Były szef rządu przyznał na antenie Polsat News, że chce ponownie objąć stanowisko premiera. Opowiedział również o możliwej współpracy z Krzysztofem Bosakiem oraz wskazał polityka, którego nie zaprosiłby do swojego przyszłego gabinetu.
Morawiecki ponownie chce zostać premierem
Mateusz Morawiecki był gościem programu „Gość Wydarzeń” w Polsat News. Podczas rozmowy został zapytany wprost, czy nadal widzi siebie na stanowisku prezesa Rady Ministrów. Odpowiedź byłego premiera nie pozostawiła miejsca na spekulacje.
– Tak, chcę być premierem – zadeklarował Morawiecki.
Polityk przekonywał, że utworzony przez niego klub parlamentarny Rozwój Plus ma stać się podstawą do budowania szerszej większości po prawej stronie sceny politycznej. Jego zdaniem dotychczasowe środowisko PiS miało problem z pozyskiwaniem koalicjantów, co utrudniało stworzenie stabilnego rządu.
Sama deklaracja Morawieckiego nie oznacza jednak, że objęcie przez niego stanowiska premiera jest przesądzone. Powstanie przyszłego gabinetu będzie zależało od wyniku wyborów parlamentarnych oraz zdolności poszczególnych ugrupowań do zbudowania większości w Sejmie.
Krzysztof Bosak mógłby znaleźć się w przyszłym rządzie
Rozwój Plus nie ma obecnie szans na samodzielne sprawowanie władzy, dlatego jednym z najważniejszych tematów rozmowy były potencjalne koalicje. Morawiecki został zapytany, czy wyobraża sobie wspólny rząd z Krzysztofem Bosakiem, jednym z liderów Konfederacji.
Były premier nie wykluczył takiego rozwiązania. Przyznał, że jest w stanie wyobrazić sobie scenariusz, w którym oba środowiska polityczne wspólnie tworzą gabinet.
Deklaracja ta pokazuje, że Morawiecki chce poszukiwać partnerów również poza swoim dotychczasowym zapleczem. Jak relacjonuje Goniec, były premier uważa, że jego inicjatywa może przełamywać dotychczasowe podziały oraz zwiększać zdolność prawicy do zawierania porozumień.
Jacek Sasin poza planami Morawieckiego
Zdecydowanie inaczej Morawiecki wypowiedział się o Jacku Sasinie. Prowadzący zapytał, czy były minister aktywów państwowych mógłby ponownie zostać wicepremierem. Lider Rozwoju Plus odpowiedział przecząco.
Dopytywany o jakiekolwiek miejsce dla Sasina w swoim przyszłym rządzie, Morawiecki ponownie odmówił. – Nie, nie wziąłbym – stwierdził w rozmowie opublikowanej przez Polsat News.
Były premier przekonywał, że przy obsadzaniu stanowisk powinny decydować przede wszystkim kompetencje, skuteczność i fachowość, a nie prywatne relacje pomiędzy politykami.
Więcej otwartości wykazał wobec Przemysława Czarnka. Morawiecki przyznał, że widziałby dla niego miejsce w gabinecie, ale nie ponownie na stanowisku ministra edukacji. Nie wskazał jednoznacznie resortu, który były minister mógłby objąć.
Rozwój Plus ma własny plan polityczny
Klub parlamentarny Rozwój Plus powstał po nasileniu konfliktu pomiędzy Mateuszem Morawieckim a częścią kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości. Zgodnie z wcześniejszymi informacjami Polsat News do nowego klubu przystąpiło 40 posłów oraz jeden senator.
Morawiecki twierdzi, że jego środowisko może skuteczniej docierać do przedsiębiorców, studentów, samorządowców oraz mieszkańców większych miast. Rozwój Plus zamierza przedstawiać projekty dotyczące lokalnej przedsiębiorczości, polskiego kapitału i rozwoju gospodarczego w gminach oraz powiatach.
Nowy klub chce również mieć swojego przedstawiciela w Prezydium Sejmu. Morawiecki zapowiedział złożenie wniosku w tej sprawie, argumentując, że każdy klub parlamentarny powinien mieć własnego wicemarszałka. Kandydat ma zostać wybrany w wewnętrznym głosowaniu.
Morawiecki szykuje polityczną konwencję
Kolejnym ważnym wydarzeniem dla środowiska byłego premiera ma być konwencja Rozwoju Plus zaplanowana na 15 października. Morawiecki zapowiada, że właśnie wtedy zostaną przedstawione dalsze elementy programu oraz wizja działania ugrupowania.
Najważniejsza deklaracja padła jednak już teraz. Były premier otwarcie potwierdził, że chce ponownie stanąć na czele rządu. Jednocześnie rozpoczął publiczną dyskusję o składzie przyszłego gabinetu, wskazując potencjalnych partnerów i wyznaczając granice personalnej współpracy.
To też może cię zainteresować: Nowa decyzja w sprawie katastrofy smoleńskiej. 14 rosyjskich medyków poszukiwanych listami gończymi
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Z życia wzięte. "W sanatorium poznałam mężczyznę, przy którym znów zaczęłam się uśmiechać": Dzieci oskarżyły mnie, że zdradzam pamięć ich ojca