Aktorka znana z popularnych seriali została odnaleziona martwa w lesie w Biskupicach Oławskich niedaleko swojego samochodu. W przestrzeni publicznej pojawiły się liczne komentarze dotyczące przebiegu poszukiwań. Teraz do sprawy odniósł się członek rodziny zmarłej.
Bliscy aktorki podkreślają, że jest to dla nich niezwykle trudny czas. Jednocześnie zaznaczają, że pozostają w stałym kontakcie ze śledczymi i czekają na wyniki prowadzonego postępowania.
Zaginęła 4 marca. Kilka dni później odnaleziono ciało
Magdalena Majtyka zaginęła 4 marca 2026 roku. Tego dnia opuściła dom we Wrocławiu i przestała kontaktować się z bliskimi. Zaniepokojony mąż zgłosił zaginięcie na policji i zaapelował o pomoc w odnalezieniu żony.
Dzień wcześniej w lesie w Biskupicach Oławskich odnaleziono samochód należący do aktorki. Auto miało uszkodzony zderzak, co mogło wskazywać na wypadek. Pojazd był jednak zamknięty i nie stwarzał zagrożenia dla ruchu drogowego, dlatego początkowo nie powiązano go z zaginięciem kobiety.
Po zgłoszeniu sprawy rozpoczęto działania poszukiwawcze w okolicznych lasach. Następnego dnia strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej natrafili na ciało aktorki. Znajdowało się ono około 200 metrów od rozbitego samochodu.
Sekcja zwłok nie dała jednoznacznej odpowiedzi
Sprawą zajmuje się prokuratura, która prowadzi śledztwo mające wyjaśnić okoliczności tragedii. W poniedziałek przeprowadzono sekcję zwłok Magdaleny Majtyki.
Jak poinformował prokurator Damian Pownuk, dotychczasowe ustalenia nie pozwoliły jeszcze jednoznacznie wskazać przyczyny śmierci.
„Ze wstępnych wyników sekcji zwłok wynika, że biegli wykluczyli uraz jako przyczynę zgonu. Ostateczne wnioski będą po przeprowadzeniu badań toksykologicznych i histopatologicznych” — przekazał prokurator Damian Pownuk.
Śledczy podkreślają również, że na obecnym etapie nie ma dowodów wskazujących na udział osób trzecich w zdarzeniu.
„W dalszym ciągu nie mamy śladów, czy też dowodów wskazujących na działania osób trzecich” — poinformował prokurator.
Kluczowe dla dalszego postępowania będą teraz wyniki badań toksykologicznych oraz histopatologicznych. Na ich rezultaty trzeba będzie poczekać nawet dwa miesiące.
Szwagier aktorki zabrał głos
Wokół sprawy pojawiło się wiele komentarzy dotyczących działań służb po odnalezieniu samochodu aktorki. Do tych głosów odniósł się szwagier Magdaleny Majtyki, który w rozmowie z mediami podkreślił, że rodzina nie ma zastrzeżeń do pracy policji i prokuratury.
„Nie mamy żadnych zarzutów na tym etapie do działań policji i prokuratury. Współpracują z nami, jesteśmy z nimi w stałym kontakcie” — powiedział.
Jak zaznaczył, rodzina kontaktuje się ze śledczymi za pośrednictwem prawniczki i stara się spokojnie czekać na kolejne ustalenia.
Rodzina skupia się na wsparciu najbliższych
Śmierć Magdaleny Majtyki jest ogromnym ciosem dla jej najbliższych. Szczególnie trudną sytuację przeżywa mąż aktorki oraz ich córka.
„Jest to bardzo trudna sytuacja dla mojego brata i jego córki. W tej chwili jesteśmy skupieni na opiece nad nimi i przygotowujemy się do pogrzebu. Nikt z rodziny nie będzie komentować sprawy. Wszystko idzie swoim torem i będziemy czekać na więcej informacji i dalszy rozwój sprawy” — podkreślił szwagier aktorki.
Tymczasem śledczy kontynuują postępowanie, które ma wyjaśnić wszystkie okoliczności tragicznej śmierci Magdaleny Majtyki. Ostateczne odpowiedzi mogą pojawić się dopiero po zakończeniu specjalistycznych badań.
To też może cię zainteresować: Właściciele nieruchomości muszą rozliczyć się do 15 marca. Inaczej grozi nawet 64 tys. zł kary
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Z życia wzięte. "W wieku 44 lat dowiedziałam się, że jestem w ciąży": Jestem zupełnie sama