Ostatnio coraz więcej osób decyduje się na oddanie swoich włosów dla fundacji Rak&Roll, która postwała z myślą o tych, którzy na co dzień zmagają się z chorobą nowotworową. Program "Daj Włos" ma pomóc tym, którzy w wyniku chemioterapii stracili włosy.

Pomysł oddawania włosów w zakładach fryzjerskich powstał w wyniku tego, iż NFZ obecnie nie refunduje peruk dla osób walczących z chorobą. Co więcej, peruki z naturalnego włosia są niebotycznie drogie. Stąd też pomysł, by każdy z nas mógł wspomóc fundację. 

Okazuje się, że akcja cieszy się dużą popularnością, a angażują się w nią wszyscy, bez względu na wiek. Doskonałym przykładem tego jest siedmioletni Aleksander Wądołowski. Chłopiec już w wieku 4 lat podjął niezwykle dojrzałą decyzję.

Mianowicie, będąc z mamą w jednym z zakładów fryzjerskich, poinformował, że chce zapuszczać włosy, by móc później je oddać potrzebującym dzieciom. Portal " Świdnica24.pl." tak wówczas informował o inicjatywnie chłopca, o której opowiedziała dziennikarzom jego mama:

"U fryzjera spotkaliśmy dziewczynkę, która akurat ścinała włosy dla fundacji. Olek bardzo uważnie obserwował pracę fryzjerek, które zaplatały na głowie dziewczynki mnóstwo małych warkoczyków. Pojawiły się pytania: w jakim celu i co to będzie za fryzura.

Po uzyskaniu odpowiedzi i zgłębieniu tematu (fryzjerki wszystko dokładnie mu objaśniły, wytłumaczyły dla kogo są te włosy i jak przez to pomagają chorym lepiej się poczuć) Olek postanowił, że od tej chwili i on będzie zapuszczał włosy dla fundacji/dzieci, które straciły włosy w wyniku choroby."

Zapuszczanie włosów nie było jednak dla chłopca proste. Jak mówi jego mama Aleksandra  Wądołowska w szkole nie zawsze był traktowany w sposób wyrozumiały. Długie włosy u chłopca wciąż w naszym kraju kojarzą się z pewnym głęboko zakorzenionym stereotypem. 

"Jak dla chłopca była to trochę trudniejsza sprawa, często spotykał się ze sformułowaniami po co, dlaczego, że wygląda jak dziewczynka… Określenia te padały zarówno od rówieśników, jak i osób dorosłych. Olek zawsze starał się je prostować i zaznaczał, że jest chłopcem."

Przy wsparciu mamy chłopiec wytrwał jednak w swoim postanowieniu. Olek po 2 latach zdecydował się na realizację swojej obietnicy. Oddał 25 cm włosów fryzjerkom z salonu Madame w Świdnicy.

Brawo! Dla nas Olek jest małym, wielkim bohaterem. 

Warto sobie przypomnieć o...MĘŻCZYZNĘ POLIZAŁ PIES, LEKARZOM NIE UDAŁO SIĘ GO ODRATOWAĆ. BYŁ OKAZEM ZDROWIA

Portal "Życie" pisał...ODWRÓCONE DO GÓRY NOGAMI ZDJĘCIA GWIAZD ZALEWAJĄ INSTAGRAM. CO CHCĄ NAM PRZEZ TO POWIEDZIEĆ

Informował również: MAŁŻEŃSTWO 21-LETNIEJ CELEBRYTKI I 74-LATKA TO JUŻ PRZESZŁOŚĆ. KOBIETA MA NOWEGO PARTNERA, ALE WIEK MĘŻCZYZNY NADAL POZOSTAŁ TEN SAM