej dystrybucji energii, czyli jej dostarczania do domu. Projekt zakłada zmianę miejsca, w którym zostanie ona rozliczona. Pobieranie opłaty ma przejść z operatora sieci dystrybucyjnej na sprzedawcę prądu.
W przypadku osób posiadających umowę kompleksową, a więc otrzymujących jedną fakturę za sprzedaż i dystrybucję energii, planowana zmiana nie powinna oznaczać pojawienia się dodatkowej pozycji zwiększającej należność. Zmieni się przede wszystkim sposób przypisania określonych kosztów.
Jednocześnie dotychczasowa opłata abonamentowa ma zniknąć z taryfy dystrybucyjnej. Niektóre koszty dotyczące między innymi odczytu oraz kontroli licznika zostaną natomiast uwzględnione w stałym składniku stawki sieciowej.
Dlaczego URE chce zmienić rachunki za prąd?
Nowy sposób prezentowania opłat ma ułatwić odbiorcom porównywanie ofert. Taryfy regulowane i propozycje wolnorynkowe są obecnie skonstruowane w inny sposób. W ofertach komercyjnych często występuje nie tylko cena energii, ale również stała opłata handlowa.
Po wprowadzeniu taryfy dwuskładnikowej obie formy rozliczenia mają stać się do siebie bardziej podobne. Konsument będzie mógł zestawić cenę kilowatogodziny i koszt stały w poszczególnych ofertach. Łatwiej będzie dzięki temu ocenić, czy pozornie atrakcyjna stawka za prąd nie jest połączona z wysoką miesięczną opłatą.
Ma to znaczenie zwłaszcza dla gospodarstw zużywających niewiele energii. W ich przypadku koszt stały może stanowić większą część całego rachunku niż w domach korzystających z ogrzewania elektrycznego, klimatyzacji albo wielu urządzeń.
Czy rachunki za prąd w 2027 roku wzrosną?
Na obecnym etapie nie można przesądzić, ile gospodarstwa domowe zapłacą za energię w 2027 roku. Sama zmiana konstrukcji taryfy nie oznacza automatycznej podwyżki. Ostateczna wysokość rachunków będzie zależeć między innymi od zatwierdzonych stawek, poziomu zużycia oraz cen energii na rynku hurtowym.
URE wskazuje, że notowania energii z dostawą w 2027 roku pozostają stosunkowo stabilne. Jest to korzystny sygnał, ale nie stanowi gwarancji, że wszystkie elementy rachunku pozostaną na dotychczasowym poziomie. Na wysokość faktury wpływa bowiem nie tylko cena samego prądu, lecz również opłaty dystrybucyjne, podatki oraz pozostałe należności systemowe.
Dlatego informacje mówiące o pewnych podwyżkach spowodowanych wyłącznie pojawieniem się abonamentu należy traktować ostrożnie. Dopiero zatwierdzenie taryf pozwoli ocenić rzeczywisty wpływ zmian na portfele odbiorców.
Zmiany obejmą również największych odbiorców energii
Projektowane przepisy dotyczą nie tylko gospodarstw domowych. Rozważane jest także zmniejszenie opłat sieciowych dla największych przedsiębiorstw zużywających przynajmniej 100 GWh energii rocznie.
Takie rozwiązanie wymaga jednak ponownego rozłożenia części kosztów utrzymania systemu elektroenergetycznego. Z tego powodu regulator chce wcześniej rozpocząć postępowania taryfowe i dokładnie przeanalizować wnioski składane przez przedsiębiorstwa energetyczne.
Najważniejszą zmianą dla zwykłego odbiorcy pozostaje planowany podział taryfy sprzedażowej na cenę prądu oraz opłatę abonamentową. Będzie to przede wszystkim nowy sposób pokazania kosztów, które już teraz są uwzględniane w rozliczeniach. Nie oznacza to jednak, że wysokość faktur na 2027 rok jest już znana. O tym zdecydują dopiero ostateczne przepisy i zatwierdzone taryfy.
To też może cię zainteresować: Nowe bezpłatne świadczenia dentystyczne od 1 września. Z tych pakietów skorzystają pacjenci
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Krzysztof Jackowski wrócił do wizji o Polsce. Wskazał konkretny rok