Może jednak doprowadzić do sytuacji, w której wierzyciel straci możliwość przymusowego dochodzenia zapłaty. Wszystko zależy od rodzaju roszczenia, daty jego wymagalności oraz działań podejmowanych wcześniej przed sądem lub komornikiem. Jeden wniosek może bowiem sprawić, że termin zacznie być liczony od nowa.

Problemy z regulowaniem zobowiązań dotyczą ogromnej grupy Polaków. Według danych Krajowego Rejestru Długów w marcu 2026 r. zaległości konsumentów znajdujące się w rejestrze wynosiły łącznie 40,7 mld zł. Wśród nich znajdują się niespłacone pożyczki, raty, czynsze, rachunki, abonamenty oraz kary za jazdę bez biletu.

Po ilu latach przedawnia się dług?

Podstawowe terminy przedawnienia zostały zapisane w Kodeksie cywilnym. Zgodnie z art. 118, jeżeli szczególny przepis nie przewiduje innego rozwiązania, termin wynosi sześć lat. Krótszy, trzyletni okres obowiązuje w przypadku roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz świadczeń okresowych.

Do świadczeń okresowych zalicza się między innymi odsetki, czynsz czy regularnie pobierane opłaty. Roszczenia banku, operatora telekomunikacyjnego albo firmy pożyczkowej wobec klienta zazwyczaj są związane z działalnością gospodarczą wierzyciela, dlatego często stosuje się wobec nich termin trzyletni. Konkretna kwalifikacja zawsze zależy jednak od rodzaju umowy i podstawy zadłużenia.

Co ważne, termin liczy się zasadniczo od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne, czyli od momentu, gdy wierzyciel mógł zażądać zapłaty. Przepisy wskazują również, że przy terminach wynoszących co najmniej dwa lata przedawnienie przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego. Zasady te wynikają bezpośrednio z art. 118 i 120 Kodeksu cywilnego.

Jeżeli zatem sześcioletni termin liczony bez dodatkowych zdarzeń upływałby w marcu, jego koniec zostałby przesunięty na 31 grudnia tego samego roku.

Dług potwierdzony wyrokiem ma osobny termin

Sytuacja zmienia się, gdy istnienie długu zostało już potwierdzone prawomocnym wyrokiem sądu, nakazem zapłaty albo zatwierdzoną ugodą. Takie roszczenie przedawnia się zasadniczo po sześciu latach. Świadczenia okresowe należne w przyszłości nadal mogą natomiast przedawniać się po trzech latach.

Oznacza to, że samo powstanie długu i późniejsze uzyskanie przez wierzyciela orzeczenia sądu stanowią dwa różne etapy. Nie można więc ustalać przedawnienia wyłącznie na podstawie daty wystawienia niezapłaconej faktury albo terminu ostatniej raty. Jeżeli w sprawie zapadło orzeczenie, trzeba sprawdzić również datę jego uprawomocnienia oraz późniejsze czynności wierzyciela. Sześcioletnią zasadę dla roszczeń stwierdzonych orzeczeniem określa art. 125 Kodeksu cywilnego.

W bardzo starych sprawach mogą mieć znaczenie także przepisy przejściowe związane ze skróceniem w 2018 r. podstawowego terminu z dziesięciu do sześciu lat. Takich przypadków nie powinno się oceniać wyłącznie przez proste odjęcie sześciu lat od aktualnej daty.

Wniosek do komornika przerywa przedawnienie

Najważniejsza informacja dla zadłużonych jest taka, że wierzyciel może przerwać bieg przedawnienia. Dzieje się tak między innymi poprzez podjęcie czynności przed sądem lub organem egzekucyjnym, której bezpośrednim celem jest odzyskanie albo zabezpieczenie należności.

Złożenie wniosku o wszczęcie egzekucji komorniczej co do zasady przerywa dotychczasowy termin. W czasie trwania postępowania egzekucyjnego przedawnienie nie biegnie. Dopiero po zakończeniu egzekucji termin zaczyna być liczony od nowa.

W praktyce oznacza to, że roszczenie nie musi przedawnić się sześć lat po wydaniu wyroku, jeżeli wierzyciel wcześniej skierował sprawę do komornika. Jeżeli postępowanie zostanie później umorzone, wierzyciel może w odpowiednim terminie ponownie wystąpić o egzekucję. Kolejny skuteczny wniosek znów może przerwać bieg przedawnienia. Zasady przerwania i ponownego liczenia terminów określają art. 123 i 124 Kodeksu cywilnego.

Bieg przedawnienia może przerwać również uznanie roszczenia przez dłużnika. Dlatego przed podpisaniem ugody, harmonogramu spłaty albo innego dokumentu dotyczącego starego zobowiązania warto dokładnie ustalić jego status prawny.

Mediacja nie zeruje już całego terminu

Należy odróżnić przerwanie przedawnienia od jego zawieszenia. Wszczęcie mediacji nie powoduje obecnie, że dotychczasowy okres zostaje całkowicie wyzerowany. Bieg terminu zostaje zawieszony na czas trwania mediacji, a po jej zakończeniu jest kontynuowany.

Podobnie traktowane jest postępowanie związane z zawezwaniem do próby ugodowej. To ważna zmiana, ponieważ w starszych poradnikach wciąż można znaleźć informację, że każda mediacja automatycznie uruchamia cały termin od początku.

Bezskuteczna egzekucja nie kasuje długu

Komornik może umorzyć postępowanie, jeżeli nie znajdzie majątku pozwalającego na odzyskanie należności. Może się tak zdarzyć, gdy dłużnik nie ma wynagrodzenia, oszczędności, nieruchomości ani wartościowych ruchomości, z których można przeprowadzić egzekucję.

Umorzenie postępowania z powodu jego bezskuteczności nie jest jednak tym samym co umorzenie długu. Zobowiązanie nadal istnieje, a wierzyciel może ponownie zwrócić się do komornika, jeżeli uzyska informację, że sytuacja majątkowa dłużnika się poprawiła. Musi jednak pilnować terminu przedawnienia i podejmować czynności zgodnie z przepisami.

Dlatego osoba, wobec której egzekucja została kiedyś zakończona z powodu braku majątku, nie powinna zakładać, że sprawa została definitywnie zamknięta.

Kiedy komornik powinien odmówić wszczęcia egzekucji?

Przepisy nakładają na organ egzekucyjny obowiązek sprawdzenia terminu wynikającego z tytułu wykonawczego. Jeżeli z dokumentu wynika, że roszczenie jest już przedawnione, a wierzyciel nie przedstawi dowodu na wcześniejsze przerwanie terminu, organ powinien odmówić wszczęcia egzekucji.

Taką zasadę przewiduje art. 804 § 2 Kodeksu postępowania cywilnego. Regulacja nie dotyczy jednak w taki sam sposób odsetek, które stały się wymagalne już po powstaniu tytułu wykonawczego.

Sytuacja może być bardziej skomplikowana, jeśli wierzyciel prowadził wcześniej egzekucję, zawarł z dłużnikiem ugodę albo posiada dokument świadczący o uznaniu roszczenia. Komornik może wtedy uznać, że termin został skutecznie przerwany.

Przedawniony dług nie znika automatycznie

Przedawnienie dotyczy możliwości przymusowego dochodzenia roszczenia, a nie samego istnienia zobowiązania. W przypadku roszczenia wobec konsumenta po upływie terminu wierzyciel co do zasady nie może domagać się jego zaspokojenia. Sąd powinien uwzględnić przedawnienie, chociaż w wyjątkowych sytuacjach może odstąpić od tej zasady ze względów słuszności.

Dłużnik, który otrzyma pismo dotyczące starego zobowiązania, nie powinien go ignorować. Należy sprawdzić datę wymagalności, rodzaj długu, ewentualne orzeczenia sądowe oraz wszystkie wcześniejsze postępowania egzekucyjne. Dopiero komplet tych informacji pozwala ustalić, czy roszczenie faktycznie jest przedawnione i czy komornik może nadal prowadzić działania.

To też może cię zainteresować: Z życia wzięte. Całe życie pracowałam za granicą. Kiedy przyjechałam, dowiedziałam się, że mąż mieszka z kochanką

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Kościół pozwał 14-latkę. Domaga się ponad 17 tys. zł