Marta Kaczyńska ujawniła, że ojciec uważał jej przyszłego męża za osobę zbyt pewną siebie. Początkowy dystans nie trwał jednak długo. Po bliższym poznaniu prawnika prezydent zmienił zdanie i zaakceptował wybór córki.

Lech Kaczyński ostrożnie oceniał partnera córki

Życie prywatne Marty Kaczyńskiej od wielu lat wzbudza zainteresowanie mediów. Jako jedyna córka Lecha i Marii Kaczyńskich dorastała blisko świata polityki, choć sama nigdy nie zdecydowała się na karierę partyjną. Szczególnie dużo emocji wywoływały jej związki i kolejne małżeństwa.

Po zakończeniu pierwszego małżeństwa Marta Kaczyńska związała się z Marcinem Dubienieckim. Oboje znali się ze środowiska prawniczego, ale uczucie miało pojawić się podczas spotkania aplikantów. Kaczyńska opisywała później moment, w którym ich spojrzenia się spotkały, jako niespodziewany „grom z jasnego nieba”.

Relacja rozwijała się bardzo szybko. Lech Kaczyński początkowo miał jednak wątpliwości, czy nowy partner córki jest odpowiednią osobą do stworzenia trwałego związku. Marta zdradziła w rozmowie z magazynem „Viva!”, że ojciec uważał Dubienieckiego za „nieco bezczelnego i zbyt pewnego siebie”.

Były prezydent miał podchodzić do znajomości z dużą ostrożnością. Według przywoływanych po latach wspomnień początkowo nie był również przekonany, że związek przetrwa dłużej. Nie chodziło jednak o polityczne pochodzenie rodziny prawnika, lecz przede wszystkim o pierwsze wrażenie, jakie zrobił na Lechu Kaczyńskim przyszły zięć.

Rodzinne kulisy opisuje „Super Express”, przypominając wypowiedzi Marty Kaczyńskiej sprzed lat.

Pierwsza rozmowa miała zaskakujący przebieg

Jedno z pierwszych spotkań Marcina Dubienieckiego z Lechem Kaczyńskim miało rozpocząć się od wyjątkowo ważnej wiadomości. Prawnik poinformował przyszłego teścia, że Marta spodziewa się dziecka. Prezydent miał być tak zaskoczony, że przez chwilę nie wiedział, jak zareagować.

Po początkowym szoku atmosfera szybko się zmieniła. Lech Kaczyński dał Dubienieckiemu do zrozumienia, że nie powinien zwracać się do niego oficjalnie jako do prezydenta. Miał potraktować go jak nowego członka rodziny. Historię tę Marcin Dubieniecki opowiedział w jednym z nielicznych wspólnych wywiadów udzielonych razem z Martą.

Maria Kaczyńska od początku miała odnosić się do partnera córki z większą sympatią. Jej mąż potrzebował więcej czasu, aby lepiej poznać charakter przyszłego zięcia. Z czasem panowie nawiązali jednak dobrą relację. Prowadzili długie rozmowy i nie unikali tematów, w których mieli odmienne zdanie.

Jak wynika z przypomnianego przez Onet materiału archiwalnego, ostatecznie polityczne różnice pomiędzy rodzinami nie stanowiły przeszkody. Ojciec Marcina, Marek Dubieniecki, był związany z Sojuszem Lewicy Demokratycznej, podczas gdy Lech Kaczyński należał do założycieli Prawa i Sprawiedliwości.

Lech Kaczyński zmienił zdanie o przyszłym zięciu

Początkowa nieufność ustąpiła po osobistym poznaniu prawnika. Lech Kaczyński miał docenić możliwość prowadzenia z nim otwartych dyskusji, nawet jeśli nie zawsze dochodzili do wspólnych wniosków. Marta Kaczyńska podkreślała, że jej rodzice zaakceptowali ostatecznie dokonany przez nią wybór.

Historia pokazuje Lecha Kaczyńskiego nie jako prezydenta czy lidera politycznego, lecz jako ojca zatroskanego o przyszłość jedynej córki. Pierwsze, krytyczne wrażenie nie przesądziło o jego późniejszym stosunku do Dubienieckiego. Ważniejsza okazała się bezpośrednia rozmowa i możliwość poznania go poza oficjalnymi sytuacjami.

Marta Kaczyńska i Marcin Dubieniecki pobrali się w kwietniu 2007 roku. Doczekali się córki Martyny. Ich małżeństwo trwało niemal dekadę, ale ostatecznie nie przetrwało próby czasu. Rozwód został orzeczony w listopadzie 2016 roku, sześć lat po katastrofie smoleńskiej, w której zginęli Lech i Maria Kaczyńscy.

Marta Kaczyńska ponownie ułożyła sobie życie

W lipcu 2018 roku Marta Kaczyńska po raz trzeci wyszła za mąż. Jej wybrankiem został przedsiębiorca Piotr Zieliński. Uroczystość odbyła się w Pałacu Ślubów na warszawskim Starym Mieście. Niedługo później małżonkowie powitali na świecie syna, który otrzymał imiona Stanisław Lech.

Obecnie Marta Kaczyńska zdecydowanie rzadziej publicznie opowiada o swoim małżeństwie. Nadal wspomina natomiast rodziców i publikuje rodzinne fotografie. Przywołana po latach historia pierwszych spotkań Lecha Kaczyńskiego z Marcinem Dubienieckim pokazuje, że także w rodzinie prezydenta nie brakowało zwyczajnych obaw o wybory dorosłego dziecka.

To też może cię zainteresować: Z życia wzięte. "Mieszkam ze starszą mamą i każdego dnia pytam: co to za życie": Żyję, jak potrafię, i cieszę się, że innym jest łatwiej

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Poruszający szczegół podczas pogrzebu Igi Cembrzyńskiej. Zwrócił uwagę żałobników