Jak informuje serwis „Goniec”, za zamkniętymi drzwiami Pałacu Prezydenckiego zapadły ustalenia, które mogą wyznaczyć nowy kierunek polskiej dyplomacji. Choć po spotkaniu Karola Nawrockiego z Radosławem Sikorskim oficjalnie dominowały ogólniki, jeden z doradców prezydenta postanowił przerwać ciszę. Jego słowa rzucają nowe światło na kulisy rozmów i realne napięcia na linii Pałac Prezydencki – MSZ.

Spotkanie w Pałacu Prezydenckim

W Pałacu Prezydenckim doszło do spotkania, które – choć odbyło się bez kamer i oficjalnych oświadczeń – ma istotne znaczenie dla przyszłości polskiej dyplomacji. Karol Nawrocki i Radosław Sikorski rozmawiali w formule „cztery oczy”, co samo w sobie podkreśla wagę i merytoryczny charakter rozmów prowadzonych na najwyższym szczeblu.

Jak wynika z nieoficjalnych informacji, głównym tematem spotkania była obsada placówek dyplomatycznych oraz nominacje ambasadorskie, od miesięcy budzące zainteresowanie opinii publicznej.

W trakcie rozmowy poruszono również kwestię ewentualnego przystąpienia Polski do Rady Pokoju, co miałoby istotne znaczenie dla pozycji kraju w międzynarodowych strukturach. Nie zabrakło także wątków dotyczących współpracy pomiędzy Ministerstwem Spraw Zagranicznych a Kancelarią Prezydenta, co wskazuje na szeroki zakres omawianych zagadnień.

Karol Nawrocki/YouTube @TV Republika
Karol Nawrocki/YouTube @TV Republika
Karol Nawrocki/YouTube @TV Republika

Człowiek prezydenta zabrał głos

Choć szczegóły rozmowy nie zostały ujawnione, głos po spotkaniu zabrał Wojciech Kolarski, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta. W rozmowie z Radiem Zet ocenił przebieg rozmów jednoznacznie pozytywnie.

„Dobrze, że do niego doszło i dobrze, że miało taki przebieg” – podkreślił, dodając jednocześnie, że dialog pomiędzy stronami będzie kontynuowany, choć bez wskazywania konkretnych terminów kolejnych spotkań.

Kolarski zaznaczył również, że rozmowy miały konstruktywny charakter i odbywały się w dobrej atmosferze, co – jego zdaniem – jest ważnym sygnałem w kontekście planowanych decyzji personalnych w polskiej dyplomacji.

Wojciech Kolarski/YouTube @TOK FM

Sekretarz stanu zwrócił uwagę, że o realnym przełomie będzie można mówić dopiero wtedy, gdy wszystkie ambasady zostaną obsadzone przez nowych ambasadorów, a proces nominacyjny zostanie w pełni skoordynowany pomiędzy prezydentem a MSZ. Celem – jak podkreślił – jest zapewnienie sprawnego i spójnego funkcjonowania polskiej polityki zagranicznej.

To też może cię zainteresować: Takich wyników sondażu nikt się nie spodziewał. Karol Nawrocki i Donald Tusk na pewno nie przejdą obok nich obojętnie

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Wypadek samolotu na lotnisku. Maszyna stanęła w ogniu

O tym się mówi: Iga Świątek wygrała bez dyskusji. To, co zrobiła po meczu, od razu obiegło trybuny