Nad miastem przeszła gwałtowna burza, której towarzyszyły ulewny deszcz, silne porywy wiatru oraz intensywne gradobicie. Na ulicach szybko pojawiła się woda, a w niektórych miejscach zrobiło się biało jak zimą. Do sieci trafiły nagrania pokazujące skalę zjawiska.

Burza i gradobicie w Krakowie

Ciemne chmury pojawiły się nad Krakowem w czwartek, 23 lipca. Niedługo później rozpoczęła się ulewa połączona z wyładowaniami atmosferycznymi. Lokalnie spadł również grad. Szczególnie intensywne opady odnotowano między innymi w rejonie ulicy Pilotów.

Lodowe kulki w krótkim czasie pokryły chodniki, jezdnie oraz trawniki. Krajobraz zaczął przypominać zimową scenerię, choć mamy środek lata. Mieszkańcy chwycili za telefony, a zdjęcia i nagrania z gradobicia szybko pojawiły się w mediach społecznościowych.

Burza przyniosła również intensywny deszcz. Kanalizacja miejscami nie nadążała z odbieraniem ogromnej ilości wody, przez co ulicami zaczęły płynąć rwące strumienie. Warunki na drogach gwałtownie się pogorszyły.

IMGW ostrzegało przed niebezpieczną pogodą

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał dla Krakowa ostrzeżenie pierwszego stopnia przed burzami. Synoptycy prognozowali krótkotrwałe, ale intensywne opady deszczu wynoszące od 15 do 25 litrów na metr kwadratowy. Punktowo suma opadów mogła wzrosnąć do 30 litrów.

Burzom miały towarzyszyć porywy wiatru osiągające prędkość do 75 km/h. Meteorolodzy wskazywali również na możliwość wystąpienia gradu. Prawdopodobieństwo pojawienia się groźnych zjawisk atmosferycznych określono na 80 proc.

Prognozy szybko zaczęły się sprawdzać. Nad miastem pojawiły się komórki burzowe, które przyniosły gwałtowne opady. Zjawiska miały jednak charakter lokalny, dlatego ich natężenie w poszczególnych częściach Krakowa mogło być bardzo zróżnicowane.

Trudne warunki na krakowskich drogach

Połączenie ulewnego deszczu i gradu stanowiło szczególne zagrożenie dla kierowców. Jezdnie stały się mokre i śliskie, a podczas najbardziej intensywnych opadów widoczność została mocno ograniczona. Woda gromadząca się w zagłębieniach dróg mogła prowadzić do lokalnych podtopień.

Władze Krakowa zaapelowały do mieszkańców o zachowanie ostrożności, zabezpieczenie mienia oraz unikanie przebywania pod drzewami i na otwartej przestrzeni w czasie burzy. Silny wiatr może łamać gałęzie, uszkadzać elementy budynków oraz powodować przerwy w dostawach energii elektrycznej.

Kierowcy nie powinni próbować przejeżdżać przez głęboko zalane fragmenty ulic. Nawet pozornie niewielka ilość szybko płynącej wody może doprowadzić do utraty kontroli nad pojazdem albo unieruchomienia samochodu.

Niespokojna pogoda może utrzymać się dłużej

Ostrzeżenie dla Krakowa obowiązuje 23 lipca do godziny 22.00. Oznacza to, że po przejściu pierwszej burzy mogą rozwinąć się kolejne komórki opadowe. Mieszkańcy powinni śledzić bieżące komunikaty IMGW oraz miejskich służb.

Dynamiczna sytuacja atmosferyczna dotyczy również innych części Małopolski. Intensywne, lokalne opady mogą powodować szybki wzrost poziomu wody w mniejszych ciekach, zalewanie ulic oraz utrudnienia komunikacyjne. Podczas burzy najbezpieczniej pozostać w budynku i odsunąć się od okien.

To też może cię zainteresować: Z życia wzięte. "Przez lata mnie nienawidziła i powtarzała, że synowa to nie córka": Gdy zachorowała, tylko ja przy niej zostałam

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Z życia wzięte. "Zostałam sama z dzieckiem, które nie miało nawet miesiąca": Teraz wszyscy mówią, że mam wybaczyć mężowi