Tym razem głos zabrał prezydent Karol Nawrocki, który w rozmowie z wPolsce24 opowiedział o swoich kontaktach ze zmarłym posłem Lewicy. Według relacji prezydenta, Litewka miał być politykiem gotowym do rozmowy ponad partyjnymi podziałami, nawet jeśli nie zawsze było to dobrze widziane w jego środowisku.
Nawrocki zasugerował, że parlamentarzysta mierzył się z ograniczeniami dotyczącymi kontaktów z Pałacem Prezydenckim. Jak wynika z wypowiedzi prezydenta, Litewka mimo tych barier miał szukać porozumienia w sprawach, które uważał za ważne społecznie.
„Chciałem zaprosić go do swojej rady”
Jednym z najważniejszych wątków rozmowy była możliwość bliższej współpracy między Pałacem Prezydenckim a posłem Lewicy. Karol Nawrocki przekazał, że rozważał zaproszenie Łukasza Litewki do swojej rady. Argumentował to tym, że widział w nim osobę skupioną na konkretnym działaniu, a nie wyłącznie na politycznej przynależności.
Do sformalizowania współpracy ostatecznie nie doszło. Prezydent wskazał, że przeszkodą miała być „pragmatyka partyjna”. W jego ocenie był to przykład mechanizmu, który utrudnia pracę ponad podziałami i blokuje wspólne działania nawet wtedy, gdy dotyczą one ważnych spraw publicznych.
Litewka miał stawiać sprawy społeczne ponad partyjnymi barwami
W swojej wypowiedzi Nawrocki podkreślał, że Łukasz Litewka patrzył przede wszystkim na efekt działań, a nie na polityczne etykiety. Taki sposób myślenia miał być szczególnie widoczny w jego aktywności społecznej, w tym w działaniach na rzecz ochrony zwierząt i osób potrzebujących.
Poseł Lewicy był znany z licznych inicjatyw pomocowych. Jego działalność obejmowała między innymi nagłaśnianie zbiórek, wsparcie leczenia dzieci, pomoc lokalnym społecznościom oraz akcje związane z ratowaniem zwierząt. PAP przypomina, że fundacja #TeamLitewka angażowała się w wiele spraw społecznych i charytatywnych.
Spór o ustawę i pośmiertne odznaczenie
Jednym z najgłośniejszych tematów, z którymi kojarzono Łukasza Litewkę, była walka o poprawę losu zwierząt. Poseł należał do zwolenników rozwiązań mających ograniczyć trzymanie psów na łańcuchach. Choć w tej sprawie między nim a prezydentem istniały różnice polityczne, po śmierci parlamentarzysty Karol Nawrocki zdecydował się uhonorować go wysokim odznaczeniem państwowym.
27 kwietnia 2026 roku prezydent pośmiertnie odznaczył Łukasza Karola Litewkę Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Informację przekazał rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.
Tragiczna śmierć posła
Łukasz Litewka zginął 23 kwietnia 2026 roku w Dąbrowie Górniczej. Jechał rowerem, gdy doszło do śmiertelnego potrącenia przez samochód. Według informacji policji cytowanych przez TVN24, auto zjechało na przeciwległy pas ruchu, a służby nadal wyjaśniały szczegółowe okoliczności zdarzenia.
Pogrzeb posła odbył się 29 kwietnia w Sosnowcu i miał charakter państwowy. W uroczystościach uczestniczyli przedstawiciele najwyższych władz państwowych, parlamentarzyści oraz mieszkańcy, którzy chcieli pożegnać polityka znanego z działalności społecznej.
Słowa Nawrockiego otworzyły nowy wątek po śmierci Litewki
Wypowiedź Karola Nawrockiego pokazuje Łukasza Litewkę nie tylko jako polityka Lewicy, lecz także jako osobę, która — według prezydenta — była gotowa rozmawiać ponad podziałami. Szczególnie mocno wybrzmiał wątek politycznych barier, które miały utrudniać taką współpracę.
Po śmierci posła jego działalność społeczna jest przypominana ponad partyjnymi różnicami. Dla wielu osób Łukasz Litewka pozostanie przede wszystkim człowiekiem konkretnych działań: pomocy słabszym, walki o prawa zwierząt i reagowania tam, gdzie inni nie zawsze dostrzegali problem.
To też może cię zainteresować: 5 roślin idealnych na słoneczny balkon. Upały im niestraszne
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Z życia wzięte. "Chłopiec przyszedł do apteki po leki dla babci": Nie miał pieniędzy. Chciał umyć podłogi, żeby zapracować na medykamenty