Jak donoszą media, Szpital Narodowy ma służyć do opieki nad osobami z lekkimi przypadkami. Dlaczego tak jest, skoro w szpitalach jednoimiennych nie ma już miejsc?

Szpital tymczasowy na stadionie otwarty został oficjalnie w czwartek 29 października. Nie przyjęto wtedy jednak pierwszego realnego pacjenta, gdyż dopiero w następnym tygodniu przyjęto pacjenta testowego, aby dokonać sprawdzenia mobilizacji sprzętu i personelu.

W czwartek w nocy z 4 na 5 listopada w szpitalu dopiero pojawili się pierwsi, prawdziwi pacjenci.

Szpital dla osób z lekkimi przypadkami?

Jak podaje portal TVN Warszawa, aktualnie w szpitalu zajętych jest 19 łóżek, a wszyscy pacjenci czują się stabilnie – nie są podłączeni do respiratorów.

Dr Artur Zaczyński - osoba kierująca owym szpitalem – podaje, że do Szpitala Narodowego docelowo trafiają osoby, które lekko przechodzą chorobę, a nie mogą odbywać samoizolacji w domu. Miejsce zostało stworzone właśnie dla takich pacjentów, aby w szpitalu jednoimiennym MSWiA na Wołoskiej udostępnić miejsca dla osób ciężko chorych.