Jak podaje serwis "Fakt", podczas pobytów w sanatoriach wielu kuracjuszy oprócz zapewnionych posiłków kupuje również własne produkty spożywcze. Problem pojawia się pod koniec turnusu, gdy część zapasów pozostaje niewykorzystana. Nierzadko jogurty, sery czy inne artykuły trafiają wtedy do kosza.
Pomysł kuracjuszki
Jedna z uczestniczek turnusu postanowiła temu przeciwdziałać. Kobieta opisała w mediach społecznościowych prostą inicjatywę, którą zorganizowała w swoim ośrodku. W ogólnodostępnej lodówce pozostawiła produkty, których nie zamierzała już zużyć, a obok umieściła zachęcającą wiadomość dla innych kuracjuszy.
Na kartce znalazł się apel: „Jak tuż wyjeżdżasz albo jak wiesz, że już nie zjesz, to zostaw karteczkę, że można sobie wziąć. Niech ktoś skorzysta zamiast wyrzucać. Dobrego dnia”.
Pomysł okazał się skuteczny. Jak relacjonowała autorka wpisu, pozostawione produkty szybko znalazły nowych właścicieli. Zdjęcia lodówki i karteczek z napisem „Smacznego” wywołały falę pozytywnych komentarzy w internecie.
Reakcje były jednoznaczne
Wielu użytkowników przyznało, że podobne sytuacje obserwowało już wcześniej. Część osób wspominała, że nadmiar jedzenia często trafiał do współbiesiadników przy stoliku, dzięki czemu nic się nie marnowało. Inni zapowiedzieli, że podczas kolejnych pobytów w sanatoriach sami zastosują podobne rozwiązanie.
Historia pokazuje, że walka z marnowaniem żywności nie zawsze wymaga skomplikowanych programów czy kosztownych działań. Niekiedy wystarczy niewielki gest i odrobina życzliwości, by produkty, które miały trafić do śmieci, zostały wykorzystane przez kogoś innego. To drobny przykład tego, jak codzienne decyzje mogą przyczyniać się do ograniczania problemu wyrzucania jedzenia.
To też może cię zainteresować: Karol Strasburger reaguje na plotki o swoim życiu prywatnym. Padły mocne słowa
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Tak Polacy oceniają Martę Nawrocką. Najnowszy sondaż przynosi jednoznaczne wyniki
O tym się mówi: GIF pilnie wycofuje lek przeciwbólowy. Lepiej sprawdzić czy masz go w domu