Jak informuje serwis „Świat Gwiazd”, Hubert Urbański zadał pytanie, które natychmiast odbiło się echem w całym kraju. Jeden moment w programie „Milionerzy” wystarczył, by wzbudzić ogromne emocje wśród widzów i wywołać burzę komentarzy w mediach.

„Milionerzy” od dekad goszczą na ekranie

„Milionerzy” od ponad dwóch dekad pozostają jednym z najbardziej rozpoznawalnych teleturniejów w Polsce. Program, który zadebiutował w 2000 roku na antenie TVN, szybko stał się fenomenem kulturowym, wprowadzając milionową stawkę do świadomości widzów i popularyzując format quizu, w którym każda poprawna odpowiedź przybliża uczestnika do głównej nagrody.

Prowadzony przez Huberta Urbańskiego teleturniej łączy prostotę zasad z ogromnymi emocjami – uczestnicy muszą odpowiadać na pytania o rosnącym stopniu trudności, ryzykując wszystko dla szansy na milion złotych.

„Milionerzy” od lat trzymają Polaków w napięciu. Teleturniej, który od 2000 roku przyciągał przed ekrany miliony widzów, stał się czymś więcej niż tylko quizem – to emocje, rywalizacja i momenty, które zapadają w pamięć, a spokojny, lecz pełen napięcia rytm prowadzącego zamienia każdy odcinek w prawdziwy „egzamin na milion”.

Hubert Urbański. Źródło: Youtube Wszystko Jasne
Hubert Urbański. Źródło: Youtube Wszystko Jasne
Hubert Urbański. Źródło: Youtube Wszystko Jasne

Niecodzienne pytanie w Milionerach

W premierowym odcinku nowej serii „Milionerów” w studio Polsatu pojawił się uczestnik, który nie był zupełnie anonimowy – Arkadiusz Malanowski z Kalisza, wcześniej grający w drużynie mistrzów w teleturnieju „Awantura o kasę”. To doświadczenie sprawiło, że jego występ śledzili uważnie zarówno fani quizów, jak i widzowie szukający smaczków w telewizyjnych rywalizacjach.

Kiedy Arkadiusz doszedł do pytania o kość guziczną wartego 10 000 zł, Hubert Urbański postanowił podkręcić atmosferę w klasycznie nieprzewidywalny sposób. Zamiast zwyczajowego testu wiedzy, zadał uczestnikowi prowokacyjne pytanie: „Kusi mnie, żeby spytać, gdzie jest trudniej – w „Awanturze o kasę”… czy u nas?”.

Hubert Urbański. Źródło: Youtube Wszystko Jasne
Hubert Urbański. Źródło: Youtube Wszystko Jasne
Hubert Urbański. Źródło: Youtube Wszystko Jasne

Żart nie tylko rozładował napięcie, ale też wprowadził moment uśmiechu i lekkości, pokazując, że „Milionerzy” to nie tylko wysokie stawki i stres, lecz także gra, w której liczy się inteligentny humor. Widzowie pokochali tę krótką dygresję – prawdziwy przykład, że prowadzący potrafi połączyć powagę rywalizacji z naturalnym luzem.

To też może cię zainteresować: To był ostatni olimpijski skok Kamila Stocha. Ten gest mówił wszystko

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Brat Agaty Dudy ujawnia jej słabości. Mało kto o tym wiedział

O tym się mówi: Joanna Koroniewska szczerze odpowiedziała fance. Tego pytania się nie spodziewano