Wbrew pojawiającym się nagłówkom nie przygotowano jednak powszechnego nakazu rozbierania istniejących płotów. Planowana zmiana dotyczy przede wszystkim wysokości, na której będzie można umieszczać ostre i potencjalnie niebezpieczne elementy. Ważny jest również aktualny stan prac legislacyjnych.

Nowe przepisy dotyczące ogrodzeń nadal są projektem

Zgodnie z planami nowe warunki techniczne miały zacząć obowiązywać 20 września 2026 roku. Na 19 sierpnia rozporządzenie nie zostało jednak ogłoszone w Dzienniku Ustaw. Opisywane zmiany wynikają nadal z projektu przekazanego do procedury notyfikacyjnej Unii Europejskiej.

Oznacza to, że nie należy jeszcze przedstawiać nowych wymagań jako ostatecznych i obowiązujących przepisów. Treść rozporządzenia oraz termin jego praktycznego zastosowania mogą zależeć od zakończenia całej procedury legislacyjnej.

Jednocześnie parlament pracuje nad rozwiązaniem, które ma zapobiec nagłej zmianie zasad. Senat 6 sierpnia 2026 roku przyjął bez poprawek nowelizację Prawa budowlanego. Przewiduje ona możliwość stosowania dotychczasowych warunków technicznych przez 18 miesięcy, licząc od 20 września 2026 roku. Ustawa musi jeszcze zakończyć proces legislacyjny, zostać podpisana i opublikowana.

Ostre elementy na ogrodzeniu. Projekt podnosi limit do 2,2 metra

Najważniejsza planowana zmiana dotyczy drutu kolczastego, tłuczonego szkła, metalowych grotów oraz innych ostro zakończonych elementów. Projekt zakłada, że nie będzie można ich umieszczać na wysokości mniejszej niż 2,2 metra, licząc od poziomu terenu.

Obecnie granica wynosi 1,8 metra. Potwierdza to obowiązujące rozporządzenie w sprawie warunków technicznych budynków. Już dzisiaj ogrodzenie nie może stwarzać zagrożenia dla ludzi i zwierząt, a ostre elementy znajdujące się poniżej 1,8 metra są niedozwolone.

Po wejściu nowych regulacji dopuszczalna wysokość montowania takich zabezpieczeń zostałaby podniesiona o 40 centymetrów. W praktyce standardowy płot o wysokości około dwóch metrów nie mógłby zostać zakończony ostrymi grotami. Bezpieczniejszym rozwiązaniem byłyby elementy zaokrąglone, płaskie albo pozbawione wystających krawędzi.

Projektodawca uzasadnia zmianę koniecznością lepszej ochrony ludzi oraz zwierząt. Ostre zwieńczenia mogą być niebezpieczne nie tylko dla dzieci lub przechodniów, lecz także dla kotów, psów i dzikich zwierząt próbujących przeskoczyć przez płot.

Czy stare ogrodzenie będzie musiało zniknąć?

Planowane przepisy nie oznaczają automatycznego obowiązku usunięcia każdego istniejącego ogrodzenia. Płot wykonany zgodnie z prawem obowiązującym w chwili jego budowy co do zasady nie stanie się nielegalny wyłącznie dlatego, że zmieni się limit wysokości ostrych elementów.

Inaczej wygląda sytuacja ogrodzeń, które już obecnie naruszają przepisy. Jeżeli groty, drut kolczasty lub kawałki szkła znajdują się poniżej 1,8 metra, konstrukcja może być niezgodna z aktualnymi wymaganiami. Nowe regulacje nie zalegalizują takiego płotu.

Znaczenie może mieć również zakres przyszłych prac. Zwykłe malowanie, wymiana zamka lub naprawa zawiasów nie musi oznaczać przebudowy całego ogrodzenia. Wymiana przęseł na inne, podwyższenie konstrukcji albo zamontowanie nowych ostrych zakończeń może już zostać potraktowane jako wykonanie nowych robót. W takim przypadku trzeba będzie sprawdzić przepisy obowiązujące w momencie prowadzenia prac.

Bramy i furtki już teraz nie mogą otwierać się na chodnik

Część informacji przedstawianych jako nowość obowiązuje od wielu lat. Dotyczy to między innymi sposobu otwierania bram i furtek. Zgodnie z aktualnym rozporządzeniem nie mogą one otwierać się na zewnątrz działki, a więc na chodnik, drogę lub sąsiednią nieruchomość.

Nie zmieniają się również podstawowe minimalne wymiary. Brama powinna mieć w świetle co najmniej 2,4 metra szerokości, natomiast furtka co najmniej 0,9 metra. Projektowane przepisy powtarzają te wartości.

Nowe zapisy mają natomiast mocniej zaakcentować dostępność furtek prowadzących do budynków wielorodzinnych, obiektów użyteczności publicznej i budynków zamieszkania zbiorowego. Przejście nie powinno utrudniać poruszania się osobom ze szczególnymi potrzebami.

Okres przejściowy może potrwać do marca 2028 roku

Przyjęta przez Senat nowelizacja zakłada, że inwestorzy będą mogli przez 18 miesięcy wybierać pomiędzy nowymi a dotychczasowymi warunkami technicznymi. Rozwiązanie ma obejmować również budowy niewymagające pozwolenia ani zgłoszenia, do których zaliczają się ogrodzenia o wysokości nieprzekraczającej 2,2 metra.

Jeżeli ustawa zostanie podpisana i opublikowana w obecnym kształcie, dotychczasowe zasady będzie można stosować do około 20 marca 2028 roku. Nie oznacza to całkowitego przesunięcia nowych przepisów. Przez okres przejściowy inwestor otrzyma możliwość wyboru właściwego zestawu wymagań.

Do zakończenia procesu legislacyjnego najbezpieczniej traktować zarówno datę, jak i ostateczny kształt regulacji jako planowane. Właściciel, który przygotowuje się do wymiany płotu, powinien przed rozpoczęciem prac sprawdzić aktualną wersję przepisów.

Bezpieczne ogrodzenie pozwoli uniknąć późniejszych problemów

Osoby zamawiające nowe ogrodzenie powinny zwrócić uwagę nie tylko na jego całkowitą wysokość, ale również na miejsce, w którym zaczynają się ostre elementy. W projektowanym przepisie znaczenie ma wysokość umieszczenia grotu lub kolca, a nie wyłącznie najwyższy punkt konstrukcji.

Warto wybierać przęsła z zaokrąglonymi albo płaskimi zakończeniami. Takie rozwiązanie będzie zgodne zarówno z obecnymi wymaganiami, jak i z planowanym zaostrzeniem przepisów. Przed budową należy także sprawdzić miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, ewentualną uchwałę krajobrazową oraz wymagania związane z ochroną zabytków.

Nie ma zatem powodów do masowego demontowania płotów. Planowana zmiana może mieć znaczenie przede wszystkim dla osób budujących nowe ogrodzenie, wymieniających przęsła lub montujących ostre zabezpieczenia. Najważniejszą zasadą pozostaje bezpieczeństwo ludzi i zwierząt.

To też może cię zainteresować: Seniorzy powinni uważać na drzemki o tej porze. Badacze odkryli niepokojącą zależność

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Złodzieje obserwują klientów bankomatów. Metoda "na kolec" może pozbawić ich pieniędzy w kilka sekund