Jego rowerowa wyprawa z Zakopanego do Gdańska zamieniła się w ogromną akcję pomocową, której celem było wsparcie dzieci chorujących na dystrofię mięśniową Duchenne’a. Choć udało się zebrać imponującą kwotę, influencer jasno przyznał, że skala problemu jest znacznie większa niż możliwości jednej internetowej akcji.

Po zakończeniu zbiórki Łatwogang opublikował nagranie, w którym zwrócił się bezpośrednio do rządu oraz prezydenta Karola Nawrockiego. Jego zdaniem potrzebne są rozwiązania systemowe, bo rodzin dotkniętych chorobą DMD jest w Polsce znacznie więcej.

Rowerem przez Polskę, by pomóc chorym dzieciom

Akcja Łatwoganga rozpoczęła się w Zakopanem. Influencer ruszył rowerem w stronę Gdańska, a całą trasę relacjonował w sieci. Widzowie śledzili kolejne etapy wyprawy i jednocześnie wpłacali pieniądze na leczenie dzieci chorujących na DMD.

Początkowo zbiórka dotyczyła Maksa Tockiego. Gdy cel zaczął zbliżać się do finału, Łatwogang poinformował, że chce pomóc także Adasiowi. Według relacji Pudelka, w krótkim czasie udało się zebrać ponad 15 milionów złotych na leczenie Adasia i Maksa.

To ogromny sukces, ale — jak podkreślił sam influencer — nie rozwiązuje on całego problemu. Do Łatwoganga zaczęły zgłaszać się kolejne rodziny dzieci z tą samą chorobą.

Łatwogang mówi wprost: społeczeństwo samo nie da rady

W najnowszym nagraniu influencer podziękował za wsparcie, ale nie ukrywał, że sytuacja jest dramatyczna. Leczenie dzieci chorujących na DMD wiąże się z gigantycznymi kosztami. Dla wielu rodzin zebranie potrzebnych pieniędzy jest praktycznie niemożliwe bez pomocy tysięcy darczyńców.

Łatwogang przyznał, że choć ludzie pokazali ogromne serca, nie da się w ten sposób pomóc wszystkim potrzebującym dzieciom. Właśnie dlatego zdecydował się na publiczny apel do najważniejszych osób w państwie.

Influencer podkreślił, że nie chce wchodzić w polityczne spory. Zależy mu na tym, aby temat leczenia dzieci chorych na DMD został potraktowany ponad podziałami.

Apel do rządu i prezydenta Karola Nawrockiego

Najmocniej wybrzmiały słowa skierowane do władz państwowych. Łatwogang zwrócił się zarówno do rządu, jak i do prezydenta Karola Nawrockiego. W jego ocenie tylko wspólne działanie może dać realną szansę rodzinom, które walczą o zdrowie swoich dzieci.

W nagraniu padły poruszające słowa: „mogliby uratować te dzieciaki”.

Influencer zasugerował, że jednym z możliwych rozwiązań mogłaby być refundacja leczenia. Wspomniał także o konieczności rozmów na temat kosztów terapii. Z jego wypowiedzi wynika, że obecny model opierający się głównie na zbiórkach społecznych nie wystarcza, bo potrzebujących dzieci jest zbyt wiele.

DMD. Choroba, która wymaga ogromnych pieniędzy i szybkich decyzji

Dystrofia mięśniowa Duchenne’a to ciężka choroba genetyczna, która prowadzi do postępującego osłabienia mięśni. Rodzice dzieci z DMD często walczą nie tylko z czasem, ale także z barierą finansową. Koszty terapii są tak wysokie, że pojedyncza rodzina zwykle nie jest w stanie udźwignąć ich samodzielnie.

Właśnie dlatego historie dzieci chorujących na DMD tak często pojawiają się w zbiórkach internetowych. Problem polega jednak na tym, że każda kolejna akcja wymaga ogromnego zasięgu, zaangażowania darczyńców i czasu, którego chore dzieci nie zawsze mają wystarczająco dużo.

Internet pomógł, ale teraz piłka jest po stronie państwa

Akcja Łatwoganga pokazała, że społeczna mobilizacja potrafi działać błyskawicznie. Miliony złotych zebrane dzięki internautom są dowodem na to, jak wielką siłę ma wspólne działanie. Jednocześnie nagranie influencera stało się gorzkim przypomnieniem, że nawet największa internetowa zbiórka nie zastąpi systemowych rozwiązań.

Teraz Łatwogang liczy na reakcję rządu i prezydenta. Jego apel nie dotyczy jednej rodziny ani jednej zbiórki. Chodzi o wszystkie dzieci w Polsce, które chorują na DMD i których bliscy każdego dnia walczą o dostęp do leczenia.

To też może cię zainteresować: Rodzina Łukasza Litewki przerwała milczenie. "W sprzeczności z naszą wolą"

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Z życia wzięte. "Razem z bratem sprzątaliśmy mieszkanie mamy po pogrzebie": Gdy przesunęliśmy szafę, odkryliśmy coś nieoczekiwanego