Smutną wiadomość przekazała Fundacja Artystów Weteranów Scen Polskich.

Artystka przez lata była symbolem polskiego kina rozrywkowego i zapisała się w pamięci widzów jako charyzmatyczna i wyrazista postać sceny.

Oficjalne potwierdzenie i pożegnanie

Informacja o śmierci aktorki została podana 20 marca 2026 roku. W oficjalnym komunikacie podkreślono jej ogromny wkład w kulturę oraz wyjątkową osobowość.

„Z wielkim żalem żegnamy ikonę polskiego kina (…) Po twórczym życiu, spokojnej, zaopiekowanej starości dołączyła do swojego kochanego męża” — przekazano w oświadczeniu.

Te słowa poruszyły fanów i środowisko artystyczne w całej Polsce.

Ostatnie lata życia w Skolimowie

W ostatnim okresie życia Halina Kowalska mieszkała w Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie. Zmagała się z poważnymi problemami zdrowotnymi.

Jak wynika z dostępnych informacji, aktorka miała trudności z pamięcią i stopniowo traciła kontakt z rzeczywistością. Zdarzało się, że nie rozpoznawała bliskich ani miejsca, w którym się znajduje.

W ostatnim czasie jej stan uległ pogorszeniu.

Kariera, która zapisała się w historii

Halina Kowalska urodziła się 27 lipca 1941 roku w Brzezinach. Była absolwentką łódzkiej szkoły filmowej, jednej z najważniejszych uczelni artystycznych w Polsce.

Swoją karierę rozwijała zarówno w teatrze, jak i w filmie. Szybko zyskała uznanie dzięki wyrazistej osobowości i charakterystycznej obecności na ekranie.

Role, które pokochała cała Polska

Największą popularność przyniosły jej role w produkcjach, które dziś uchodzą za klasykę polskiego kina i telewizji.

Widzowie pamiętają ją m.in. z filmów „Nie lubię poniedziałku”, „Nie ma róży bez ognia” oraz serialu „Alternatywy 4”.

Jej ekranowy wizerunek — łączący urodę, temperament i naturalność — sprawił, że stała się jedną z ikon kobiecości tamtych lat.

Odejście ważnej postaci polskiej kultury

Śmierć Haliny Kowalskiej to ogromna strata dla świata filmu i teatru. Jej dorobek artystyczny pozostaje ważną częścią historii polskiej kultury.

Dla wielu widzów na zawsze pozostanie jedną z najbardziej charakterystycznych twarzy kina PRL.

To też może cię zainteresować: Z życia wzięte. "Opłaciłam wymarzone wakacje dla mnie i męża": Na lotnisku okazało się, że teściowa też leci, bo "synuś za wszystko zapłacił"

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Przerażające owady pojawiły się w Polsce. Lepiej reaguj od razu