Przepisy nakładają na nich także konkretne obowiązki związane ze źródłem ogrzewania i bezpieczeństwem instalacji. Szczególnie ważne są dwie kwestie: aktualne dane w Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków oraz coroczna kontrola przewodów kominowych. To dwa odrębne obowiązki i łatwo je ze sobą pomylić. Jeśli niedawno wymieniliśmy piec, zamontowaliśmy pompę ciepła albo inne źródło ogrzewania, na aktualizację CEEB mamy tylko 14 dni.

Wymieniłeś piec? Masz 14 dni

Pierwszy obowiązek dotyczy Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków, czyli CEEB.

W systemie gromadzone są informacje o źródłach ciepła i spalania paliw wykorzystywanych w budynkach. Deklaracje składają między innymi właściciele domów jednorodzinnych oraz właściciele i zarządcy innych nieruchomości wyposażonych w źródła ogrzewania.

Jeżeli w domu pojawiło się nowe źródło ciepła, trzeba je zgłosić.

Przepisy przewidują na to 14 dni od pierwszego uruchomienia urządzenia. Taki sam termin obowiązuje w sytuacji, gdy zmieniają się informacje dotyczące używanego źródła ciepła lub rodzaju paliwa.

Dotyczy to na przykład sytuacji, gdy właściciel:

  • wymieni stary kocioł na nowy,
  • zamontuje pompę ciepła,
  • zainstaluje dodatkowy kominek,
  • zmieni sposób ogrzewania budynku,
  • uruchomi nowe źródło spalania paliw.

Po takiej zmianie nie warto odkładać formalności na później.

Deklaracji CEEB nie składa się każdego roku

Tu pojawia się częste nieporozumienie.

Sam fakt rozpoczęcia kolejnego sezonu grzewczego nie oznacza konieczności ponownego składania deklaracji CEEB.

Jeżeli kilka lat temu zgłosiliśmy piec i od tego czasu nic się nie zmieniło, nie trzeba co jesień wysyłać tego samego formularza.

Nowa deklaracja jest potrzebna przede wszystkim wtedy, gdy pojawi się nowe źródło ciepła albo zmienią się dane wcześniej przekazane do ewidencji. GUNB potwierdza, że dla nowego źródła obowiązuje termin 14 dni.

Warto więc przed zimą przypomnieć sobie, czy w ciągu ostatnich miesięcy nie przeprowadzaliśmy modernizacji ogrzewania.

Pompa ciepła również musi znaleźć się w CEEB

Obowiązek nie dotyczy wyłącznie tradycyjnych pieców na węgiel czy drewno.

Rządowy portal dotyczący odnawialnych źródeł energii wyraźnie wskazuje, że również zainstalowanie pompy ciepła należy zgłosić do CEEB.

Dlatego osoby, które w ostatnim czasie skorzystały z programu dofinansowania i zastąpiły stary kocioł nowoczesnym urządzeniem, powinny upewnić się, że zmiana została odnotowana.

Dotyczy to również właścicieli, którzy pozostawili stare źródło ciepła, ale dołożyli kolejne.

CEEB ma zawierać informacje o wszystkich eksploatowanych źródłach objętych obowiązkiem zgłoszenia.

Za brak deklaracji może grozić grzywna

Zgłoszenie do CEEB nie jest dobrowolne. Ustawa przewiduje karę grzywny dla osoby, która mimo obowiązku nie złoży deklaracji w terminie.

W postępowaniu mandatowym grzywna może wynosić do 500 zł. Ogólne przepisy Kodeksu wykroczeń przewidują natomiast, że grzywna orzekana przez sąd może co do zasady sięgać 5000 zł, jeśli przepis szczególny nie ustanawia innej granicy.

Jest jednak ważny wyjątek.

Ustawa przewiduje możliwość uniknięcia kary, jeśli spóźniona deklaracja zostanie złożona zanim wójt, burmistrz lub prezydent miasta dowie się o popełnieniu wykroczenia.

Jeżeli więc ktoś zorientował się, że kilka miesięcy temu wymienił piec, ale zapomniał o CEEB, nie powinien dalej zwlekać.

Deklarację można złożyć bez wychodzenia z domu

Samo zgłoszenie jest bezpłatne.

Deklarację można przesłać elektronicznie za pośrednictwem systemu CEEB, ale nadal dostępne są także tradycyjne sposoby: złożenie jej w urzędzie lub wysłanie pocztą.

W przypadku budynku mieszkalnego wykorzystywany jest formularz A, a dla budynków i lokali niemieszkalnych – formularz B.

Do wypełnienia potrzebne są m.in. dane nieruchomości oraz informacje o rodzaju używanych źródeł ogrzewania i paliwa.

Drugi obowiązek jest zupełnie inny

Aktualizacja CEEB to jednak tylko jedna rzecz.

Niezależnie od niej właściciel lub zarządca budynku musi pamiętać o okresowej kontroli przewodów kominowych.

Prawo budowlane wymaga, aby co najmniej raz w roku sprawdzić stan techniczny przewodów:

  • dymowych,
  • spalinowych,
  • wentylacyjnych.

Corocznej kontroli podlega również instalacja gazowa.

Nie jest to obowiązek związany z tym, czy w danym roku wymieniono piec.

Kontrolę trzeba wykonywać regularnie.

„Raz w roku” nie oznacza dokładnie co 365 dni

To kolejny szczegół, który bywa źle rozumiany.

Główny Urząd Nadzoru Budowlanego wyjaśnia, że przepisy mówią o kontroli wykonywanej co najmniej raz w każdym roku kalendarzowym.

Nie musi więc minąć dokładnie 12 miesięcy od poprzedniej wizyty kominiarza.

Przykładowo, jeżeli kontrolę przeprowadzono jesienią 2025 roku, kolejny przegląd powinien zostać wykonany w 2026 roku, ale niekoniecznie dokładnie tego samego dnia lub miesiąca.

Z punktu widzenia bezpieczeństwa najlepiej nie zostawiać tej czynności na ostatnią chwilę, szczególnie przed intensywnym sezonem grzewczym.

Papierowy protokół już nie wystarcza

Zmienił się również sposób dokumentowania kontroli kominiarskiej.

W przypadku okresowych kontroli wynikających z art. 62 Prawa budowlanego ważny jest protokół elektroniczny sporządzony w systemie CEEB.

GUNB jednoznacznie wskazuje, że e-protokół jest właściwą formą dokumentowania kontroli przewodów kominowych. Papierowy dokument nie zastępuje obowiązkowego wpisu elektronicznego.

Po wykonaniu przeglądu warto więc upewnić się, że osoba przeprowadzająca kontrolę prawidłowo wprowadziła ją do systemu.

Krajowa Izba Kominiarzy przypomniała o tym ponownie przed sezonem grzewczym 2026/2027.

Nie każdy może przeprowadzić wymagany przegląd

Samo obejrzenie przewodu przez osobę zajmującą się naprawą pieca nie zawsze spełnia wymogi prawa.

Kontrolę przewodów dymowych oraz grawitacyjnych przewodów spalinowych i wentylacyjnych mogą przeprowadzać osoby posiadające kwalifikacje mistrza w rzemiośle kominiarskim.

W określonych przypadkach wymagane są natomiast odpowiednie uprawnienia budowlane – szczególnie gdy mamy do czynienia z innym rodzajem instalacji czy przewodów.

Dlatego przed zleceniem przeglądu warto upewnić się, że wykonawca ma właściwe kwalifikacje.

Kontrola komina to nie tylko formalność

Coroczny przegląd ma przede wszystkim chronić mieszkańców.

Niesprawny albo niedrożny przewód może zwiększać ryzyko pożaru, a problemy z odprowadzaniem spalin mogą prowadzić do przedostawania się do pomieszczeń tlenku węgla.

Czad jest szczególnie niebezpieczny, ponieważ nie ma zapachu ani koloru.

Nadzór budowlany przypomina przed sezonami grzewczymi, że kontrole przewodów kominowych i instalacji gazowych mają właśnie zapobiegać sytuacjom grożącym pożarem, wybuchem lub zatruciem.

Przed zimą warto sprawdzić dwie rzeczy

Dla właściciela domu sytuację można więc sprowadzić do dwóch podstawowych pytań.

Pierwsze: czy od ostatniej deklaracji zmieniło się źródło ogrzewania?

Jeśli tak, dane w CEEB powinny zostać zaktualizowane w terminie 14 dni.

Drugie: czy w 2026 roku wykonano już wymaganą okresową kontrolę przewodów kominowych?

Jeśli nie, warto umówić ją jeszcze przed rozpoczęciem intensywnego ogrzewania domu.

To dwa różne obowiązki. Pierwszy uruchamia przede wszystkim montaż lub zmiana źródła ciepła. Drugi trzeba realizować regularnie w każdym roku kalendarzowym.

Właściciele pieców powinni zajrzeć do dokumentów przed sezonem grzewczym

Wrzesień jest dobrym momentem na sprawdzenie tych formalności.

Osoby, które w ostatnich miesiącach modernizowały ogrzewanie, powinny przede wszystkim upewnić się, że nowe urządzenie widnieje w CEEB.

Pozostali właściciele nie muszą składać deklaracji kolejny raz tylko dlatego, że rozpoczyna się nowy sezon.

Wszyscy powinni natomiast pamiętać o wymaganej kontroli stanu przewodów kominowych, a po jej wykonaniu o elektronicznym protokole w CEEB.

Przed zimą nie chodzi więc wyłącznie o opał i sprawny piec. Aktualne zgłoszenie oraz kontrola kominiarska to dwa osobne obowiązki, których pominięcie może oznaczać nie tylko problemy formalne, ale przede wszystkim realne zagrożenie dla domowników.

To też może cię zainteresować: Te 3 znaki zodiaku czeka wyjątkowy tydzień. Od 21 września szczęście może być po ich stronie

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: 471-letnia przepowiednia Nostradamusa znów budzi emocje. Te słowa dają do myślenia