Naukowcy zwracają jednak uwagę, że u osób starszych znaczenie ma nie tylko długość drzemki, lecz także jej pora. Regularne zasypianie już rano powiązano z wyższym ryzykiem zgonu. Nie oznacza to jednak, że sama drzemka jest jego przyczyną.
Poranne drzemki seniorów pod lupą naukowców
Badacze z Mass General Brigham i Rush University Medical Center przeanalizowali zwyczaje związane ze snem 1338 osób w wieku co najmniej 56 lat. Średnia wieku uczestników wynosiła ponad 81 lat, a większość badanych stanowiły kobiety.
Seniorzy przez maksymalnie 14 dni nosili na nadgarstkach urządzenia rejestrujące ich aktywność i okresy odpoczynku. Dzięki temu naukowcy nie musieli polegać wyłącznie na deklaracjach uczestników. Sprawdzili, jak długo i często badane osoby drzemały oraz o jakiej porze zasypiały.
Stan zdrowia uczestników obserwowano przez okres sięgający nawet 19 lat. Wyniki analizy zostały opublikowane w czasopiśmie naukowym „JAMA Network Open”.
Rano, a nie po obiedzie. Ta pora zwróciła uwagę badaczy
W analizie za drzemkę uznawano okres snu przypadający między godziną 9 a 19. Okazało się, że osoby zasypiające przede wszystkim rano miały o około 30 proc. wyższe względne ryzyko zgonu niż uczestnicy, którzy odpoczywali wczesnym popołudniem.
Nie oznacza to, że 30 proc. seniorów ucinających sobie rano drzemkę umrze z tego powodu. Jest to względna różnica statystyczna pomiędzy badanymi grupami. Praca naukowców wykazała zależność, ale nie udowodniła, że poranny sen bezpośrednio pogarsza zdrowie.
Zdrowa osoba po odpowiednio przespanej nocy powinna rano czuć się stosunkowo wypoczęta. Dlatego silna potrzeba ponownego zaśnięcia krótko po wstaniu z łóżka może być objawem niewykrytego problemu zdrowotnego albo niskiej jakości nocnego snu.
Znaczenie miały także długość i częstotliwość drzemek
Poranna pora nie była jedynym elementem, który zwrócił uwagę naukowców. Z wyższym ryzykiem powiązano również długie i częste spanie w ciągu dnia.
Każda dodatkowa godzina dziennego snu wiązała się w analizie z około 13-procentowym wzrostem względnego ryzyka zgonu. Jedna dodatkowa drzemka dziennie oznaczała natomiast wzrost o około 7 proc. Wyniki pozostały istotne również po uwzględnieniu wielu informacji dotyczących stanu zdrowia i nocnego wypoczynku uczestników.
Autorzy badania podkreślają jednak, że sporadyczna i krótka drzemka nie powinna być powodem do niepokoju. Szczególnie istotna jest zmiana wcześniejszych przyzwyczajeń, na przykład sytuacja, w której aktywny dotąd senior nagle zaczyna zasypiać kilka razy dziennie.
Drzemka może być objawem, a nie przyczyną problemu
Badacze przypuszczają, że nadmierna senność może odzwierciedlać rozwijające się schorzenia, zaburzenia rytmu dobowego lub problemy ze snem. Człowiek chory lub osłabiony częściej potrzebuje odpoczynku, nawet jeżeli nie występują jeszcze inne łatwo zauważalne objawy.
Przyczyną porannej senności może być również bezdech senny. Osoba z takim zaburzeniem spędza w łóżku odpowiednią liczbę godzin, ale jej sen jest wielokrotnie przerywany z powodu problemów z oddychaniem. Rano może być niewyspana, cierpieć na ból głowy, a w ciągu dnia walczyć z trudną do opanowania sennością.
Wpływ na potrzebę drzemki mogą mieć także choroby przewlekłe, przyjmowane leki, depresja, niewielka aktywność fizyczna lub zaburzenia neurologiczne. Naukowcy zaznaczają, że to właśnie takie czynniki mogą odpowiadać zarówno za częstsze drzemki, jak i za gorsze wyniki zdrowotne. Omówienie rezultatów badania opublikowała również „Harvard Gazette”.
Czy senior powinien zrezygnować z drzemek?
Wyniki badania nie oznaczają, że każdy senior powinien całkowicie zrezygnować z odpoczynku w ciągu dnia. Krótka drzemka może zmniejszyć zmęczenie, poprawić czujność i ułatwić funkcjonowanie po gorzej przespanej nocy.
Najkorzystniejszym momentem jest zazwyczaj wczesne popołudnie, kiedy naturalnie obniża się poziom czujności organizmu. Drzemka powinna trwać około 20–30 minut. Dłuższy sen może prowadzić do wejścia w głębszą fazę, przez co po przebudzeniu pojawia się dezorientacja, ciężkość i jeszcze większe zmęczenie.
Nie warto również zasypiać późnym popołudniem. Drzemka po godzinie 15 może utrudnić wieczorne zasypianie i pogorszyć jakość nocnego wypoczynku. Takie zalecenia przedstawia między innymi Mayo Clinic.
Takiej zmiany nie należy ignorować
Powodem do konsultacji z lekarzem powinna być nagła, silna lub utrzymująca się senność, zwłaszcza gdy senior zasypia rano mimo pełnej nocy w łóżku. Warto także zwrócić uwagę na głośne chrapanie, przerwy w oddychaniu podczas snu, częste wybudzenia oraz trudności z normalnym funkcjonowaniem w ciągu dnia.
Sama poranna drzemka nie jest diagnozą ani dowodem poważnej choroby. Może jednak być jednym z pierwszych sygnałów wskazujących, że nocny sen nie zapewnia odpowiedniej regeneracji albo w organizmie rozwija się problem wymagający sprawdzenia.
To też może cię zainteresować: Złodzieje obserwują klientów bankomatów. Metoda "na kolec" może pozbawić ich pieniędzy w kilka sekund
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Papież Leon XIV zareagował po wypadku polskich pielgrzymów. Z Watykanu nadszedł specjalny telegram