Zamiast historycznych szczątków prawdopodobnie należących do żołnierza wydano ciało mężczyzny zabezpieczone w zupełnie innym postępowaniu. Sprawę bada prokuratura.
Pomyłka w prosektorium pod Łodzią
Prokuratura Rejonowa w Rawie Mazowieckiej wszczęła dochodzenie po nieprawidłowym wydaniu zwłok z prywatnego prosektorium. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, pracownicy placówki mieli pomylić ciało współcześnie zmarłego mężczyzny ze szczątkami pochodzącymi prawdopodobnie z okresu jednej z wojen światowych.
Oba postępowania prowadziły różne jednostki prokuratury, ale zabezpieczone w ich ramach zwłoki znajdowały się w tym samym prosektorium. To właśnie tam doszło do błędu, którego dokładne okoliczności mają teraz zostać wyjaśnione. O sprawie poinformował między innymi serwis Goniec.pl.
Dwa postępowania i zwłoki przechowywane w jednym miejscu
Pierwsza sprawa była prowadzona przez Prokuraturę Rejonową w Rawie Mazowieckiej. Dotyczyła nieumyślnego spowodowania śmierci mężczyzny. W ramach postępowania prokurator zarządził przeprowadzenie sekcji zwłok, a ciało zostało przetransportowane do prosektorium należącego do prywatnej firmy.
W tym samym miejscu przechowywano ludzkie szczątki zabezpieczone w toku drugiego postępowania, którym zajmowała się Prokuratura Rejonowa w Skierniewicach. Według wstępnych ustaleń mogły one należeć do żołnierza poległego podczas I albo II wojny światowej.
Po przeprowadzeniu niezbędnych czynności prokurator ze Skierniewic wydał zgodę na pochowanie historycznych szczątków. Wtedy doszło do zamiany.
Zamiast szczątków żołnierza wydano ciało mężczyzny
Pracownicy prosektorium mieli przekazać do pochówku nie te zwłoki, które zostały wskazane w dokumentacji. Zamiast szczątków prawdopodobnego żołnierza wydano ciało mężczyzny będące dowodem w postępowaniu prowadzonym w Rawie Mazowieckiej.
Informację tę przekazał mediom prokurator Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi. Według lokalnych mediów niewłaściwie wydane ciało zostało pochowane w innym grobie. Okoliczności tego zdarzenia oraz kolejność podejmowanych czynności są obecnie odtwarzane przez śledczych.
Jak opisuje Radio Łódź, zamiast szczątków żołnierza wydano zwłoki zabezpieczone na potrzeby drugiego postępowania.
Prokuratura wszczęła dochodzenie w sprawie znieważenia zwłok
Po ujawnieniu pomyłki Prokuratura Rejonowa w Rawie Mazowieckiej rozpoczęła dochodzenie dotyczące znieważenia zwłok. Na obecnym etapie nie przesądzono jeszcze, kto ponosi odpowiedzialność za zamianę.
Śledczy będą musieli ustalić, w jaki sposób oznaczono oba ciała, jak wyglądała dokumentacja oraz jakie procedury obowiązywały przy ich wydawaniu. Sprawdzone zostanie także, kto podjął decyzję o przekazaniu konkretnych zwłok i czy przed opuszczeniem prosektorium zweryfikowano ich tożsamość.
Istotne będzie również ustalenie, kiedy dokładnie zauważono pomyłkę i jakie działania podjęto natychmiast po jej ujawnieniu. Dopiero zgromadzenie dokumentów oraz przesłuchanie pracowników pozwoli ocenić, czy doszło do zaniedbania jednej osoby, czy też zawiódł cały system kontroli.
Jak mogło dojść do zamiany zwłok?
Prokuratura nie przedstawiła dotąd szczegółowego wyjaśnienia mechanizmu pomyłki. Nie wiadomo więc, czy przyczyną było błędne oznaczenie zwłok, pomylenie dokumentacji czy brak właściwej weryfikacji przed ich wydaniem.
Bez wyników postępowania nie można również przesądzać, czy błąd nastąpił wyłącznie na terenie prosektorium, czy na późniejszym etapie przygotowań do pochówku. Te kwestie pozostają przedmiotem dochodzenia.
Sprawa jest szczególnie poważna, ponieważ dotyczy nie tylko poszanowania zwłok, lecz także materiału zabezpieczonego na potrzeby prowadzonego postępowania. Każda pomyłka może dodatkowo skomplikować czynności procesowe i pogłębić cierpienie bliskich zmarłego.
Śledczy ustalą, kto odpowiada za pomyłkę
Dochodzenie znajduje się na wczesnym etapie. Prokuratura ma ustalić pełny przebieg zdarzeń, zakres obowiązków poszczególnych pracowników oraz sposób nadzorowania wydawania zwłok.
Dopiero po zakończeniu tych czynności będzie wiadomo, czy i komu zostaną przedstawione zarzuty. Na razie najważniejszym potwierdzonym ustaleniem pozostaje to, że z prywatnego prosektorium wydano niewłaściwe ciało, a Prokuratura Rejonowa w Rawie Mazowieckiej bada sprawę jako możliwe znieważenie zwłok.
To też może cię zainteresować: Z życia wzięte. "Przepisałam wnuczce mieszkanie, bo obiecała, że nigdy mnie nie opuści": Po tygodniu w moim pokoju stanęły kartony
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Krzysztof Jackowski wskazał przełomowy rok dla Polski. Co według jego wizji ma się wydarzyć