Polka pokonała Emilianę Arango 6:3, 6:0 i awansowała do trzeciej rundy turnieju WTA 1000. Sukces ma również wymiar finansowy. Świątek zapewniła sobie już co najmniej 47 375 dolarów, czyli około 176 tysięcy złotych. W przypadku ponownego zdobycia trofeum może zarobić ponad milion dolarów.
Iga Świątek rozpoczęła obronę tytułu w Cincinnati
Polska tenisistka przystąpiła do rywalizacji zaledwie kilka dni po wyczerpującym turnieju w Toronto. Świątek dotarła tam do finału i pokonała Jelenę Rybakinę 6:2, 6:3, zdobywając swoje pierwsze trofeum w sezonie 2026. Był to dla niej również pierwszy triumf w Canadian Open.
Po zakończeniu finału Polka musiała szybko przenieść się do Stanów Zjednoczonych i przestawić na inne warunki gry. Jako jedna z najwyżej rozstawionych zawodniczek otrzymała w pierwszej rundzie wolny los. Jej pierwszą przeciwniczką została Emiliana Arango, która wcześniej wyeliminowała Venus Williams.
Początek spotkania nie był dla Świątek idealny. Kolumbijka wykorzystała kilka błędów Polki, przełamała jej podanie i objęła prowadzenie 2:1. Obrończyni tytułu potrzebowała jednak tylko kilku minut, aby przyzwyczaić się do kortu i przejąć kontrolę nad wydarzeniami.
Od tego momentu Świątek wygrała 11 z kolejnych 12 gemów. Pierwszego seta zakończyła wynikiem 6:3, natomiast w drugim nie oddała przeciwniczce ani jednego gema. Zwycięstwo 6:3, 6:0 zapewniło jej miejsce w trzeciej rundzie turnieju.
Tyle Iga Świątek zarobiła za pierwszy mecz
Awans oznacza dla polskiej tenisistki nie tylko dalszą walkę o obronę tytułu, ale również wysoką premię finansową. Za dotarcie do trzeciej rundy organizatorzy wypłacą jej co najmniej 47 375 dolarów. W przeliczeniu jest to około 176 tysięcy złotych, chociaż ostateczna wartość zależy od aktualnego kursu walut.
Co istotne, Świątek potrzebowała do zagwarantowania sobie tej kwoty tylko jednego zwycięstwa. Dzięki rozstawieniu nie musiała rozgrywać spotkania w pierwszej rundzie. Sam udział w drugiej rundzie był wyceniony na 26 255 dolarów, natomiast pokonanie Arango znacząco zwiększyło premię.
Całkowita pula nagród w kobiecym turnieju Cincinnati Open wynosi 7 433 076 dolarów. Informację tę potwierdzają zarówno oficjalna strona zawodów, jak i serwis WTA.
Ponad milion dolarów czeka na zwyciężczynię
Każdy kolejny wygrany mecz będzie oznaczał wyraźny wzrost premii. Zawodniczka, która dotrze do czwartej rundy, otrzyma 81 752 dolary. Udział w ćwierćfinale gwarantuje 154 210 dolarów, natomiast półfinalistka może liczyć na 297 315 dolarów.
Finalistka tegorocznego Cincinnati Open otrzyma 564 920 dolarów. Największa nagroda czeka oczywiście na zwyciężczynię. Triumfatorka zarobi 1 085 220 dolarów, czyli ponad 4 miliony złotych. Szczegółowe kwoty oraz liczbę punktów rankingowych przedstawiła WTA w oficjalnym przewodniku po turniejach na kortach twardych.
Dla Świątek byłby to drugi z rzędu tytuł w Cincinnati. Polka po raz pierwszy wygrała ten turniej w 2025 roku, pokonując w finale Jasmine Paolini. Tegoroczny triumf miałby dodatkowe znaczenie, ponieważ pozwoliłby jej przedłużyć zwycięską serię rozpoczętą w Toronto.
Teraz Igę Świątek czeka trudniejsze zadanie
W trzeciej rundzie rywalką Polki będzie Maria Sakkari. Greczynka została rozstawiona z numerem 28 i w przeszłości potrafiła sprawiać Świątek poważne problemy. Dotychczas zawodniczki spotkały się dziewięć razy, a bilans wynosi 5:4 na korzyść Polki.
W 2026 roku grały ze sobą już dwukrotnie. Sakkari pokonała Świątek w ćwierćfinale turnieju w Dosze, ale Polka zrewanżowała się podczas zawodów w Indian Wells, wygrywając 6:3, 6:2.
Spotkanie w Cincinnati będzie dla Świątek kolejnym testem wytrzymałości po intensywnych dniach spędzonych w Toronto. Turniej pozostaje jednocześnie jednym z najważniejszych sprawdzianów przed rozpoczynającym się pod koniec sierpnia US Open. Jeśli Polka utrzyma formę z meczu przeciwko Arango, może ponownie walczyć zarówno o cenne trofeum, jak i wielomilionową premię.
To też może cię zainteresować: Nie żyje znana aktorka. Odeszła zaledwie kilka dni przed urodzinami
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Włóż liść laurowy do lodówki. Po godzinie możesz zauważyć różnicę