Cały dokument musi zostać napisany ręką spadkodawcy i przez niego podpisany. To jednak niejedyna przyczyna, dla której sąd może odmówić uwzględnienia ostatniej woli.
Wiele osób sądzi, że do sporządzenia testamentu wystarczy napisanie treści na komputerze, wydrukowanie jej i złożenie podpisu na końcu dokumentu. Tak przygotowane pismo może wyglądać oficjalnie, ale nie jest testamentem własnoręcznym w rozumieniu Kodeksu cywilnego.
Wymagania dotyczące formy testamentu nie są jedynie techniczną formalnością. Mają pozwolić sądowi ustalić, czy dokument rzeczywiście pochodzi od spadkodawcy i przedstawia jego samodzielnie podjętą decyzję.
Testament trzeba napisać w całości odręcznie
Zgodnie z art. 949 § 1 Kodeksu cywilnego spadkodawca może sporządzić testament w ten sposób, że napisze go w całości pismem ręcznym, podpisze i opatrzy datą. Oznacza to, że odręczny podpis pod wydrukiem nie wystarczy.
Nie może też napisać testamentu za spadkodawcę członek rodziny, nawet jeżeli wiernie zapisuje dyktowaną treść. W takim przypadku dokument nie został sporządzony własnoręcznie przez osobę rozporządzającą swoim majątkiem.
Aktualny tekst Kodeksu cywilnego wskazuje również, że testament można sporządzić w formie aktu notarialnego. Osoba wybierająca testament własnoręczny musi jednak dokładnie przestrzegać wymogów dotyczących pisma oraz podpisu.
Testament holograficzny nie wymaga obecności świadków. Nie trzeba również posługiwać się urzędowymi sformułowaniami. Z dokumentu powinno jednak jednoznacznie wynikać, kto ma dziedziczyć i że zapisana treść stanowi ostatnią wolę autora.
Brak daty nie zawsze oznacza nieważność
Kodeks cywilny wymaga umieszczenia na testamencie daty, ale przewiduje ważny wyjątek. Brak daty nie powoduje automatycznie nieważności, jeżeli nie wywołuje wątpliwości dotyczących zdolności spadkodawcy do sporządzenia testamentu, jego treści albo wzajemnego stosunku kilku pozostawionych testamentów.
Data może mieć kluczowe znaczenie, gdy zmarły przygotował więcej niż jeden dokument. Pozwala wówczas ustalić ich kolejność i ocenić, czy późniejszy testament odwołał wcześniejsze rozporządzenia.
Inaczej wygląda sytuacja z podpisem. Brak podpisu pod testamentem własnoręcznym jest poważnym uchybieniem formalnym. Samo wpisanie imienia i nazwiska na początku dokumentu albo umieszczenie danych spadkodawcy w treści może nie wystarczyć do potwierdzenia, że dokument został przez niego ostatecznie zaakceptowany.
Choroba nie przekreśla testamentu automatycznie
Zachowanie właściwej formy nie gwarantuje jeszcze, że testament nie zostanie zakwestionowany. Art. 945 § 1 Kodeksu cywilnego wskazuje trzy sytuacje, w których ostatnia wola jest nieważna.
Pierwsza dotyczy sporządzenia testamentu w stanie wyłączającym świadome albo swobodne podjęcie decyzji i wyrażenie woli. Sąd może badać między innymi stan zdrowia spadkodawcy, przyjmowane przez niego leki, dokumentację medyczną, zeznania świadków oraz opinie biegłych.
Sama diagnoza demencji, choroby psychicznej czy choroby Alzheimera nie przesądza automatycznie o nieważności dokumentu. Najważniejszy jest stan osoby dokładnie w chwili sporządzania testamentu. Możliwe jest, że ciężko chory spadkodawca rozumiał znaczenie swojej decyzji i potrafił wyrazić ją w sposób swobodny.
Groźba lub istotny błąd mogą podważyć ostatnią wolę
Drugą podstawą nieważności jest działanie pod wpływem błędu. Musi to być jednak błąd na tyle istotny, że bez niego spadkodawca nie sporządziłby testamentu o danej treści. Przykładem może być celowe przekazanie nieprawdziwych informacji o jednym z członków rodziny, które bezpośrednio wpłynęły na decyzję dotyczącą spadku.
Trzecia sytuacja dotyczy testamentu sporządzonego pod wpływem groźby. Sąd sprawdza wtedy, czy naciski ograniczały swobodę testatora i rzeczywiście wpłynęły na treść ostatniej woli. Sama bliska relacja, opieka nad seniorem albo częste rozmowy o spadku nie przesądzają jeszcze o istnieniu groźby. Konieczna jest ocena wszystkich okoliczności.
Jak opisuje Infor.pl, w podobnych postępowaniach duże znaczenie mogą mieć dokumentacja medyczna, opinie biegłych oraz zeznania osób, które znały sytuację spadkodawcy.
Na podważenie testamentu z niektórych przyczyn są terminy
Na brak świadomości lub swobody, działanie pod wpływem istotnego błędu albo groźby nie można powoływać się bez ograniczenia czasowego. Zgodnie z art. 945 § 2 Kodeksu cywilnego uprawniona osoba ma trzy lata od momentu, w którym dowiedziała się o przyczynie nieważności. Niezależnie od tego po upływie dziesięciu lat od otwarcia spadku powołanie się na te przyczyny nie jest już możliwe.
Otwarcie spadku następuje w chwili śmierci spadkodawcy. Trzyletni i dziesięcioletni termin dotyczą jednak przyczyn wymienionych w art. 945, a więc braku świadomości lub swobody, błędu oraz groźby. Nie należy automatycznie odnosić ich do każdego uchybienia formalnego, takiego jak brak wymaganego własnoręcznego pisma.
Testament notarialny także można zakwestionować
Sporządzenie testamentu u notariusza znacząco ogranicza ryzyko błędów formalnych. Ułatwia również potwierdzenie tożsamości spadkodawcy i treści złożonego przez niego oświadczenia. Nie oznacza jednak, że testament notarialny jest całkowicie niemożliwy do podważenia.
Nadal można próbować wykazać, że spadkodawca nie był zdolny do świadomego albo swobodnego wyrażenia woli, działał pod wpływem istotnego błędu lub został zmuszony groźbą. W praktyce zakwestionowanie aktu notarialnego może być trudniejsze, ale nie jest prawnie wykluczone.
Jeżeli sąd stwierdzi nieważność testamentu, dziedziczenie może nastąpić na podstawie wcześniejszego ważnego testamentu. Gdy takiego dokumentu nie ma, zastosowanie znajdą ustawowe zasady dziedziczenia.
Przy większym majątku, skomplikowanej sytuacji rodzinnej lub zamiarze wydziedziczenia bliskiej osoby warto skonsultować treść testamentu z notariuszem albo prawnikiem. Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje indywidualnej porady prawnej.
To też może cię zainteresować: Pilna decyzja GIF w sprawie kolejnego leku. Dotyczy wszystkich serii jednego preparatu
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Nie przechodź obok tego obojętnie. Straż miejska apeluje o pilne zgłoszenie