Można więc przypuszczać, że Irena Santor po tak długiej karierze otacza się luksusem. Rzeczywistość wygląda jednak inaczej. 91-letnia artystka przyznała, że nigdy nie zgromadziła wielkiego majątku i wcale tego nie żałuje. Nie marzy o drogich samochodach ani wystawnych posiadłościach. Najwięcej radości dają jej dziś rzeczy znacznie prostsze.


Irena Santor zaskoczyła wyznaniem o pieniądzach


Wokalistka pojawiła się na premierze książki Jolanty Kwaśniewskiej i Jakuba B. Bączka „Twoja (Anty) Bucket Lista. 111 sposobów na powrót do siebie”. W publikacji znalazła się również rozmowa z Santor dotycząca marzeń i tego, jak wraz z wiekiem zmienia się spojrzenie na życie.


Przy tej okazji artystka została zapytana o pieniądze i swoje codzienne potrzeby.
Odpowiedziała bez udawania, że po kilkudziesięciu latach na scenie zgromadziła fortunę. Powiedziała wprost: „Nie dorobiłam się żadnego majątku”. Jednocześnie zaznaczyła, że nie stanowi to dla niej powodu do niezadowolenia.


Santor nie potrzebuje, jak sama przyznała, luksusowego samochodu czy pałacu. Ważniejsze jest dla niej to, aby wystarczało na spokojne codzienne życie – i na drobne przyjemności.


Luksus nie jest jej potrzebny


Słowa piosenkarki mogą zaskakiwać szczególnie ze względu na skalę jej kariery.
Irena Santor rozpoczęła zawodową drogę w 1951 roku w zespole „Mazowsze”. Później rozpoczęła karierę solową, a takie utwory jak „Powrócisz tu”, „Embarras”, „Tych lat nie odda nikt” czy „Już nie ma dzikich plaż” stały się częścią historii polskiej muzyki. W 2026 roku mija 75 lat od początku jej zawodowej działalności.


Mimo takiego dorobku Santor nie przedstawia pieniędzy jako najważniejszej miary sukcesu.
Już wcześniej, mówiąc o swojej emeryturze, podkreślała, że najważniejsze jest dla niej zabezpieczenie podstawowych potrzeb. Nie ukrywała, że wyższe świadczenie byłoby mile widziane, ale jednocześnie nie chciała narzekać na swoją sytuację.


Tak wygląda jej zwykły dzień


Jeszcze bardziej zaskakujące mogą być słowa Santor o codzienności.


Artystka nie opowiada o egzotycznych wyjazdach, ekskluzywnych restauracjach czy życiu z dala od zwykłych obowiązków. Wymienia natomiast sprzątanie, mycie okien i spotkania z przyjaciółmi.


Właśnie świadomość, że ma jeszcze rzeczy do zrobienia, daje jej poczucie radości i sprawia, że chce aktywnie przeżywać kolejne dni.


To podejście współgra z jej wcześniejszymi wypowiedziami. Santor wielokrotnie podkreślała, że wciąż jest ciekawa świata i ludzi. W rozmowie z „Twoim Stylem” mówiła nawet, że mimo ogromnego doświadczenia nadal się uczy i nie uważa się za osobę, która powinna wszystkim rozdawać życiowe rady.


Ma 91 lat i spokojnie mówi o przemijaniu


Irena Santor urodziła się 9 grudnia 1934 roku, ma więc obecnie 91 lat. Artystka nie unika tematu wieku.


W najnowszej wypowiedzi przyznała, że zdaje sobie sprawę z przemijania i zaakceptowała ten etap życia. Jednocześnie chciałaby, aby trwał on jak najdłużej.


Nie oznacza to jednak wycofania się z życia.


Choć Santor kilka lat temu zdecydowała o zakończeniu regularnej kariery estradowej, nadal pojawia się publicznie. Dała się także namówić na jubileuszowe występy, podczas których pełni przede wszystkim rolę narratorki, a jej przeboje wykonują młodsi artyści. Sama mówiła, że możliwość ponownego kontaktu ze sceną przedłużyła jej zawodowe życie.


Muzyka nadal zajmuje ważne miejsce w jej życiu


Santor nie ukrywa, że jej głos zmienił się przez dziesięciolecia intensywnego śpiewania. To właśnie dlatego ograniczyła własne występy wokalne.


Nie oznacza to jednak rozstania z muzyką. Wręcz przeciwnie. Artystka nadal uczestniczy w koncertach, słucha innych wykonawców i pojawia się podczas wydarzeń związanych z polską kulturą.


W rozmowie z „Twoim Stylem” mówiła nawet żartobliwie, że trwa właśnie dzięki muzyce.


Nie pałac i samochody. Santor wybrała prostsze życie


Po 75 latach działalności artystycznej Irena Santor mogłaby opowiadać o nagrodach, sławie i materialnych symbolach sukcesu. Ona jednak wybiera zupełnie inną perspektywę.


Z jej najnowszych wypowiedzi wynika, że najważniejsze są dziś dla niej bezpieczeństwo, przyjaciele, codzienne obowiązki i możliwość cieszenia się kolejnym dniem. Nie uważa braku wielkiej fortuny za porażkę.


I być może właśnie dlatego jej obecne życie wygląda inaczej, niż mogłoby się wydawać osobom, które przez dziesięciolecia oglądały ją na największych scenach.

To też może cię zainteresować: Afera po „Kuchennych rewolucjach”. Właściciele zabrali głos, sprawą zajmuje się prawnik

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Od 2027 roku zmienią się zasady jednej z rent. Seniorzy powinni to wiedzieć