Jej role nadal są przypominane, a każde nowe wspomnienie rodziny natychmiast budzi emocje. Tym razem do bolesnych wydarzeń sprzed lat wróciła mama gwiazdy, Krystyna Przybylska, która opowiedziała nie tylko o własnym stanie zdrowia, ale też o pierwszych sygnałach choroby córki.

Anna Przybylska do dziś pozostaje jedną z najbardziej lubianych aktorek

Anna Przybylska urodziła się 26 grudnia 1978 roku i przez lata należała do najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiego kina i telewizji. Wielką popularność przyniosła jej rola w serialu „Złotopolscy”, a widzowie pamiętają ją także z takich produkcji jak „Daleko od noszy”, „Kariera Nikosia Dyzmy” czy „Złoty środek”. Zmarła 5 października 2014 roku w wieku 35 lat, informuje Świat Gwiazd.

Po latach jej mama wróciła do bardzo osobistych wspomnień

W najnowszych relacjach medialnych najmocniej wybrzmiewa to, że początek choroby nie wyglądał jak wyraźny alarm. Mama aktorki opowiedziała, że przez długi czas nic nie układało się w oczywisty obraz ciężkiej diagnozy. Jak wynika z publikacji opisujących rozmowę, dopiero z czasem pewne symptomy zaczęły budzić większy niepokój.

Najbardziej poruszające są jej słowa o własnym zdrowiu i przygotowaniu się na przyszłość:

„(…) nie bardzo chciałabym tam przy kamerami na przykład mówić, ale mój stan zdrowia zaczyna bardzo bardzo się chwiać, więc nawet trochę przygotowuję Agnieszkę czy coś, bo ja uważam tak jak mój mąż, abyśmy byli przygotowani zawsze.”

W tym samym tonie padło też wyznanie o sprawach formalnych, które — jak mówi — już uporządkowała:

“Jest testament, są te wszystkie papiery, bo trzeba zabezpieczyć dzieci, trzeba zabezpieczyć wnuki. Ile z tego będzie, na pewno nie mam kokosów, nie ma czegoś, ale mówię nam tam wszystkim na dole będzie wszystko jedno, bo nam jest wszystko jedno.”

Najmocniej wybrzmiały wspomnienia o pierwszych objawach choroby

Najbardziej poruszający fragment rozmowy dotyczył jednak samego początku choroby Anny Przybylskiej. Krystyna Przybylska mówiła o tym, że w rodzinie dostrzega pewien powtarzający się schemat związany z osłabieniem organizmu i bólem kręgosłupa. Właśnie ten wątek stał się jednym z najmocniej komentowanych po publikacji wywiadu.

Padły wtedy słowa:

„Niestety wszystkie sprawy nowotworowe, ja już mam to doświadczenie w rodzinie wszystkich tych rakowców, że to się zaczyna od kręgosłupa. Czyli organizm jest słaby, zmęczony, bardziej taki bym powiedziała może nie nerwowy, jak chciałby, żeby wszystko było dobrze (…). Ania badała się, więc nie było takiego sygnału, który by nas zaniepokoił. Dopiero ten kręgosłup (…). W genach też gdzieś coś. Nie było objawów.”

To ważne: rodzinne wspomnienie nie jest ogólną zasadą medyczną

Ta relacja porusza, ale warto oddzielić osobiste doświadczenie rodziny od medycznej reguły. Rak trzustki rzeczywiście należy do nowotworów, które bardzo długo mogą nie dawać wyraźnych objawów albo dawać objawy nieswoiste. Oficjalne źródła medyczne wskazują m.in. na ból brzucha promieniujący do pleców, spadek apetytu, utratę masy ciała, osłabienie czy żółtaczkę, ale sam ból kręgosłupa nie oznacza automatycznie tej choroby i najczęściej ma zupełnie inne przyczyny.

Ta historia wciąż budzi ogromne emocje

Nowe słowa mamy aktorki pokazują, że dla wielu osób historia Anny Przybylskiej nadal nie jest zamkniętym rozdziałem. Wraca nie tylko jako wspomnienie o bardzo lubianej gwieździe, ale też jako przejmująca opowieść o chorobie, która przez długi czas potrafi ukrywać się za pozornie zwyczajnymi dolegliwościami. I być może właśnie dlatego po ponad dekadzie te słowa znów tak mocno wybrzmiewają.

To też może cię zainteresować: TVP pominęła legendę. Burza po decyzji ws. Sławy Przybylskiej. Menadżer zabrał głos

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Z życia wzięte. "W telefonie 63-letniego męża odkryłam wiadomości od innej kobiety": Nie sądziłam, że w tym wieku spotka mnie taka zdrada