Ogień pojawił się przy ulicy Krasnobrodzkiej, w rejonie obiektów motoryzacyjnych. Początkowo zgłoszenie dotyczyło warsztatu, ale po przyjeździe strażaków okazało się, że płomienie objęły także salon samochodowy Forda oraz część pojazdów stojących obok budynku.
Akcja gaśnicza od początku była bardzo trudna. Na miejscu pracowały dziesiątki zastępów straży pożarnej, a służby apelowały do mieszkańców, by omijali rejon zdarzenia. Ulica Krasnobrodzka została zamknięta, a nad okolicą przez długi czas utrzymywał się gęsty, ciemny dym.
Ogień pojawił się wcześnie rano
Zgłoszenie o pożarze przy ulicy Krasnobrodzkiej wpłynęło do straży pożarnej o godz. 5:09. Po dotarciu na miejsce ratownicy zobaczyli, że sytuacja jest poważniejsza, niż mogło wynikać z pierwszych informacji. Palił się nie tylko warsztat, ale również salon samochodowy i auta znajdujące się w pobliżu.
Według relacji straży pożarnej pożarem objęty został cały budynek o wymiarach około 80 na 40 metrów. To duża powierzchnia, dlatego działania wymagały skierowania znacznych sił i sprzętu.
Na miejsce zadysponowano kilkadziesiąt zastępów Państwowej Straży Pożarnej. Ratowników wspierali operatorzy dronów rozpoznawczych, podnośniki oraz specjalistyczna grupa ratownictwa chemicznego.
Płonął salon i samochody
Największe straty dotknęły obiekt motoryzacyjny. Ogień strawił budynek salonu samochodowego, a płomienie objęły także część zaparkowanych pojazdów. W takich miejscach pożar jest szczególnie niebezpieczny, bo na terenie mogą znajdować się materiały łatwopalne, elementy wyposażenia warsztatowego, płyny eksploatacyjne, opony i części samochodowe.
To właśnie dlatego nad Bródnem pojawił się tak gęsty, czarny dym. Był widoczny z odległych dzielnic Warszawy i od rana budził niepokój mieszkańców. W mediach społecznościowych szybko zaczęły pojawiać się nagrania oraz zdjęcia słupa dymu unoszącego się nad stolicą.
Strażacy skoncentrowali się na opanowaniu ognia i niedopuszczeniu do jego rozprzestrzenienia się na pobliskie obiekty. W rejonie pożaru znajdują się hale, komisy i inne punkty związane z branżą motoryzacyjną.
Służby wydały apel do mieszkańców
Ze względu na skalę pożaru strażacy apelowali, aby nie zbliżać się do miejsca zdarzenia. Chodziło nie tylko o bezpieczeństwo mieszkańców, ale także o zapewnienie swobodnego dojazdu służbom ratunkowym.
W przypadku pożarów obiektów przemysłowych, warsztatów i salonów samochodowych szczególnym zagrożeniem jest dym. Może zawierać szkodliwe substancje pochodzące ze spalania tworzyw sztucznych, gumy, lakierów, płynów technicznych i innych materiałów.
W takich sytuacjach mieszkańcy okolicznych budynków powinni zamknąć okna i drzwi, ograniczyć wychodzenie na zewnątrz oraz śledzić komunikaty służb. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa przy podobnych pożarach zaleca także wyłączenie wentylacji nawiewnej, jeśli istnieje ryzyko przedostawania się dymu do pomieszczeń.
Krasnobrodzka zamknięta dla ruchu
Pożar spowodował utrudnienia w rejonie Bródna. Dla ruchu zamknięto ulicę Krasnobrodzką, co było konieczne ze względu na działania gaśnicze i bezpieczeństwo osób postronnych. Kierowcy musieli liczyć się z objazdami oraz obecnością dużej liczby pojazdów ratowniczych.
Według informacji przekazywanych przez media pobliska trasa S8 pozostała przejezdna. To ważne, bo pożar wybuchł w rejonie, gdzie ruch samochodowy o poranku jest zwykle duży.
Policja zabezpieczała teren i wspierała działania służb. Przy tak dużych akcjach nawet osoby chcące tylko zobaczyć pożar mogą utrudniać pracę ratownikom, dlatego służby konsekwencje apelowały o omijanie okolicy.
Nie ma informacji o poszkodowanych
Najważniejsza wiadomość jest taka, że według przekazanych informacji nie było potrzeby ewakuacji osób z terenu zdarzenia i nie ma doniesień o poszkodowanych. Przy tak dużym pożarze to szczególnie istotne, bo ogień objął rozległy budynek i pojazdy znajdujące się obok.
Akcja gaśnicza nie kończy się jednak w momencie opanowania płomieni. Strażacy muszą jeszcze dogaszać zarzewia ognia, sprawdzać pogorzelisko i kontrolować, czy pożar nie rozwinie się ponownie w ukrytych miejscach.
Takie działania mogą trwać wiele godzin. Zwłaszcza gdy płonęły pojazdy, wyposażenie warsztatowe i elementy konstrukcji budynku.
Przyczyny pożaru ustali policja
Na razie nie wiadomo, co doprowadziło do pojawienia się ognia. Strażacy przekazali, że przyczyny pożaru będzie ustalała policja. Dopiero po zakończeniu działań gaśniczych i zabezpieczeniu miejsca możliwe będzie dokładne sprawdzenie pogorzeliska.
W takich sprawach analizuje się m.in. instalacje, miejsce prawdopodobnego początku pożaru, stan techniczny obiektu, monitoring oraz relacje świadków. Dopóki służby nie zakończą czynności, nie należy przesądzać, czy był to wypadek, awaria, czy inne zdarzenie.
Najpierw liczy się bezpieczeństwo ludzi i opanowanie sytuacji. Dopiero później przychodzi czas na ustalenie przyczyn oraz szacowanie strat.
To też może cię zainteresować: Te objawy na nogach łatwo zlekceważyć. Mogą świadczyć o chorych tętnicach
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Można dostać nawet 3500 zł. Czas na złożenie wniosku ucieka