Mało kto jednak wie, że w polskim systemie przewidziano sytuacje, w których opłata za śmieci może zostać obniżona, a w niektórych przypadkach nawet całkowicie zniesiona. I nie dotyczy to wyłącznie seniorów.

Wszystko zależy od gminy, nie od jednej ustawy

Choć obowiązek opłacania wywozu odpadów dotyczy każdego właściciela nieruchomości, szczegółowe zasady ulg i zwolnień ustalają samorządy. To oznacza, że dwie osoby w podobnej sytuacji życiowej, ale mieszkające w różnych gminach, mogą być traktowane zupełnie inaczej, informuje Fakt.

W praktyce kluczowe są lokalne uchwały. To one określają, kto może liczyć na obniżkę, a kto – przy spełnieniu określonych warunków – w ogóle nie zapłaci za śmieci. Dlatego pierwszym krokiem zawsze powinno być sprawdzenie przepisów obowiązujących w miejscu zamieszkania.

Przykład z dużego miasta pokazuje, że da się zapłacić zero

Dobrym przykładem jest Warszawa, gdzie funkcjonuje program wsparcia dla osób o niskich dochodach. Samotnie mieszkający mieszkańcy, którzy nie przekraczają ustalonego progu dochodowego, mogą otrzymać pomoc osłonową, która w praktyce rekompensuje koszty opłat komunalnych, w tym za odpady.

Podobne rozwiązania – choć pod innymi nazwami – działają także w mniejszych miastach i gminach. Warunek jest jeden: trzeba o nich wiedzieć i złożyć odpowiedni wniosek.

Ulgi nie tylko dla seniorów

Zwolnienia i obniżki obejmują znacznie szerszą grupę osób, niż powszechnie się uważa. W wielu gminach preferencyjnie traktowane są osoby o niskich dochodach, których sytuacja mieści się w kryteriach pomocy społecznej. Samorządy biorą pod uwagę także zwiększone koszty życia osób z niepełnosprawnościami lub chorobami przewlekłymi.

Część gmin oferuje również zniżki rodzinom wielodzietnym. Przykładowo w Katowice posiadacze Karty Dużej Rodziny mogą liczyć na wyraźne obniżenie miesięcznej opłaty za odpady. Inną popularną ulgą jest ta dla właścicieli domów jednorodzinnych, którzy kompostują bioodpady we własnym zakresie.

Największa oszczędność? Brak mieszkańców = brak opłaty

Najdalej idące zwolnienie dotyczy sytuacji, w której nieruchomość jest czasowo niezamieszkana. Jeśli w domu lub mieszkaniu faktycznie nikt nie przebywa, opłata za śmieci nie powinna być naliczana. Dotyczy to m.in. seniorów wyjeżdżających na dłuższy pobyt do sanatorium, osób przebywających w domach opieki, a także tych, którzy czasowo mieszkają za granicą.

To rozwiązanie może przynieść największe oszczędności, ale wymaga spełnienia formalności.

Dwa warunki, bez których gmina nie odpuści opłaty

Zwolnienie z opłat nie następuje automatycznie. Po pierwsze, konieczne jest złożenie nowej deklaracji w urzędzie gminy lub miasta, w której wskazuje się okres faktycznego braku zamieszkiwania nieruchomości. Po drugie, trzeba udokumentować ten stan – na przykład zaświadczeniem z sanatorium, potwierdzeniem pobytu w placówce opiekuńczej albo dokumentami związanymi z dłuższym wyjazdem.

Bez spełnienia tych warunków gmina nadal będzie naliczać opłatę, nawet jeśli w lokalu nikt faktycznie nie produkuje odpadów.

Warto sprawdzić, zanim zapłacisz

Rosnące stawki za wywóz śmieci sprawiają, że każda ulga ma znaczenie. Tymczasem wiele osób płaci pełną kwotę tylko dlatego, że nie sprawdziło lokalnych przepisów lub nie wiedziało o przysługujących możliwościach. Kilka minut w urzędzie lub na stronie gminy może przełożyć się na realne oszczędności w domowym budżecie – a w niektórych przypadkach nawet na całkowite zniknięcie opłaty za śmieci.

To też może cię zainteresować: Do 23 stycznia ważny termin dla seniorów. Zaległości mogą obniżyć emeryturę

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Z życia wzięte. "Mama mieszka sama na wsi i nie chce się stamtąd ruszyć": Zrobiła mi awanturę, kiedy chciałem jej pomóc